Facebook Google+ Twitter

Zakończyła się debata Komorowski-Kaczyński. Będzie decydująca?

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2010-06-27 20:00

Punktualnie o godz. 20 rozpoczęła się debata prezydencka. W warszawskim studiu TVP zasiedli obaj kandydaci: Jarosław Kaczyński i Bronisław Komorowski.

 / Fot. PAP Runda I
Pierwsze pytanie dotyczyło polityki społecznej: Jak wyrównać szanse A i B?
Dobry rozwój Polski to rozwój zrównoważony. - powiedział prezes PiS. - Plany rządu są niezgodne z tym, co dzieje się w kraju. Jako prezydent będę chciał, by Polska rozwijała się w sposób zrównoważony.

Bronisław Komorowski: Polska jest jedna i o całą Polskę trzeba dbać i rząd to robi. Kandydat PO przypominał m. in. fakt, że nauczyciele dostali podwyżki i wymieniał zasługi obecnego rządu dla rozwoju wszystkich części Polski. Powiedział także, że Unia zbudowana jest tak, by wyrównywać szanse. Nie ma co straszyć Polaków - powiedział Komorowski -ma się rozwijać cała Polska. W sprawie spraw społecznych rozpoczynał B. Komorowski.

Pytanie o ustawa legalizująca związki homoseksualne kandydat PO nazwał "raczej wydumanym". Można rozwiązywać problemy ludzi nie zaglądając im w życie i na bazie obowiązujących przepisów. - podkreślił Komorowski. Według Jarosława Kaczyńskiego polskie prawo nie przewiduje takich związków.

Czy religia powinna być finansowana z budżetu, a krzyże powinny wisieć w szkołach?
Według Kaczyńskiego ustaw regulujących stosunki państwowo-kościelne "nie ma potrzeby podważać". W sprawie in vitro trzeba szukać kompromisu - powiedział Jarosław Kaczyński. Prezes PiS jednak na wyraźne pytanie Moniki Olejnik podkreślił, że jest katolikiem i zarodek ludzki uważa za człowieka. Komorowski zaś odparł, że nie wolno zabierać małżeństwom nadziei. Każdy musi decydować zgodnie z własnym sumieniem - powiedział Komorowski. - Byłem i będę zawsze za życiem. Katolik musi decydować sam, bo powinien zrobić. Jako polityk nikomu nie mogę odmówić tego prawa.

Runda II
Bronisław Komorowski na pytanie, czy należy zwiększyć wiek emerytalny odpowiedział, że Polska nie ma tego problemu. I nie ma sensu straszyć Polaków, bo udało się uratować wzrost gospodarczy. mamy z czego łatać obszary polskiej biedy i dogonienie świata - dzięki odważnym reformom i determinacji. Nie ma potrzeby podnoszenia wieku, ale można stworzyć możliwość wyboru - podsumował Komorowski.
Kaczyński: ten problem istnieje tylko dlatego, że nie wszystkie rozwiązania są właściwe, a plany dzisiejszego rządu są ryzykowne.

Przywileje emerytalne to wg. Kaczyńskiego substytut niewysokich płac. Kaczyński podkreślił, że będzie bronił rozwiązań, które są dziś. W roli swego doradcy ekonomicznego Kaczyński widziałby Zytę Gilowską. Komorowski ma stanowisko jednoznaczne: "jestem jednym z twórców obecnego systemu

emerytalnego. Można go zmieniać, ale tylko, gdy nowi funkcjonariusze je zaakceptują". Ja już pokazałem jak będzie wyglądała moja prezydentura - powiedział Komorowski. Będę szukał doradcy w różnych środowiskach.

Na pytanie dotyczące rosyjskiego gazu Komorowski powiedział, że należy zachować pewien umiar w wyznaczaniu konkretnych kierunków. - Musimy mieć możliwość renegocjowania umowy ze stroną rosyjską. - podkreślił Komorowski.

Kaczyński uznał za ryzykowne generalnie podpisywanie umów "sięgających 20 lat w przód". - Trzeba się zabezpieczyć, byśmy rzeczywiście mieli z tych umów korzyści i nie wolno zaniedbywać spraw bezpieczeństwa Polski.- dodał prezes PiS.

