Facebook Google+ Twitter

"Zakochani w Krakowie" - Rubikowe brzdąkanie

Obejrzałem "dzieło", widowisko", czy jak inaczej to nazwiemy, autorstwa Piotra Rubika z okazji 750-lecia lokacji Krakowa. "Zakochani w Krakowie", bo taki nosi tytuł ten wykwit, inauguruje obchody okrągłej rocznicy stolicy Małopolski.

ZOBACZ TAKŻE:
- Fotoreportaż: "Zakochani w Krakowie" - koncert inaugurujący jubileusz

Zasiadłem przed telewizorem i wysłuchałem, a właściwie przecierpiałem krakowskie "show". Piotr Rubik nie zawiódł mnie. Po raz kolejny udowodnił, że nie potrafi wyjść ze swojego muzycznego ogródka i dał popis swojej ograniczoności.

Wszystko niby piękne, muzyka gra, ludzie śpiewają, publika klaszcze... czego chcieć więcej? No właśnie chciałoby się otrzymać od nazwiska rozpoznawalnego w całym kraju coś więcej. Uniesienie, głębię, poruszenie duszy. A co otrzymałem? Wyśpiewaną historię, prawie identyczne piosenki i dobijającą nudę, która sprawiała, że momentami bardziej czułem się jak na festiwalu piosenki uśpionej.

Formuła widowiska była nadzwyczaj nieskomplikowana. Oto doskonały aktor Jan Nowicki czytał daty i ciekawsze informacje o tym, co się zdarzyło w danych latach, a zaproszeni artyści do muzyki Rubika wyśpiewywali historię o Krakowie. W połowie lat 90' byli już artyści, którzy próbowali tej formy sztuki. Grzegorz Wasowski i Sławomir Szczęśniak, czyli popularny i lubiany zespół "T-raperzy znad Wisły" nagrywał losy polskich królów w formie muzycznych impresji. Piotr Rubik nie wykazał się więc oryginalnością godną podniosłej uroczystości.

W sposób twórczy producenci widowiska podeszli do tekstów piosenek. Oczywiście nie da się spamiętać, bo są tak zawiłe, że czasem dziwie się, jak muzycy, którzy je wykonują mogą się w nich połapać. Zapamiętałem jeden cytat, już z końcowej fazy spektaklu. Oto piosenka dotycząca Nowej Huty zawiera taki oto dwuwers:

"O rany boskie
48' - Stalin w Moskwie"

Kraków to miasto kultury, artystów, pełne magicznego uroku wąskich uliczek, z których przechadzający się poeci-amatorzy czerpali inspirację. A tu wychodzą poważni artyści i walą takim tekstem jak z karabinu do stojących na placu widzów - żenada. Mam w takim razie kilka propozycji na inne okazje historyczne:

Jezus Maryja
67' - kardynał Wojtyła

Kurde felek
70' - sekretarz Gierek

Mamo, Tato!!!
99' - Polska w NATO!

To przykre, że z widowiska, które miało pewnie w założeniu wzruszać i poruszać, zapamiętałem tylko beznadziejny tekst, a w wielu innych piosenkach nieskładne rymy. Do tego muzyka - na jedną nutę, powtarzająca się i bez wyrazu.

Urzekający był za to sam Pan Rubik, który dyrygując dziarsko swoją orkiestrą wił się z batutą i przeżywał uniesienia, niczym w trakcie ekstatycznego rozmodlenia podczas pielgrzymki do Fatimy. Jego nastrój nie udzielił mi się... Na szczęście mam w pogotowiu nową płytę Anny Marii Jopek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Dawid
  • Dawid
  • 14.02.2011 20:36

A mnie się bardzo podobała ta kantata. Rozumiem oczywiście wasze opinie, ale budowa i teksty piosenek to dzieło Zbigniewa Książka a nie Piotra Rubika. Sam Kompozytor machał batutą, bo po to on tam jest i nie rozumiem czemu miałby nią nie machać! To że dyryguje w taki sposób to dlatego że musi utrzymać rytm dla orkiestry.
750lecie, wielka sprawa. Niewyobrażam sobie żeby ktoś na takiej uroczystości śpiewał o Wrocławiu czy niebieskich migdałach. To wspomnienie historii Krakowa, bo jak sądzę mało kto do niej by zerknął! Ja np. zawdzięczam panom Rubikowi i Książkowi kilka pkt. na egzaminie gimnazjalnym!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja znam tekst tylko jednej piosenki Rubika "Niech cały świat się dowie, jak kocha się w Krakowie". Ten cytat to nie tytuł, to tekst.
Kraków to wspaniała historia, stolica Młodej Polski. Dzisiaj próbuje się z niego zrobić miasto kiczu i śmierdzących kebabów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Widowiska nie widziałam, więc się na ten temat nie wypowiem. Dla mnie piosenki Rubika brzmią zwykle tak samo.... nudne już.
Plus za tekst i szczerą recenzję subiektywnych odczuć :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

ha no wlaśnie...rubikowe utwory na jedno kopyto...
Zaskoczyl mnie tylko Nowicki...niepozytywnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 02.06.2007 16:03

"Piotr Rubik nie wykazał się więc oryginalnością godną podniosłej uroczystości." Oryginalną "twórczość" Piotra Rubika pozostawię bez komentarza...I podobnie jak Autor bardzo szybko sięgam po nową Annę Marię...Od razu lepiej;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.