Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13263 miejsce

Zakazana górka

Gdańszczanie mogą bez przeszkód podziwiać swoje miasto z Gradowej Góry, za to ta Biskupia pozostaje niedostępna i nieznana. Pamiętając, gdzie mieści się stolica kościelnej metropolii zdaje się, że powinno być co najmniej odwrotnie...

Dawniej schronisko, a obecnie siedziba policji na szczycie Biskupiej Górki / Fot. Michał ZarzyckiNad Gdańskiem od wieków górują dwa szczyty, z których jeden uchodził za siedlisko potępieńców – to Góra Gradowa, a na drugim ulokowali swój pałacyk biskupi włocławscy – bo do tej diecezji miasto dawniej należało. Biskupia Górka, bo o niej tu mowa, po zburzeniu w XV wieku siedziby hierarchów niewiele miała jednak wspólnego z ideałami świętości, a współcześnie nawet Krzyż Milenijny postawiono w legendarnej enklawie złych mocy. Góra Gradowa doczekała się także kompleksowej adaptacji, nazywanych Grodziskiem, fortyfikacji z czasów Napoleona, które zamieniono w naukowe Centrum Hewelianum.

Na tym tle Biskupia – i tylko semantycznie mniejsza – Górka prezentuje się nadal jak uboga krewna, a co najgorsze dostępu do niej bronią posterunki graniczne, podobne do tych jakie w PRL strzegły wjazdu na Hel. Tymczasem potencjał i skarby Biskupiej Górki wcale nie są mniej imponujące niż Gradowej siostry, po której jeszcze niedawno grasowali narkomani. Za to urocza, niczym wyjęta z przełomu XIX i XX wieku uliczka Zaroślak, u podnóża zakazanego szczytu, do tej pory uchodzi za śródmiejski trójkąt bermudzki – zapewne dlatego, że góruje nad nią okazała siedziba pomorskiej policji.

Jak Gdańsk swą redutę...



Oba imponujące masywy, położone w bezpośrednim sąsiedztwie historycznego centrum, od zawsze stały również na straży albo były zagrożeniem dla miasta, dlatego w jednym i drugim miejscu ulokowano potężne systemy umocnień, które praktycznie w niezmienionym kształcie przetrwały do dziś. Pierwsze poważne prace na Biskupiej Górce przeprowadzono na początku XVII wieku, kiedy cały Gdańsk opasano wałami ziemnymi o embrionalnym kształcie. Wcześniej, to właśnie stąd, nieskutecznie, król Stefan Batory próbował zdobyć miasto, w wojnie o przywileje jakimi się cieszyło.

Odrestaurowany mur dawnych koszar na Biskupiej Górce, zaadaptowanych na siedzibę Wyższej Szkoły Humanistycznej / Fot. Michał ZarzyckiCzęścią tych nowożytnych – jak je do tej pory nazywamy - i wzorcowych wówczas na skalę europejską fortyfikacji było tzw. dzieło koronowe Biskupiej Górki, czyli zespół trzech bastionów: Zbawiciela, Pośredniego i Ostroroga, które w kolejnych trzech wiekach doskonalono i rozbudowywano. Przełomowy pod tym względem był moment upadku Rzeczypospolitej Szlacheckiej, kiedy Gdańsk przeszedł pod władanie Prus, a biskupi stracili panowanie nad tym obszarem. Na początku XIX wieku miasto przeżyło dwa główne oblężenia, które tę militarną architekturę doprowadziły do największego w historii rozkwitu.

W 1807 roku Prusacy bronili się w Gdańsku przed wojskami Napoleona, a w latach 1812-1814 to Francuzom przyszło walczyć za I Wolne Miasto, przeciw nacierającym Rosjanom. Obu bataliom towarzyszyła modernizacja istniejących zabudowań, które jednocześnie uzupełniano. Ostatecznie, po powrocie Gdańska pod panowanie pruskie, Niemcy wyciągnęli wnioski z niedawnych wydarzeń i w czasie, gdy pod zaborem rosyjskim trwało powstanie listopadowe, wystawili na Biskupiej Górce obszerną redutę koszarową. Nie omieszkali przy tym skorzystać także z francuskiej myśli wojskowej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Plus!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pięknie opowiedziana historia starej części miasta; mało znana nawet mieszkańcom Gdańska.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.