Facebook Google+ Twitter

Zakaz palenia w miejscach publicznych stał się faktem

15 listopada weszła w życie nowelizacja ustawy o ochronie zdrowia przygotowana przez sejmową komisję zdrowia.

 / Fot. Andrzej GrygielZakaz palenia papierosów będzie obowiązywał m.in. w barach, restauracjach,  / Fot. Redakcjadyskotekach, środkach transportu publicznego (w tym w taksówkach i pociągach), szpitalach i ośrodkach zdrowia, stadionach, szkołach, uczelniach, zakładach pracy, na przystankach komunikacji publicznej, miejscach publicznych przeznaczonych do wypoczynku i zabawy dzieci (np. na plażach).

Ten zakaz niewiele zakazuje

Kara za niedostosowanie się do nowych przepisów nie jest mała - 500 zł mandatu. Natomiast za nie umieszczenie informacji o zakazie palenia spodziewać się będzie można grzywny w wysokości 2 tys. złotych.

Na drzwiach lokali zawisnąć muszą tabliczki. Jakiej treści?

Papierosa będzie można zapalić jedynie w większych lokalach, w których będzie wydzielone osobne pomieszczenie z odpowiednią wentylacją. W jednoizbowych lokalach obowiązywać będzie całkowity zakaz palenia. Wiele pubów i restauracji, ze względu na małą powierzchnie i duże koszty, nie zdecyduje się na wydzielenie takiego miejsca.

To Platforma rozwodniła tę ustawę

Wg. badań z 2009 roku w Polsce codziennie pali 9 milionów osób - 34 proc. mężczyzn (5,2 mln) i 21 proc. kobiet (3,5 mln). 44 proc. Polaków narażonych jest na bierne palenie we własnym domu i 34 proc. w zakładzie pracy. Nowe przepisy mają więc chronić osoby niepalące, które były dotąd narażone na dym papierosowy w wielu miejscach użytku publicznego.

Całkowity zakaz palenia w lokalach gastronomicznych i rozrywkowych pierwsza wprowadziła Irlandia w 2004 roku. Polska dołączy do 25 europejskich państw, w których podobne przepisy już obowiązują.

Zobacz listę miejsc, w których nie będzie można zapalić papierosa

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (63):

Sortuj komentarze:

niepalacy
  • niepalacy
  • 11.01.2011 19:22

JAKIM PRAWEM NAKAZUJE SIE WLASCICIELOM RESTAURACJI WYDZIELANIE OSOBNYCH POMIESZCZENIEM DLA PALACYCH ? CZY KTOS Z WLADZ DAL WAM PIENIADZE NA PROWADZENIE TEJ DZIALALNOSCI ? NIE !!! WIEC JAKIM PRAWEM INGERUJE W WASZ BIZNES , KARZAC ZA NIEPOSLUSZENSTWO !!! JESLI KTOS NIE CHCE WCHODZIC DO RESTAURACJI DLA PALACYCH , TO NIECH SOBIE IDZIE DO INNEJ , GDZIE NIE MA PALACYCH - TO PROSTE !!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Michał W
  • Michał W
  • 05.01.2011 20:38

Dzisiaj spisała mnie policja za właśnie palenie papierosów,to średnio było miejsce publiczne ale nie wiem co dalej !
spiasali mnie i sobie pojechali bez żadnego dowidzenia . więc pytam czy mogę dostac mandat drogą pocztową?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marcin Korpiela
  • Marcin Korpiela
  • 26.12.2010 23:55

Witam.

Odnosnie tego zakazu jedna rzecz mnie interesuje: slyszalem od znajomych na uczelni, ze zakaz mozna bez problemu obejsc przez tzw. papierosy elektroniczne, jako ze nie sa one wyrobami tytoniowymi. Jak to w praktyce wyglada, czy rzeczywiscie tak jest?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bez sensu jest zakazywanie palenia w lokalach, dyskotekach itp, wszak lokal jest własnością prywatną i jako taka powinna podlegac woli właściciela. Dlaczego nie mogę otworzyc lokalu tylko dla palaczy? Każdy przecież wchodzi na własną odpowiedzialnośc. Bez sensu jest zakazywanie palenia na zewnątrz, na świeżym powietrzu, bo dym szybko się rozprasza. Bez sensu jest zakazywac palenia w pociągach, bo i tak pali się między przedziałami, w toaletach i nikt tego nie kontroluje (dlaczego nie może byc przedziałów dla palaczy?! ponoc żyjemy w kapitalizmie...).

