Facebook Google+ Twitter

Zakończył się Międzynarodowy Festiwal Kryminału 2015

31 maja, podczas ostatniego dnia XII Międzynarodowego Festiwalu Kryminału odbyło się spotkanie z Borysem Lankoszem i Zygmuntem Miłoszewskim, po którym można było zobaczyć ekranizację "Ziarna prawdy".

Borys Lankosz i Zygmunt Miłoszewski / Fot. Weronika TrzeciakO godz. 12 w Kinie Nowe Horyzonty można było zobaczyć ekranizację powieści kryminalnej Zygmunta Miłoszewskiego - "Ziarno prawdy" (darmowe wejściówki można było odbierać na kilka dni wcześniej). Przed projekcją odbyło się spotkanie z twórcami filmu - Borysem Lankoszem i Zygmuntem Miłoszewskim.

Reżyserem i scenarzystą drugiej części cyklu o prokuratorze Teodorze Szackim jest Borys Lankosz. Tym razem wybór reżysera okazał się strzałem w dziesiątkę i nie doszło do przeinaczeń fabularnych, jak w przypadku "Uwikłania". Ekranizacja pierwszej części jest, moim zdaniem, kompletną porażką (zmiana płci prokuratora Szackiego, wydumany romans pani prokurator z komisarzem policji, przeniesienie akcji z Warszawy do Krakowa - to tylko kilka nietrafionych innowacji).

Na początku Zygmunt Miłoszewski jak zwykle żartował. - Nie otrzymałem wczoraj Nagrody Wielkiego Kalibru. Ale jesteśmy tutaj we dwójkę. Przed nami jeszcze Festiwal w Gdyni, więc trzymajcie kciuki, może wpadnie cokolwiek.

Przyznał przy tym, że film jest dość biedną adaptacją. Jeśli więc ktoś czytał książkę, to powinien wyjść z sali, bo niczego nie wniesie on do naszego życia. Szczególni, że film jest sztuką podlejszą, prostszą, darmo tak szukać emocji, które towarzyszą podczas czytania lektury. Jest dość wierną ekranizacją - do tego stopnia, że żona Miłoszewskiego, która napisała doktorat ze sztuki adaptacji i ocenia wszystko zbyt surowo, uznała, że jest to najlepsza ekranizacja, jaką pisarz może sobie wymarzyć.

Miłoszewski opowiadał o trudnościach w tworzeniu scenariusza do tego filmu. Pisarz ma teraz inne spojrzenie na pisanie książek. Za każdym razem, jak pisze jakąś scenę, zastanawia się, czy nie jest ona zbyt literacka. Była to dla niego lekcja pokory. Jest to zupełnie inny warsztat, inna forma opowiadania. Jednak dzięki Borysowi Lankoszowi, współtwórcy scenariusza, coś z tego wyszło.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.