Pozycja materiału w rankingach:
W ramach akcji "sztorm na szkoły", 8 grudnia zostało zorganizowane spotkanie otwarte w Liceum i Gimnazjum im. Narcyzy Żmichowskiej w Warszawie z Martą Konarzewską i Piotrem Pacewiczem.
Artykuły
(4)
Galerie
(6)
Średnia ocen
(4.65)
Wiek: 25 | Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
O mnie: http://malgorzatawojciak.blogspot.com/ Pasjonatka fotografii (głównie koncertowej) i dobrego jedzenia.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Małgorzata Wójciak 18.12.2011 13:05
Wielu ludzi w Polsce walczy o równość i tolerancję, czy jest możliwe pogodzić wszystkie interesy wszystkich ludzi? pewnie nie, w demokracji podobno rządzi większość. Nasi przodkowie podobno walczyli o wolność, teraz walczy się o równość... ale Panie (nie wiem jak się zwracać) 1945 ludzie powinni się przede wszystkim szanować, i z tym się zgodzę... Tak jak ktos już tu na w24 stwierdził - mamy demokrację, wolność słowa, więc możemy mieć odmienne poglądy i opinie.
1945 18.12.2011 10:07
@Droga Autorko, komentarze też trzeba czytać ze zrozumieniem.
Wystarczyło napisać: "...wielu publicystów neguje samą jej okładkę, na której widnieje Piotr Panacewicz ubrany w kwiecistą sukienkę". Natomiast podkreślenie, że jest z Gazety Wyborczej nasuwa takie właśnie pytanie.
Idąc Pani infantylnym tokiem myślenia, również mógłbym twierdzić, że Pani nienawidzi ateizmu.
Lecz po co w ogóle przytaczać tu jakąkolwiek nienawiść, obojętne - urojoną czy nie?
Mnie Pani także nie zna, a przecież generalizuje. Ale najwyraźniej jak Kali ukraść krowa to dobrze, ale jak Kalemu ukraść krowa to źle.
Małgorzata Wójciak 15.12.2011 00:20
Jeśli komuś będzie się chciało zajrzeć do tej pozycji, to z pewnością po przeczytaniu jej sam sobie wyrobi o niej opinie.
Łukasz Brzezicki 14.12.2011 15:42
"jaką nienawiść państwo przedstawili do katolicyzmu"
Pisze pani, że dzieci mogły usłyszeć promocję książki, napisanej "wulgarnym językiem", że dowiedziały się, "że istnieją różne upodobania seksualne". Rzekomo, wbrew wiedzy rodziców. Nawiązując do pani tekstu napisałem tylko, czego dowiadują się studenci 4. roku psychologii na katolickiej uczelni, jaką jest UKSW. Przyszły psychoterapeuta lub psychoanalityk uczy się cyklu miesiączkowego, zgodnych z nauką Kościoła metod planowania (nie zapobiegania) ciąży vel. rodziny. CHciałoby się dodać - bez własnej woli, z przymusu i bez wiedzy rodziców.
>W książce przeczytamy o związkach homoseksualnych, biseksualistach, lesbijkach i związkach seksualnych duchownych.
Choć zamysł pani był inny, to działanie jest odwrotne - robi pani książce pr :) Kniga została wydana w 2010 roku. Mało kto o niej słyszał. Teraz wygooglowało jej tytuł dużo więcej osób.
W jednym z wydań Faktów i Mitów z 2010 roku można przeczytać artykuł o księdzu pedofilu, któego kuria przeniosła na drugi koniec Polski do innej parafii i próbowała zatuszować molestowanie dziewczynek. Może tym też się pani zajmie? Warto sprawę odgrzebać :)
Małgorzata Wójciak 14.12.2011 14:57
Co do komentarza p. Łukasza to: „Para lesb się jarała sobą, a hetero gadała tylko ze mną, co się w efekcie okazało najlepszym rozwiązaniem, bo koleś był zje…ny maksymalnie na żywo, stękał, popisywał się i miał ch…ową gadkę. Za to heteryczka okazała się zaje…sta. Cycuszki pierwsza klasa. Dupeczka elegancka. Nóżki do wylizania (…)” W mojej opini to są wulgarne treści.
Panie Łukaszu co ma znaczyć ten kometarz "Jarosław Polske zbaw" (...) ??
