Facebook Google+ Twitter

Zakoceni, ale nie szaleni. Czy wstydzimy się pomagać zwierzętom?

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-10-22 17:03

Fundacja Czarna Owca Pana Kota zaprasza 26 października na pokaz dokumentu "Kici, kici" w reżyserii Pawła Łozińskiego, połączonego z dyskusją.

 / Fot. Jacek Bednarczyk/PAPFilm przybliża sylwetki czterech osób dokarmiających bezdomne koty. Nie zważając na pogodę, własne zdrowie i bezpieczeństwo pomagają oni kotom dokarmiając je i lecząc. Ich opowieści pomagają zrozumieć, jak ważna jest w życiu empatia i zrozumienie dla potrzeb innych istot.

Paweł Łoziński to urodzony w 1965 roku w Warszawie dokumentalista, scenarzysta i producent. Wyreżyserował wielokrotnie nagradzane dokumenty, m.in. pełnometrażowy film poświęcony wojennym losom rodziny pisarza Henryka Grynberga "Miejsce urodzenia", "Siostry", czy "Taka historia".

Po projekcji Fundacja Czarna Owca Pana Kota zaprasza na dyskusję wokół filmu. Kim są osoby dokarmiające bezdomne koty? Czemu to robią? Czy koty mogą karmić tylko starsze i samotne osoby, jak przedstawia to rozpowszechniony stereotyp? I skąd się on wziął? Czy można być młodą, wykształconą i przebojową osobą i dokarmiać koty? Czy może dokarmianie jest rodzaju żeńskiego? Skąd wzięły się bezdomne koty w mieście? Czemu koty są niewidzialne dla większości mieszkańców Krakowa? Skąd bierze się agresja w stosunku do kotów i ich opiekunów? Jak przekonać ludzi, że humanitarne traktowanie zwierząt się opłaca? Czy dokarmianie kotów może być modne? Na te i inne pytania postaramy się odpowiedzieć podczas dyskusji.

W dyskusji uczestniczyć będzie prof. UEK dr hab. Anna Nehring – wiceprezeska jednej z najstarszych polskich organizacji zajmujących się pomocą bezdomnym zwierzętom – Fundacji "Zwierzęta Krakowa".

Spotkanie odbędzie się 26 października 2009 r. o godz. 18 w krakowskim kinie AGRAFKA, ul. Krowoderska 8, budynek YMCA, I piętro.

Filmem i dyskusją Fundacja rozpoczyna cykl comiesięcznych spotkań otwartych "Wszechnica pod kotem". Informacje o bieżących wydarzeniach znajdziemy na stronie www.czarnaowca.org.

Fundacja dziękuje panu Pawłowi Łozińskiemu za użyczenie filmu, Stowarzyszeniu Czulent i Jewish Community Centre za wypożyczenie rzutnika oraz Kinu Agrafka za odstąpienie przestrzeni kinowej.

Serdecznie zapraszamy.

Autorka: Joanna Wydrych

Informacja została pierwotnie opublikowana na stronie www.czarnaowca.org.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 24.10.2009 23:09

Bezdomne koty,
co roku wraz z nastaniem zimy w Krakowie jest organizowana akcja "zaadoptuj kotka". W prasie ukazują się informacje, a w wybranych sklepach zoologicznych, w weekendy czekają na adopcje kotki bezdomne.Decydując się na wzięcie kotka do domu trzeba podpisać "dokument adopcyjny". Po kilku dniach od wzięcia kotka, osoba z ramienia organizatorów akcji dzwoni i dowiaduje się jak rodzina radzi sobie ze zwierzątkiem, bo od dnia wzięcia kotka, można w wypadku trudności, zmienić decyzje w okresie 2 tygodni i kotka oddać.

Wraz z moimi dziećmi przed 3 laty "zaadoptowaliśmy" zimą maleńkie czarne kocie:) dziś duży, piękny, czarny kocur o imieniu Gacek jest ulubieńcem naszej rodziny:)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pozostaje zatem, Pani Anno, zmontować kocurkowi styropianową budkę i ustawić gdzieś w krzakach pod blokiem. Pisałam o tym w jednym ze swoich artykułów na W24. Proszę łaskawie zerknąć. Ja także mam w domu dwie kotki, uratowane z działek, oraz opiekuję się bezdomniakami na działkach. Problem rozumiem bardzo dobrze. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki Pani Ewo! Kocurek udomowić może by się i dał, ale my nie za bardzo możemy. U mnie pięcioletnia kotka u sąsiadki dwie kotki siedmioletnie. Kocurek ok. trzyletni, cwaniak, jak nas odwiedzil - straszna wojna z lecącymi doniczkami z parapetów. Na piętrze, ostatnim tylko ja i sąsiadka. A tak nawiasem - problem zapachowy pozostałych sąsiadów kończy się w momencie zamknięcia drzwi od mieszkania i tylko trochę tolerancji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Anno! Moim zdaniem, lokowanie legowiska dla kociego bezdomniaka na klatce schodowej nie jest trafionym pomysłem. Ludzie nie tolerują obecności kotów nawet w piwnicach, w których buszują szczury. Wiem, że może to być dla Pań utrudnienie , ale może kocurek dałby się udomowić? Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mieszkamy z sąsiadką na ostatnim piętrze niewielkiego bloku ( w klatce 6 mieszkań). Przygarnęłyśmy kota, umościłyśmy mu legowisko, aby mógł spokojnie sie wyspać, dostawał jeść, wypuszczałyśmy na dwór, na noc miał kuwetę. Kilka razy zdarzyło mu się załatwić na schodach, ale sąsiadka zaraz wybiegła z wodą i szmatą, aby to sprzątnąć. Po jakimś czasie, na ścianie nad schodami wiodącymi na nasze piętro znalazłyśmy taki oto napis:" Prosimy o zlikwidowanie legowska dla kota i zabranie kota z klatki. W przypadku braku reakcji problem zgłosimy do administracji. Nie chcemy wąchać kocicha zapachów". Kot na razie jest na dworze, nie wiemy gdzie sypia. Nosimy mu jeść, ale co zimą?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajnie, że pan Łoziński zrealizował film o karmicielkach bezdomnych kotów, ale nie przypuszczam by dyskusja nad tematem miałaby cokolwiek zmienić w postrzeganiu zjawiska, jakim jest niesienie pomocy tzw. zwierzętom wolno bytującym. Przykładu nie trzeba daleko szukać. Vide: komentarz Grzegorza G...

Komentarz został ukrytyrozwiń

jak dla mnie to po co trzymać i utrzymywać bezdomne psy i koty. Tylu głodnych bezdomnych ludzi chodzi. Można z nich podobnie jak ze świniaka i kury zrobić jakieś mięcho i porozdawać. A za pieniądze ze schroniska zrobić coś mądrego.
W schronisku szczególnie psy cierpią bo są związane z ludźmi którzy ich skrzywdzili - piszczą szczekają koty miałczą aż się niedobrze robi. szkoda zwierzyny ale tak będzie najlepiej

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.