Jestem zwolennikiem popierania polskiego kapitalizmu. - podsumował prezes PiS. - Chodzi o to, by ułatwić zakładanie przedsiębiorstw Polakom. Prezes PiS nie omieszkał zaatakować PO m. in. za "jednio okienko", które miało ułatwiać interesantom załatwianie spraw urzędowych. Komorowski kontratakował: Był wzrost gospodarczy, bo była taka koniunktura, a poprzedni rząd nie potrafił tego wykorzystać. Dopiero nam się udaje. Komorowski podparł soje słowa konkretnymi liczbami. - Dziś trzeba się skoncentrować na podtrzymaniu rozwoju gospodarczego - podsumował kandydat PO.

Runda III
Tematem rundy III są sprawy polityczne. Kaczyński jako pierwszy odpowiadał na pytania dotyczące rozwikłania tajemnicy katastrofy smoleńskiej. - To co się dzieje nie jest satysfakcjonujące. Nie chcę z tej katastrofy czynić problemu w kampanii - powiedział prezes PiS - ale mamy coraz więcej wątpliwości, a postępy są niewielkie. Kaczyński dodał: Ta sprawa kuleje, a to kwestia polskiego honoru. - jako prezydent zwrócę się do rządu i mam nadzieję, że wezmą mój wniosek pod uwagę.
Kaczyński nie podał nazwiska swojego ewentualnego szefa BBN.

Wydaje mi się, że państwo polskie zrobiło wszystko co powinno - odpowiedział kandydat PO. Podkreślił, że oprócz Rosjan, śledztwo prowadzi także polska prokuratura. Nie mozna budować atmosfery braku zaufania do obu prokuratur - wytknął Jarosławowi Kaczyńskiemu Bronisław Komorowski. - Warto rozmawiać z Rosjanami, o przyszłości, wymianach uczniowskich etc. Gdy prezydentem zostanie Komorowski - szefem BBN zostałby gen. Koziej. - Armia profesjonalna jest zawsze lepsza, ale musi być nowocześnie wyposażona - odpowiedział kandydat PO na pytanie, dotyczące nakładów finansowych na armię. Uczestnictwo w misjach militarnych na naszą miarę. - Nasza armia jest silniejsza niż była przed wyjazdem na misje - podkreślił Kaczyński. - Dążmy do rozwoju armii i zwiększania nakładów finansowych.

A co z polityką wobec Białorusi?
- W sprawie polityki, prowadzonej z Białorusią potrzebna jest "swego rodzaju kombinacja" - powiedział Kaczyński. - Z tego rodzaju reżimami, jakim jest reżim Łukaszenki rozmowa ma sens, gdy się argumentami typu naciskowego - powiedział szef PiS. - Mu musimy chronić Polaków za granicą. To samo dotyczy naszych relacji z Moskwą. - To niebywały pomysł polityczny by z Moskwa rozmawiać o Białorusi - zadrwił Komorowski, i dodał, że nie może się na to zgodzić. Trzeba się szanować w polityce zagranicznej. Powinnismy budować coraz lepsze stosunki z sąsiadami. Przełomu z Rosją jeszcze nie ma, ale kto go obiecywał. Trzeba iść krok po kroku. - podsumował Komorowski - jesteśmy silni członkostwem w Unii Europejskiej.
Warunki trzeba stawiać, budując siłę organizacji pozarządowych - podkreślił Komorowski.

W podsumowaniu Kaczyński podkreślił, że chciałby być prezydentem wszystkich Polaków. Obiecał, że będzie chronił zarówno prawa pracowników jak i rolników. Obiecał też bronić "praw emerytalnych seniorów", zabiegać o zwiększenie funduszy na oświatę. Młodzież spotyka się z tzw. "szklanym sufitem" - powiedział Kaczyński. Nie chce by obowiązywała zasada, ze każdy radzi sobie sam, czy li de facto "kto silniejszy ten lepszy.

Komorowski podziękowała za rozmowę i powiedział, że była ona potrzebna. Żałował, że zabrakło tu rozmowy o służbie zdrowia. - Czas zacząć pracować, działać. - nawoływał Komorowski.

***
Wcześniej wypowiadali się przedstawiciele obu kandydatów. - Możemy się spodziewać miażdżącego zwycięstwa Bronisława Komorowskiego, dlatego, że jest to kandydat prawdziwy, a nie przebrany, który nie ma niczego do ukrycia, który nie musi się nikomu podlizywać, ani nie musi nikogo udawać - powiedział Graś w niedzielę dziennikarzom. Odnosząc się do Jarosława Kaczyńskiego, powiedział: "wczoraj udawał kowboja, dzisiaj udaje lewicowca, a za chwilę będzie udawał być może ojca Rydzyka".

