Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

184822 miejsce

Zakończył się 6. MFF Era Nowe Horyzonty

Odbywający się we Wrocławiu 6. Międzynarodowy Festiwal Filmowy Era Nowe Horyzonty dobiegł końca. Przez jedenaście dni miasto przeżywało oblężenie „filmożerców”.

W tym roku najważniejszy festiwal filmowy w Polsce odbył się we Wrocławiu w dniach 20-30 lipca. Organizatorzy przygotowali 522 filmy (w tym 243 pełnometrażowe), które można było obejrzeć podczas 674 seansów wyświetlanych w pięciu obiektach festiwalowych (wszystkie zlokalizowane w centrum miasta). Filmy pochodzą z ponad 50 krajów, w większości europejskich.

Zdaniem Romana Gutka, dyrektora imprezy, Era Nowe Horyzonty to festiwal wykraczający poza granice konwencjonalnego kina. W corocznym Konkursie Nowe Horyzonty, publiczność obejrzała 18 premierowych filmów, określanych przez organizatorów jako odważne i nietuzinkowe. GRAND PRIX otrzymał film „Święta rodzina" w reż. Sebastiana Camposa z Chile. Po raz pierwszy zorganizowano konkurs Nowe Filmy Polskie. Nagrodę w wysokości 100 tys. złotych, która ma przyciągnąć filmowców do Wrocławia i nakłonić do premierowych pokazów w stolicy Dolnego Śląska, otrzymały ex aequo filmy: „Przebacz", reż. Marek Stacharski, i „Wstyd", reż. Piotr Matwiejczyk.

Poza wspomnianymi konkursami, w czasie festiwalu można było obejrzeć filmy m.in. w cyklu „Panorama współczesnego kina”, „Nowe kino argentyńskie”, „Sztuka dokumentu” oraz filmy nieme z muzyką na żywo. Warto również wspomnieć o retrospektywach; w tym roku ich bohaterami byli m.in. Agnès Varda, Ingmar Bergman czy Stanisław Lenartowicz.

Festiwal zakończył się w niedzielę. „Filmożercy”, którzy przybyli do Wrocławia, mieli jedenaście dni prawdziwej uczty. Szczegółowe informacje na temat festiwalu na stronie www.eranowehoryzonty.pl.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Wszystko super, ale czy autorka tego tekstu była na festiwalu bez karnetu. Ja wpadłem do Wrocławia na jeden dzień i jeden, upatrzony wcześniej, film. Podchodzę radośnie do kasy, a tu okazuje się, że wszystkie miejsca zarezerwowane - większosć dla posiadaczy karnetów, nieliczne wolen już sprzedane. Zapytałem więc na co innego mógłbym pójść i dowiedziałem się, że praktycznie to na jeden film w ciągu całego dnia i jeszcze na tak beznadziejne miejsca, że zrezygnowałem. Ogólnie p[ozostał niesmak i wrażenie,iż cały ten festiwał ginie w przestrzeni miasta. Dobrym pomysłem byłaby scena plenerowa. A tak więcej było zwykłych turystów niż festiwalowiczów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.