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ansn
  • Ansn
  • 16.11.2010 20:14

@Artur Wojnowski
Pełna zgoda, dla nas to nie jest okres przejściowy, ale nie powinno się rezygnować z naprawy państwa, aby tylko było lepiej na obecną chwilę. Prawdopodobnie większość ludzi zadłużyłaby się po same uszy albo i wyżej, gdyby wiedzieli, że spłacać to będą dopiero ich dzieci :). Tak się zresztą dzieje tylko w imieniu ludzi robi to rząd. Dlatego też na zmiany nie ma co liczyć i tak jak Pan zauważył, samemu się zabezpieczyć na przyszłość.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Ansn

"Wbrew pozorom perspektywa 100 lat to nie jest tak wiele, jeśli celem jest uzdrowienie państwa i zakładając, że sytuacja będzie się poprawiać z roku na rok."

Tak, zgoda. Jeśli mówimy o skali pokoleń. Co zresztą jest odpowiedzialną polityką.

Tylko jednocześnie należy zdawać sobie sprawę, że nie jest to czas przejściowy dla nas. Przy całej wierze w postęp medycyny i zdrowy styl życia :)
A to pozwala nabrać dystansu i nie dawać się nabierać na różnego rodzaju hasełka i obietnice. W dodatku podjąć decyzje o własnych sprawach w kwestii zabezpieczenia na przyszłość.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ansn
  • Ansn
  • 16.11.2010 19:14

@Artur Wojnowski

Ta wypowiedź dr Gwiazdowskiego jest nieco nieprecyzyjna... Samo wprowadzenie systemu kapitałowego nie niesie ze sobą żadnych obciążeń dla budżetu państwa. Rozumiem, że miał na myśli etap przejścia z systemu obecnego do kapitałowego, co wiąże się z koniecznością wypłacania obecnych emerytur z podatków i "składek" obecnych pracowników z jednoczesną rezygnacją tychże pracowników z pobierania emerytury w przyszłości. To wywołałoby duży sprzeciw, słuszny zresztą i jest największą przeszkodą na drodze reformy emerytalnej (poza brakiem woli polityków do działań w tym kierunku). W praktyce wiązałoby się to z likwidacją składki i wypłatą zobowiązań z podatków, które musiałyby odpowiednio wzrosnąć, na skutek czego ludzie w wieku produkcyjnym nie byliby w stanie odłożyć funduszy na starość. Dzięki wprowadzeniu minimalnych emerytur i stopniowym ich zmniejszaniu proces ten odbyłby się niemal bezboleśnie. Ktoś jednak zawsze otrzyma mniej niż płacił, bo inaczej się z tego wyjść nie da. Wbrew pozorom perspektywa 100 lat to nie jest tak wiele, jeśli celem jest uzdrowienie państwa i zakładając, że sytuacja będzie się poprawiać z roku na rok. Wydaje mi się jednak, że potrzeba na to trochę mniej niż 100 lat, trzy pokolenia powinny wystarczyć. Oczywiście w parze z tym musi iść prywatyzacja, obniżka podatków i zwiększenie efektywności państwa, tak aby nie obciążać zbytnio obywateli w trakcie okresu przejściowego. Problemem jest to, że reformę ktoś musi zacząć, a następnie podtrzymywać, do tego nie ma chętnych, nawet sam system kanadyjski budzi wielki sprzeciw.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Ansn

"Proszę o wskazanie wypowiedzi działaczy Centrum im. Adama Smitha, którzy twierdzą, że urynkowienie emerytur jest niemożliwe, gdyż jest na to za późno."

To zależy o jakiej perspektywie czasowej mówimy.

Cytat z Gwiazdowskiego:

"Jednak w społeczeństwie, w którym co czwarty obywatel żyje z emerytury, a trzecią część budżetu państwa stanowią świadczenia emerytalne - systemu kapitałowego wprowadzić się niestety nie da. Nawet jeśli mielibyśmy na to 100 lat. Obciążenia finansowe z tym związane były by po prostu nie do zniesienia."