A co do komentarza użytkownika 1945 - tak prosze pana gdyby był z innej gazety autor tejże książki też bym to opisała. Skąd wogóle pomysł wrzucania ludzi do jednego worka? Nie zna mnie pan, więc proszę nie generalizować - odnośnie mojej rzekomej wiary w cokolwiek i przynależenia do którejkolwiek religii
Tak swoją drogą to widzę tutaj skandaliczne zachowanie panów... jaką nienawiść państwo przedstawili do katolicyzmu.
Łukasz Brzezicki 13.12.2011 12:32
@1945,
"Jarosław, Polskę zbaw!" - i dopóki nie zacznie zbawiać, czyli nie zacznie palić w piecach krematoryjnych wszelkich odmieńców, to się nie skończy.
Raz jeszcze apeluję, o przeniesienie materiału do M3G --> Opinie.
1945 13.12.2011 11:50
"Konarzewska przekonywała, że należy znieść heteroseksualizm" - czy Autorka uczestniczyła w spotkaniu i osobiście słyszała całą wypowiedź?
"...w których podobno występuję najwięcej agresji" (tzn. w związkach heteroseksualnych) - ale przecież tych związków jest dużo więcej niźli homo, więc to raczej normalne, że odnotowano większą liczbę agresywnych zachowań. Sądzę jednak, że w związkach homo są niezwykłą rzadkością, gdyż nic i nikt nie przymusza partnerów do przebywania razem. W związkach hetero sprawa wygląda zgoła inaczej...
Natomiast: "...wielu publicystów neguje samą jej okładkę, na której widnieje Piotr Panacewicz z Gazety Wyborczej, ubrany w kwiecistą sukienkę", a głównie fragment: "...z Gazety Wyborczej" jest szczególnie skandaliczny, perfidny i tendencyjny. Bo co ma piernik do wiatraka?! Chyba tylko jedno: mąkę.
Czy Autorka skonstruowałaby to zdanie w ten sposób, gdyby Piotr Panacewicz był z Gościa niedzielnego, Tygodnika powszechnego, Oazy, Źródła, Drogi itp?
Trwa adwent - czas pokuty i ascezy; niedługo nadejdą najpiękniejsze w roku święta - czas miłości i pojednania. A Jedynie Prawdziwi Katolicy uparcie tkwią w swoim piekiełku przekłamań, szczucia i nienawiści. Kiedy to się skończy?
Łukasz Brzezicki 13.12.2011 10:43
Należy również dodać - ku pochwale przekonań Autorki - że na katolickim UKSW w Warszawie, studentów 4. roku psychologii 50-letnie panie z "katolickich stowarzyszeń ds. planowania rodziny" uczą, jak przebiega cykl miesiączkowy. Po co? To pytanie ponoć pada wielokrotnie podczas wykładu, jednak brakuje na nie odpowiedzi, zaś egzamin z miesiaczkowania zaliczyć trzeba.
Jak dobrze liczę, studentka 4. roku psychologii, pisząca pracę magisterską, ma 24 lata i misiączkuje od około dziesięciu, natomiast 24-letni student psychologii nie miesiączkuje. Fakultet, na którym uczy się cyklu kobiecego zaliczyć jednak musi.
Ot, taka ciekawostka, aluzja do tego "czy wiesz, czego uczą się Twoje dzieci", na katolickich uniwersytetach.
Łukasz Brzezicki 13.12.2011 10:15
Autorka albo pracuje w dziale marketingu wydawnictwa, wydającego tę książkę, albo też należy do organizacji wychwalającej znak "Zakaz pedałowania". Dlaczego tak sądzę? Bowiem nie wiedziałem, ze taka książka istnieje, a została wydana w 2010 roku, a dzięki Autorce się dowiedziałem. Dowiedziałem się też, że pogadanki z uczniami są rzeczą naganną.
W drodze do pracy zaszedłem do Empiku, obejrzałem sobie knigę i nie znalazłem w niej wulgarnego języka ani wulgarnych zdjęć. Zatem zdanie "publikacja napisana jest wulgarnym językiem" to jedynie opinia Autorki. Cały materiał powinien się znaleźć w M3G --> Opinie. Pacewicz nie używa wulgaryzmów, w przeciwieństwie do prawicowych kiboli.
Warszawa gotowa na Euro. Sprawdź, czym dojechać do stolicy
(odsłon: +253)