Pozycja materiału w rankingach:
Współautorzy:
Anna Krynicka
Dziś zakończył się drugi rajd Wisły 2007. 150 uczestników przyjechało z Wisły do Gdańska po przejechaniu około 1200 km wzdłuż rzeki Wisły. Cel? Zbudowanie Wiślanej Trasy Rowerowej.
Zaczęło się 25 maja w Wiśle i... Bielsku-Białej. Rajd Wisły wyruszył z dwóch miast. Większość uczestników (100 rowerzystów) rozpoczęło rajd o godz. 10.00 na placu Hoffa w Wiśle, pozostali (50 osób) przygodę zaczęli dopiero o godz. 12.00 w Bielsku-Białej. Wszyscy uczestnicy spotkali się w Czechowicach- Dziedzicach i stamtąd już razem jechali na metę do Gdańska.
Bydgoszcz bo zaledwie(!) 5 km dziennie, najdłuższa trasa, prowadziła z Krakowa do Zalipia i miała aż 105 km! Przejeżdżając dokładnie 1168 km, odwiedzili 230 miast!
Z ulotek dowiadujemy się, że droga ta ma być "narodowym produktem turystycznym, wyróżniającym się na rynku europejskim", a także to szlak który "będzie odpowiadał na potrzeby rowerzystów i będzie dla nich w 100 proc. bezpieczny".
J. Wojciechowski, B. Klich, J. Onyszkiewicz, M. Siwiec. - A Marszałek Jan Kozłowski, przewodniczący Konwentu Marszałków obiecał, że przekona innych marszałków do tego pomysłu! - cieszy się pani Barbara Talik-Góral. Jan Kozłowski, obecny na zakończeniu Rajdu Wisły 2007, podpisał nie tylko deklarację, iż popiera budowę, ale i Błękitną Wstęgę, którą przywieźli rowerzyści. Są na niej imiona mieszkańców miast znajdujących się na trasie rajdu.
Po pamiątkowym zdjęciu, rowerzyści odjechali do Gdyni, skąd o godz. 20.40, specjalnie wynajętym pociągiem wrócą do siebie. W Bielsku-Białej, mieście z którego wyjeżdżali (50 uczestników) będą o 8.45 rano. Ale czy warto było?
Artykuły
(34)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.85)
Wiek: 21 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Anna Krynicka 09.06.2007 16:26
plus za propagowanie zdrowego stylu zycia
Anna Krynicka 09.06.2007 16:26
Rzeczywiście - władze powinny zadbać o zwiększenie ilości ścieżek rowerowych w Polsce. Dzięki temu każdy rowerzysta poczułby sie bezpieczniej... Nie mówiąc już o przyjemności komfortowej jazdy.
Monika Bogdanowicz 09.06.2007 11:38
Ojej! przez pomyłkę skomentowałam artykuł mojej siostry korzystając z jej konta, serdecznie przepraszam, takie są uroki dzielenia komputera z rodzeństwem:)
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +3615)