Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

71199 miejsce

Zakończył się Warsaw Summer Salsa Festiwal

Niedziela była ostatnim dniem Warsaw Summer Salsa Festiwal. Dips and tricks, salsa acrobatica i afro-cubana to gatunki, które dla uczestników festiwalu nie mają już tajemnic.

Hamidine Thiam - zajęcia z salsy portorykańskiej / Fot. Weronika TrzeciakWarsztaty taneczne także w niedzielę trwały od rana. Początkujący, poza dwoma stylami salsy, mogli uczyć się także bachaty. Natomiast średnio zaawansowani i zaawansowani chodzili na afrokubańskie ruchy ciała, stylingi dla pań i panów (zajęcia ze zmysłowych ruchów) i ćwiczenia z pracy stóp w cha-chy. Zajęcia prowadzili najlepsi tancerze polscy i zagraniczni.

Uczestnikom bardzo podobały się zajęcia z afrokubańskich ruchów ciała. Anne i Anichi, prowadzący zajęcia, poprosili obecnych, by zdjęli buty, dzięki czemu mogli lepiej poczuć muzykę. Zaczęło się od ruchów głowy, a skończyło na niezwykle efektownym układzie do afrykańskich rytmów. Było dużo śmiechu i dobrej zabawy. – To nasz drugi raz w Polsce–mówią Anne i Anichi, gwiazdy z Kolumbii i Ekwadoru. – Ludzie tu są bardzo mili, szybko się uczą i są świadomi tańca. Salsa w Polsce jest na wysokim poziomie w porównaniu z innymi krajami.

Na zajęcia z salsy portorykańskiej prowadzone przez tancerza Hamidine Thiam przyszło dużo chętnych. Dzięki częstej zmianie partnerów uczestnicy mieli okazję zintegrować się. Hamidine też często zmieniał partnerki, a nawet poprosił do tańca jednego z panów, by zademonstrować kobiece kroki. Na koniec poprosił jedną z dziewczyn o zatańczenie z nim w ramach pokazu.

– Festiwal jest dobrym poziomie dzięki ludziom, którzy w nim uczestniczą. Są oni radośni i chcą się uczyć. Już po raz drugi jestem w Polsce z okazji festiwalu salsy – mówi Hamidine Thiam z Monaco.

Uczestnicy byli zachwyceni festiwalem. Chwalili warsztaty i imprezy oraz dobrą organizację festiwalu. – Tańczę od października. Jestem bardzo zadowolona z festiwalu. Klimat klubu jest super, jedynym minusem jest masa ludzi na zbyt małym parkiecie. Najbardziej podobały mi się zajęcia z dips and tricks (kroczki i triki), salsy acrobatica (akrobacje i obroty) oraz afro-cubana bodymovement (afro-kubańskie ruchy ciała) – mówi Iwona, ucząca się w Salsa Libre.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.