Facebook Google+ Twitter

Zagraniczne praktyki lepsze niż polskie?

Polscy studenci w pogoni za karierą i sukcesem ścigają się o jak najlepsze wpisy w CV. Wielu z nich wyjeżdża za granicę na wakacyjne praktyki, bo referencje zachodnich firm zadowalają pracodawców. Czy polskie firmy przegrywają z zachodnimi?

Hochschule Harz w Wernigerode. Fot. Agnieszka WasztylFirmy coraz częściej rywalizują o studentów i ścigają się w oferowaniu praktyk na bardzo wysokim poziomie. W zapomnienie odchodzą powoli czasy, gdy praktykanci podawali kawę i ciastka. Bo dziś liczy się doświadczenie i wiedza. Ale czy wpis w CV od zagranicznego pracodawcy jest lepszy niż od rodzimego przedsiębiorcy?

Jeszcze do niedawna tak uważano. I choć dobrze jest odbyć staż zagraniczny, polskie firmy oferują praktyki na coraz wyższym, europejskim poziomie. Dla pracodawców coraz mniej się liczy, gdzie odbyło sie staż, liczy się wiedza i umiejetności.

– Praktyka zagraniczna na pewno gwarantuje lepszy start, bo kwestia kontaktów międzynarodowych jest coraz ważniejsza. Ale liczy się stanowisko i jakie obowiązki się wykonywało. Praktyka praktyce - także za granicą - nie równa. Okres próbny jest najlepszym testem. Czasem polskie firmy prezentują się lepiej od zachodnich - stwierdza Rafal Sanecki z firmy Archeton.

Ważny jest talent i doświadzczenie

– Spędziłam w Anglii 4 miesiące i były to najwspanialsze wakacje w moim życiu - mówi Paulina Kostyra z Krakowa. – Pracowałam w renomowanej firmie i wykonywałam głównie prace biurową, umawiałam klientów na spotkania. Zarobione pieniądze wystarczyły mi na pokrycie czesnego i na drobne wydatki. W Polsce praktyki są najczęściej bezpłatne, tutaj płacą ci za wykonaną pracę i patrzą na doświadczenie. Nie jest ważne, co kończyłeś, tylko ile umiesz. Dla wielu liczy się talent, bo sam dyplom wyższej uczelni nie jest gwarancją wiedzy i umiejętności. Myślę, że w Polsce nie nauczyłabym się tyle, ale pewności nie mam - dodaje.

Inne odczucia ma Kamila Niedziela, studentka z Tarnowa. – Wyjechałam na wakacje do Londynu. Pracodawcy byli wyrozumiali i życzliwi. Pracowałam w gastronomii. Wprawdzie dużo się przez te 2 miesiące nauczyłam, ale koszty życia w Anglii są ogromne. Trochę żałuję, że wyjechałam, bo moi znajomi znaleźli świetne praktyki w Polsce, wprawdzie bezpłatne, ale prawie cała moja pensja poszła na opłaty za mieszkanie i wyżywienie. Teraz szukam ofert polskich firm . Bardziej mi się to opłaca.

Podróże połączone z pracą

Bardzo dużą popularnością cieszy się program "Work and Travel" oferowany przez wiele biur podróży. Studenci oprócz pracy (wielu żaków traktuje ją jak praktyke) w Ameryce, mają możliwość zwiedzenia tego kraju i podszkolenia języka. Student sam musi zatroszczyć się o zakwaterowanie a i koszty utrzymania są duże. Pensja najczęściej starcza na pokrycie opłat za mieszkanie i wyżywienie. Uczestnicy programu pracują najczęściej 35-40 godz. tygodniowo i mają od 18 do 28 lat. I choć uczestnictwo w tym programie nie gwarantuje zdobycia doświadczenia zawodowego, bo czasem zamiast pracy w biurze wykonuje się proste prace fizyczne, to możliwość podszkolenia języka obcego i poznanie realiów pracy w międzynarodowych zespołach przyciąga wielu żakow.

– To była największa przygoda w moim życiu - mówi Daniel Michalski, student turystyki międzynarodowej. – Pracowałem w hotelu na recepcji, a koleżanka z roku w restauracji jako kelnerka i było fantastycznie. Odłożyliśmy trochę pieniędzy, zwiedziliśmy Stany Zjednoczone, poznaliśmy ciekawych ludzi z całego świata, w tym wielu studentów z Polski, Niemiec, Anglii, Meksyku. Gorąco polecam, to niesamowite doświadczenie - dodaje Daniel.