Pytany, dlaczego kandydaci nie będą zadawać sobie nawzajem pytań, Graś odparł, że "to jest kwestia sztabów wyborczych". - Ja nie jestem członkiem sztabów, więc nie będę wypowiadał się o organizacji i sposobie przebiegu tej debaty - dodał.
Podkreślił, że to jest kwestia ustaleń między szefową sztabu kandydata PiS Joanną Kluzik-Rostkowską a szefem sztabu kandydata PO Sławomirem Nowakiem.

Odnosząc się do wieczornego starcia obu kandydatów, Graś zauważył, że "z jednej strony mamy farbowany PiS i nieprawdziwego, przebierającego się w różne szatki kandydata, a z drugiej strony spokojnego, solidnego i stabilnego Bronisława Komorowskiego".

- To starcie farbowanego lisa i prawdziwego Komorowskiego - jestem o wynik tego starcia spokojny - dodał. Pytany, dlaczego w taki sposób określa J. Kaczyńskiego, powiedział: "proszę zapoznać się z poglądami Jarosława Kaczyńskiego choćby na kwestie, dotyczące lewicy".

Natomiast Adam Bielan powiedział dziennikarzom, że oczekuje, iż będzie to spokojna debata, która pokaże różnice między kandydatami. "Różnice są duże, natomiast nie będzie tam ataków osobistych, nie będzie ciosów poniżej pasa, nie będzie tak haniebnych słów, jak słowa Janusza Palikota sprzed tygodnia, że trzeba Jarosława Kaczyńskiego zabić i wypatroszyć" - podkreślił.

Pytany, jak odnosi się do faktu, że kandydaci nie będą zadawać sobie pytań również zauważył, że formę debaty ustalają sztaby. - Możemy tylko apelować do sztabu wyborczego, żeby wywarł presję na Sławomira Nowaka, żeby ten zgodził się na to, żeby Bronisław Komorowski zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań Jarosława Kaczyńskiego - podkreślił Bielan.

Jak podkreślił w trakcie debaty Jarosław Kaczyński "będzie odpowiadał na pytania dziennikarzy i będzie rozmawiał z Polakami". - Bo nie będzie przekonywał Bronisława Komorowskiego, który - jak sądzę - już wie na kogo odda głos 4 lipca - dodał.

Kandydaci o debacie:
Kaczyński: wygrałem debatę, ale nie ma przełomu w kampanii

Komorowski: zaskoczyła mnie wypowiedź Kaczyńskiego nt. Białorusi

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (48):

Sortuj komentarze:

