Facebook Google+ Twitter

Zakochany Duch - recenzja subiektywna

Najnowsza książka Jonathana Carrolla pokazuje nam, że świat magii, wyobraźni i metafizyki istnieje bardzo blisko nas, ale zdajemy sobie z tego sprawę dopiero wtedy, gdy w niebie zdarzy się mała awaria. Konfrontacja z tym światem nie zawsze jest przyjemna.

Kiedy przyjaciółka poleciła mi "Krainę Chichów" Jonathana Carrolla, byłem sceptycznie nastawiony do książek, których akcja nie rozgrywa się w rzeczywistości. Najsłynniejsza powieść Carrolla uświadomiła mi, że można ciekawie połączyć rzeczywistość z magią. Niedawno miałem okazję sięgnąć do kolejnej jego powieści zatytułowanej "Zakochany duch". Po raz kolejny przekonałem się, że można z połączenia codzienności i metafizyki stworzyć niezwykle bogatą duchowo książkę o miłości i poszukiwaniu własnej tożsamości. W przedstawiony przez autora świat można nawet przez krótki czas uwierzyć. Według mnie, ten świat istnieje naprawdę, choć tutaj Carroll wiele rzeczy, które na co dzień kryją się w naszym umyśle, ubrał w postacie ludzi i zwierząt.

W niebie też mogą zdarzyć się awarie, a Ben Gould przekonał się o tym na własnej skórze. Upadek i uderzenie głową o krawężnik miało spowodować jego śmierć, jednak tak się nie stało. Wskutek awarii niebiańskiego komputera Ben żyje, a na ziemię został wysłany jego duch z misją uporządkowania jego spraw. Okazuje się, że duch Bena, ukryty pod postacią kobiety o imieniu Ling zakochanej w German Landis, jest niezbyt potrzebny żyjącemu Benowi. Aby wyjaśnić sytuację, na ziemię zostaje wysłany także Anioł Śmierci, ale oprócz niego Benowi zagraża tajemniczy Steward Parrisch. Z pomocą Benowi śpieszy adoptowany przez niego kundel o imieniu Pilot, który w poprzednim wcieleniu był jego tragicznie zmarłą dziewczyną. Pomoc Gouldowi zaoferują także verze - istoty podobne do psów, których białe futro pokryte jest fioletowymi ciągami znaków. Do pewnego czasu Ben nie zdaje sobie sprawy z tego, że umarł i wrócił do życia. Niedawno rozstał się ze swoją dziewczyną German Landis, z która łączy go jedynie miłość do wspólnego psa.

Ben otrzymuje od losu dodatkową szansę. Jednak brak świadomości jej otrzymania sprawia, że w ogóle jej nie zauważa. Darowane życie przysparza mu wiele problemów. To właśnie przez fakt niezaplanowanego zdarzenia rozsypał się jego związek z German. Stopniowo jednak odkrywa prawdę o samym sobie. Prawda prowadzi go oczywiście do swego rodzaju wyzwolenia. Na swojej drodze napotka różne osoby a także samego siebie...
Drugie życie Goulda daje mu szansę na rozwój wewnętrzny, walkę z własnym złem, możliwość przypomnienia sobie szczęśliwych chwil z dzieciństwa, a także powrotu do ukochanej.

Książka Jonathana Carrolla pokazuje nam życie z innej perspektywy. Urzekł mnie fragment o tym, że po śmierci nasze duchy wracają na ziemię, aby uporządkować nasze sprawy. Zastanowiło mnie, co by było, gdybyśmy wiedzieli, że duchy się tym zajmą... Wiele osób, które mają świadomość swojej rychłej śmierci, mogłoby odejść ze spokojnym sumieniem. Ale czy wiedząc o zadaniu naszego ducha, nie staralibyśmy się jak najwięcej zostawić na jego głowie? W finałowej scenie Ben musi zmierzyć się z grupą osób, które reprezentują jego negatywne jaźnie. Bohater dopiero wtedy spostrzega, ile w jego życiu było negatywnych emocji, złych zachowań, niepotrzebnych słów. Czy gdybyśmy mieli w perspektywie spotkanie się ze swoją przeszłością nie staralibyśmy się żyć tak, aby spotkanie z nią upłynęło nam w miłej atmosferze?

Poruszająca książka zmusza czytelnika do zrozumienia własnej świadomości, poszukiwania pytań o sens istnienia i poznania wartości takich jak szczęście i miłość. "Zakochany duch" zmusza nas do spostrzeżenia tego drugiego, wewnętrznego świata naszego życia. Świat ten nierzadko pełen jest tajemnic, smutku lub radości. Świat ten tworzy całe nasze życie, każdą chwilę, którą zapamiętaliśmy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 14.12.2007 22:39

hmm właśnie jestem po lekturze tej książki i muszę powiedzieć, że ta akurat jest ocno przebarwiona, zbyt dużo tu kombinacji, czasami nawet irytujących, nieniej zgadzam się z tym, że autor zawał w niej kilka ciekawych fragmentów nad którymi warto się dłużej zastanowić:))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ta książka może nie jest ambitna, ale ciekawie ujęto w niej temat... Tak, jak w tej recenzji :) +

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

mimo że nie podzielam zachwytów nad tym twórcą i jego książkami. Ale napisane dość rzetelnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bartek, jestem pod wrażeniem :) Naprawdę ciekawa recenzja i napisana w taki naturalny sposób :) +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.