Studiuj i pracuj

Studiuj i pracuj - taki typ praktyk jest w Wielkiej Brytanii, Niemczech i Stanach Zjednoczonych. W Polsce - niestety - większość firm chętnie przyjmuje studentów na praktyki wakacyjne, ale w ciągu roku to rzadkość. Sytuacja powoli zmienia się na rynku i polskie firmy probują dostosować się i gonić zachodnie trendy, ale praktyka połączona ze studiami to nieczęste zjawisko. – Musimy stawiać czoła nowym wymaganiom. Wiele firm w Polsce oferuje profesjonalne praktyki i szkolenia także w ciągu roku. Niektóre są nieraz lepsze od zachodnich. Ale przedsiębiorstwa w dalszym ciągu zatrudniają najchętniej żaków w okresie wakacyjnym, gdy wielu pracowników jest na urlopie - mówi Rafal Sanecki z firmy Archeton.

Wielu pracodawców nie przyjmuje żakow, gdyż nie są dyspozycyjni. W Europie Zachodniej studenci mają na studiach obowiązkowy semestr praktyk. W tym czasie nie chodzą na zajęcia, koncentrują się tylko na pracy. – Pracowałam semestr na recepcji w hotelu w Monachium - mówi Cami Monvoisin z Francji. – I choć miałam możliwość odbycia stażu w swoim kraju, wybrałam Niemcy, gdyż oprócz nowego doświadczenia i referencji chciałam opanować język niemiecki. W Niemczech, np. w Hochschule Harz, na turystyce międzynarodowej studenci robią semestralne praktyki obowiązkowo na szóstym semetrze.

Cudze chwalicie....

I choć żacy decydują się na zagraniczne staże, wielu z nich znajduje świetne praktyki w Polsce. Dalej się słyszy o tym, że pracodawcy traktują w niektórych firmach studentów jak piąte koło u wozu i się nimi wyręczaja, ale dobre firmy zabiegają o studentów, bo zadowoleni młodzi ludzie są też dobrą reklamą dla firm. Marcin Tucholski załapał się na staż do krakowskiego Comarchu. I choć pracodawcy wyciskali z niego wszystkie poty, był zadowolony. – Sumiennie i rzetelnie wykonywałem swoje obowiazki. Chciałem z praktyki jak najwięcej wynieść. Opłaciło się. Spodobałem się szefowi. Zostałem na stałe. To nieprawda, że dobre praktyki można znaleźć tylko za granicą. Ja jestem tego przykładem.

Dominika Krawczyk, studentka handlu zagranicznego w Krakowie dodaje: – Praktyki wakacyjne były dla mnie troszkę wyczerpujace, bo wiele w krótkim czasie musiałam się nauczyć. Odbywałam je najpierw w krakowskiej Izbie Celnej, później na krakowskim lotnisku. Szef mnie nie oszczedzał, wykonywałam te same zadania, co inni pracownicy. Atmosfera była wspaniała i mam swiadomość, że dobrze wykorzystałam czas.

*Nazwiska niektórych bohaterów na ich prośbę zostały zmienione




Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Praktyka praktyce nierówna. W przypadku niektórych osób, a co za tym idzie, firm i branż, na pewno lepiej jest zdecydować się na praktyki w konkretnej firmie zagranicznej. Są też dziedziny, w których nie ma to większego sensu. Tak samo jest zresztą z pracą. Dużo zależy od branży i tego, czego się oczekuje. Ja wyjazdy za granicę traktuję głównie jako przygodę i spotkanie z inną kulturą. Nie wykluczam w przyszłości pracy za granicą, ale raczej na krótko...
Ja swoje praktyki odbyłam w Polsce i szczerze mówiąc, nie widzę ich za granicą - no chyba że planowałabym zostać w danym kraju na stałe. Pracowałam w polskim wydawnictwie. Fakt, że za darmo, ale przez miesiąc nauczyłam się napawdę dużo. Warto było!
Ciekawe, że znalazłaś człowieka zadowolonego z pracy w Comarchu. Znam trochę ludzi kręcących się przy tej firmie, równiez byłych praktykantów i relacje są, ekhem... niezbyt pozytywne. ;-)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.