Pozycja materiału w rankingach:
Zakaz palenia papierosów w miejscach publicznych to zamach na wolność czy prawo niepalących do życia w środowisku wolnym od dymu nikotynowego?
Artykuły
(1)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(5.00)
Wiek: 62 | Miejscowość: Stargard Szczecinski | Kraj: Polska
Sortuj komentarze:
mariusz andr 15.03.2009 12:47
Uwielbiam texty w stylu 'palenie to zamach na moją wolność'
Dlaczego sądzi Pani że ma prawo decydować jak inni spędzają swój czas?
Wystarczy nie wchodzić do miejsc 'dla palących' i nie będzie Pani miała styczności z dymem
Powinno być miejsce dla wszystkich
Dla Pani (niepalącej) i dla mnie (akurat lubię palić)
Tendencje do nakazania innym 'niepalenia' bo 'ja nie palę' są troszkę faszystowskie...
- powinny być lokale dla osób które nie palą i 'kara śmierci' dla palących jeżeli tam wejdą i sięgną po papierosa
- inne lokale powinny być dla palących i w nich nie mam zamiaru np. zapalając papierosa do kawy po obiedzie zastanawiać się czy ktoś ma cokolwiek przeciw temu
Płacę za pobyt w tym miejscu i nie mam zamiaru się stresować.
Nie po to tam idę!
A dla wszystkich wchodzących do obu typu lokali konsekwencje są jasne - w tym palę lub inni palą a w tym nie.
Wchodzący wybiera w jakim otoczeniu chce przebywać i kropka!
Proszę nie mówić mi gdzie mam chodzić i jak się tam zachowywać (tj. mogę palić czy nie) - przypomina mi to parę sytuacji w pociągu gdzie specjalnie kupuję przedział dla palących a ktoś siedzi tam i zadaje debilne pytanie 'to pan będzie tu palił?!"
Powinny być miejca "DO' i "NIE DO' palenia
I nie chce mi się tego już tłumaczyć. Gdybym myślał Pani torami to krzyczałbym dlaczego nie mogę WSZĘDZIE palić?!
Mówię tylko że nie chcę słyszeć że nie wolno mi NIGDZIE palić
Wanda Janyszkowiak 19.01.2008 11:57
Vel napisał:
"Rak, rak, rak...Dobra. Rak. Ilu umierających na raka to palacze? Nie, nie na odwrót. Właśnie w tej kolejności."
Vel, mówisz - masz!
Z pewnościa Twoje wątpliwości znikną po przeczytaniu całego materiału łącznie z artykułami, do których odsyłają linki zawarte w następnym moim materiale; m.in. problem śmiertelnosci palaczy. Napisz, jeśli masz jeszcze wątpliwości.
Serdecznie dziękuję wszystkim za wypowiedzi. To dla mnie bardzo ważne.
Piotr Andrzejak 17.01.2008 21:55
+za materiał ja mam ten nauk za sobą 14 lat temu rzuciłem a paliłem 3 paczki dziennie
Autor usunął profil 17.01.2008 17:59
W nadmiarze wszystko jest szkodliwe również tytoń.
Anna Kowalska 17.01.2008 13:24
to, że od palenia papierosów, czy nawet od samego wdychania dymu nikotynowego można zachorować np. na raka to jedno, ale dla mnie jest jeszcze jedna rzecz, której osobiście nie mogę znieść, tj. zapach przesiąkający ubrania, wystarczy, że przebywam trochę w pomieszczeniu, gdzie ktoś pali...ubrania przesiąkają zapachem dla mnie niemiłym, palacze pewnie tego nawet nie czują
wolę " pachnieć", ale toleruję zapach papierosów i dym tytoniowy np. w pubie, to chyba specyficzne miejsce, gdzie palacze podobnie jak i piwo są wpisani w jego atmosferę
Zbigniew Nastarowicz 16.01.2008 13:39
(+) Za poruszony temat. Po przeczytaniu komentarzy stwierdzam, że każdy ma trochę racji i chyba na tym polega właśnie demokratyczna wymiana zdań .. :) Co do papierosów. Rzuciłem je w ubiegłym roku i nie jest to łatwa sprawa. Myślę, że spory w tej kwestii będą trwały dotąd, dopóki będą produkowane papierosy ale to chyba raczej nigdy się nie zmieni a nawet gdyby to społeczeństwo wymyśli inne nałogi. A co do trucia? Chm ... dym z papierosa truje! Spaliny samochodowe-trują ! Fabryki zanieczyszczają powietrze i też nas trują! Mało tego, przyczyniają się do zmian klimatycznych. A my sami , wycinamy drzewa, niszczymy przyrodę i też doprowadzamy do degradacji nas samych przez takie działanie. I na koniec - fast foody ... Nimi też niszczymy swój organizm od środka ... Tak na prawdę to powinniśmy w skafandrach chodzić bo wszystko dookoła nas zatruwa ... Ale dobrze, że tego typu tematy są poruszane , gdyż może to zawsze komuś pomóc spojrzeć na dane zagadnienie od innej strony ... Pozdrawiam
Salvatore Jurkowski 16.01.2008 12:50
Emenefix rzuć biernym palaczą będzie lżej!!!!!
A i ty nie tylko zaoszczędzisz na finansach ale i na własnym zdrowiu.
Paweł Skawiński 15.01.2008 10:43
Bagnet: 'Co do obciążeń finansowych, to strach pomyśleć jak by wyglądał budżet naszego państwa bez dochodów z akcyzy'.
Chyba to amerykańscy ekonomiści pokusili się o wyliczenie kosztów palenia, na które składały się koszty leczenia i np. straty związane z mniejszą produktywnością osób leczących się (są wtedy na urlopie) i większą umieralnością takich osób w wieku produkcyjnym. Nie pamietam danych ale chyba koszty były wyższe niż wpływy z akcyzy. Jesli ktoś ma ochotę na poszukanie takich wyliczeń, to pewnie WHO coś na ten temat opublikowało.
Również w USA całkiem niedawno zaczęto zastanawiać się jakie straty ponosi społeczeństwo, którego spora część jest otyła lub nadmiernie otyła. Szacowano w twardej walucie koszty leczenia chorób związanych z otyłością i oprócz wielu innych rodzajów kosztów, także wpływ otyłości na efekt cieplarniany, czyli ilość dodatkowego paliwa zużytego na transport dodatkowych kilogramów obywatela (zwłaszcza w transporcie samolotowym). Brzmi to trochę groteskowo ale problem jest na tyle duży, że odezwały się postulaty wprowdzenia wyższych opłat za bilety samolotowe dla 'grubasów'.
Oczywiście takie koszty można porównywać z wpływami z podatków płaconych przez firmy, które zarabiają na obżarstwie. Co przeważa? Bez zaglądania do konkretnych wyliczeń i raportów można pokusić się o stwierdzenie, że wynik zależy od okresu dla jakiego robimy porównanie. Intuicyjnie im dłuższy okres tym koszty leczenia wyższe (rozwój medycyny i wzrost jej kosztów). Albo patrząc z drugiej strony: jeśli społeczeństwo nawraca się na dietę i zdrowe odżywianie, tym jest zdrowsze i koszty leczenia niższe, a ludzie bardziej produktywni.
Oczywiście tę intuicję trzeba sprawdzić na konkretnym modelu ekonomicznym, bo przecież im społeczeństwo zdrowsze, tym żyje dłużej i wymaga większych wydatków na opiekę na starość.
Jak widać dyskusja o wolności palenia w miejscach publicznych i promowaniu zdrowego trybu zycia ma wymiar ekonomiczny :))
pozdr