Kojarzony głównie ze spaniem suseł rzeczywiście lubi uciąć sobie dłuższą drzemkę. Nie dość, że przez całą zimę nie wychyla nosa z norki, to potrafi wpaść w objęcia Morfeusza w samym środku upalnego lata
Jest stworzony do kopania. Pomagają mu w tym długie, płaskie i mocne pazury, które pod ziemią pracują niczym szpadle. Również dobrze rozwinięte worki policzkowe służą zapalonemu budowniczemu do pozbywania się ziemi ze świeżo kopanej nory. Zanim zaśnie, lubi wiedzieć, że w domu jest porządek, dlatego materiał ze swoich wykopalisk wynosi nawet kilkadziesiąt metrów od własnej posesji.
Jego dom to prawdziwe cudo. System podziemnych korytarzy może mieć łączną długość nawet do kilku metrów. Skośne wejścia codziennego użytku i pionowe, awaryjne na wypadek niebezpieczeństwa. Na końcu tego labiryntu trafiamy na salon i barłóg w jego centralnym miejscu. Królestwo śpiocha ma naturalną klimatyzację, bo główne legowisko znajduje się 2-2,5 metra pod powierzchnią ziemi. Zbudowane z siana i puchu innych zwierząt łóżeczko służy susłowi nie tylko do spania.
Samica rodzi w nim i wychowuje młode. Początkowo nagie i ślepe, z nor wychodzą zwykle w czerwcu. Po kilkunastu tygodniach przybiorą na wadze do około 300 gramów, a ich sierść uzyska szarawo-żółte ubarwienie z nieregularnymi brązowymi paskami na grzbiecie. To znak, że małe wydoroślały.
Nie jest wielkim smakoszem. Odżywia się głównie pędami roślin, chociaż w jego jadłospisie znajdziemy też bardziej „ruchliwe potrawy”, jak chrząszcze czy świerszcze.
Przez nasz kraj przebiega północna granica występowania tych sympatycznych śpiochów. Teoretycznie w Polsce żyją dwa gatunki susła: moręgowany i perełkowany. O ile ten drugi występuje w pojedynczych siedliskach na Lubelszczyźnie, drugiego gatunku polscy przyrodnicy nie widzieli na wolności ponad 20 lat.
W tak zwanej Polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt suseł moręgowany jest wpisany jako gatunek wymarły.
Dzięki zaangażowaniu Polskiego Towarzystwa Ochrony Przyrody „Salamandra” w ubiegłym roku grupa blisko 100 susłów posmakowała wolności w okolicach Kamienia Śląskiego na Opolszczyźnie. Zwierzaki pochodziły z hodowli w poznańskim ogrodzie zoologicznym.
Kilka dni temu kolejna setka śpiochów dołączyła do swoich poprzedników, które, o dziwo, bardzo dobrze poradziły sobie z mroźną zimą i na wiosnę na poważnie wzięły się za rozmnażanie.
Pierwszy film zarejestrowany okularami Google już w sieci! [YouTube]
(odsłon: +366)