I co z tego, że dodaje, iż jest za systemem kapitałowym. W ogóle i teoretycznie..
100 lat to chyba perspektywa na tyle odległa, żeby nie mówić o rozwiązaniu przejściowym...

A z metodą małych kroczków się zgadzam. W praktyce na tym to polega.
Tylko warto podyskutować bardziej ogólnie, choćby dlatego, żeby zdawać sobie sprawę z perspektyw czasowych.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ansn
  • Ansn
  • 16.11.2010 16:52

@Artur Wojnowski
Proszę o wskazanie wypowiedzi działaczy Centrum im. Adama Smitha, którzy twierdzą, że urynkowienie emerytur jest niemożliwe, gdyż jest na to za późno. Jeśli takie istnieją to chętnie się z nimi zapoznam. Centrum nie próbuje tego forsować, gdyż w istocie jest to niemożliwe, lecz z całkiem innego powodu. Mianowicie takiego, że społeczeństwo nie jest obecnie w stanie zaakceptować takiego rozwiązania. Nie ma to zresztą większego sensu, małymi krokami można stopniowo oswajać ludzi. Koncepcja równych emerytur jest właśnie takim pierwszym krokiem, doskonałym etapem przejściowym. Przecież nikt nie twierdzi, że przymus emerytalny należy znieść i na tym zakończyć działania, państwo ma zobowiązania wobec obecnych emerytów, ludzie nie przywykli do pełnej odpowiedzialności za swoją przyszłość. Równe, minimalne emerytury nie powinny być jednak rozwiązaniem na stałe, z tego prostego powodu, że są nieefektywne. Minimalna emerytura powinna na przestrzeni lat być stopniowo zmniejszana, aż do jej likwidacji. Dzięki temu ludzie nabiorą odpowiedzialności, a jednocześnie nie zostaną od razu rzuceni na głebokie wody. Przypominam, że powszechne emerytury to wynalazek dopiero z końca XIX wieku. Centrum A. Smitha stara się być wyważone i robi to z dobrym skutkiem, w końcu łatwo o łatkę instytucji niepoważnej. Natomiast z tego co mi wiadomo, dr Gwiazdowski prywatnie uważa brak przymusu emerytalnego za dobre rozwiązanie. Uważa iż argument o braku odpowiedzialności jest jedynym argumentem za utrzymaniem przymusu, jednak klasyczne koncepcje liberalne tego argumentu nie uznają. "Nie im mniej tym lepiej, bo zgadzają się na pewne minimum, które jest dalekie od teoretycznych, liberalnych założeń." ależ przecież zgadzanie się na pewne minimum i popieranie kompromisowych działań w dobrym kierunku nie przeczy temu, że "im mniej tym lepiej". To, że ktoś chciałby być olimpijczykiem, nie oznacza, że nie ma cieszyć się małymi lokalnymi sukcesami. Olimpiadę wygrywa się systematyczną pracą i droga do sukcesu składa się z małych zwycięstw. To odnośnie działania z uwzględnieniem warunków brzegowych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Ansn

Obawiam się, że się nie zrozumieliśmy.
Ja dyskutuję przekornie, ciekaw wysuwanych argumentów. A te są wciąż te same i według mnie nie przystają do rzeczywistości.

"Są dwie drogi - zmniejszanie udziału władzy w życiu ludzi lub jej zwiększanie."

Są możliwe również takie zmiany, które w ogólnym rozrachunku zachowają status quo, lecz będą efektywniejsze.

Kolejny przykład. Emerytury.
Dziś nawet liberałowie od Smitha dają jasno do zrozumienia, że na powszechny, kapitałowy system emerytalny jest już w Polsce za późno. Efektywne rozwiązanie według nich ? Powszechne, minimalne emerytury z powszechnych składek. A o resztę zadbać musi zainteresowany sam.
Jest więc to jakiś kompromis, odrzucający ekstremum i mający na uwadze rzeczywistość zastaną.
Nie im mniej tym lepiej, bo zgadzają się na pewne minimum, które jest dalekie od teoretycznych, liberalnych założeń.

Dlatego jeszcze raz powtórzę. Interesuje mnie dyskusja mająca na uwadze warunki brzegowe naszej rzeczywistości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.