Cóż żyjemy w jednym kraju, ale obieramy inaczej rzeczywistość.
Dla mnie rząd PO nie jest pozbawiony afer. Mam wrażenie, że wręcz chwilami stają się jego symbolem. Zbycho, Miro, Rycho wraz z Adamem są takim Światowidem tego rządu.
Pogarda dla ludzi, język debaty, szczucie...
Drugi symbol rządu PO to media, które ślepo popierają jedynie słusznych wybrańców. Wyżej wymienione zachowania to ich chleb powszedni. Proszę podać choć jeden przykład osoby, która umożliwiła wyjście na światło dzienne afer stoczniowej, sopockiej hazardowej i innych, nie oplutej i nie dyskredytowanej przez wspierające rząd media. Gdzie szlachetne postępowanie polegające na słuchaniu, kompromisie.
Dla mnie rząd to działanie, to realizacja programu do którego przekonano wyborców. Bo wygrana w wyborach nie jest idealistycznym bujaniem w obłokach, to kontrakt na realizację własnych postulatów. Do tego trzeba mieć chęć i wolę. W aktualnym rządzie takich cech nie widzę, ponieważ co się nie stanie to i tak media wszystko co złe ukryją i wypromują cuda p. premiera.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Żaden okres mojego życia nie był tak zaznaczony emocjami jak okres rządów PIS-u.To wtedy sie wszystko zaczęło...pogarda dla ludzi, jezyk debaty, afery i szczucie..Pan Prezes nie przyjmował do wiadomości, że ludzie się zmieniają, że czesto zniewoleni przez system popełniali błędy, które w oczach Prezesa urastały do rangi zbrodni na ludzkości.Teraz J.K ma nadzieję, że dostanie to, czego innym odmawiał.
W życiu prywatnym , także i w polityce cenię ludzi, z którymi można negocjować, którzy dotrzymują norm, reguł i umów.Dokonując wyboru mam w tym interes własny- to poczucie,że nic nie będzie odrzucone a priori. Jeśli świat się zmienia to potrzebni są do tego ludzie, którzy zechcą uczestniczyć w tych zmianach, a nie tkwić ciągle na tych samych pozycjach.
Nie oczekiwałam niczego od debaty.Wiedziałam czego się spodziewać. Moje kryterium wyboru to cechy osobowościowe kandydatów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja oglądałem debatę. Trochę żałuję meczu. Debata remisowa. Obydwaj mieli po swoje "5 minut". Kaczyński jak chce wygrać wybory musi brylowac w takich debatach. Więc myślę, że do sukcesów tego spotkania nie zaliczy. Bo remis nie byłjak sądzę jego celem.
Z debaty zostały we mnie dwie sprawy, które wczoraj padły i mnie irytują.
Opowieści pana Komorowskiego o ty, że jest jedna Polska. Chyba nie bywa na tzw. ścianie wschodniej, nie bywa na wsi. Wystarczy odjechać 100 km (albo na wieś) na wschód od Warszawy i widać świat trochę jak z innej bajki. Nie chce powiedzieć, że gorszy, ale trudno ukryć, że trochę zapóźniony w porównaniu z tym 100 km na zachód od Warszawy. Dlatego podoba mi się jak Kaczyński mówił o zrównoważonym rozwoju. Przynajmniej nie ukrywa, że problemu nie ma.
Druga rzecz to triumfalne opowiadanie o sukcesach w obniżaniu podatków przez PO. Na początku myślałem, że to KŁAMSTWO, ale teraz myśle, że to metafora. Chociaż, czy pan Światowid Komorowski wie co to metafora? Dla ułatwienia dodam, że nie ma to nic wspólnego z metą, ani z forum.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przeczytawszy wcześniejsze komentarze, najbardziej przychylam się do opinii Pana Roberta Grzeszczyka, ale pomimo to napiszę, jak odebrały tę debatę moje oczy i uszy i jak zmiksowała to moja głowa.
Formuła debaty nie sprzyjała ujawnieniu różnic programowych pomiędzy kandydatami, co było korzystne dla Bronisława Komorowskiego, bo PO na obecnym etapie wolałaby tych różnic nie eksponować. Więcej konkretów społeczno - socjalnych i obywatelskich ma do zaoferowania ludowi Jarosław Kaczyński, zaś liberałowie mogą mu zaoferować tylko hipotetyczne błogosławione skutki działania żelaznej ręki wolnego rynku, która w nowoczesnych demokratycznych społeczeństwach już się najwyraźniej nie sprawdza. Pomimo tej niekorzystnej dla Jarosława Kaczyńskiego formuły, udało mu się wykazać zasadnicze różnice programowe pomiędzy nim, a jego konkurentem i to w sposób wiarygodny. Awanse dla ludu oferowane przez kandydata PO (łącznie z dobrotliwą komercjalizacją i komunalizacją) nie wydawały mi się - w świetle dotychczasowych doświadczeń - dostatecznie wiarygodne. Dlatego tutaj przyznaję 2 punkty dla Kaczyńskiego.
W debacie swobodniej wypowiadał się Komorowski, ale był bardziej agresywny, co jakby pozostawało w kolizji z jego hasłem wyborczym. Kaczyński był chyba trochę spięty. Dlatego tu remis.
Nie jest błędem politycznym zgłoszenie organowi ugrupowania politycznego, w skład którego wchodzi Białoruś, pogwałcenia praw publicznych żyjących tam Polaków. To nie jest żadna ingerencja w wewnętrzne sprawy innego państwa. Zarzut bezpodstawny - czerwona kartka. Generalna reasumpcja; 2 : 0 dla Kaczyńskiego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Początek Kaczyński miał lepszy, ładnie mieścił się w czasie, kończył wypowiedzi w sam raz, Komorowski zdawał się być odrobinę zagubiony w takiej formule. Później jednak, merytorycznie, lepiej prezentował się kandydat PO. Ogólnie, moim zdaniem, plus dla prezesa PiS, który był spokojniejszy i bardziej rzeczowy, niż się spodziewałem, minus dla niego oczywiście za Białoruś. Komorowski niczym nie zaskoczył, ale i nie miał takiej wpadki jak Kaczyński

Debata w gruncie rzeczy nie była debatą, bo rozmowy było w niej mało, nie z winy kandydatów, po prostu tak zaplanowano formułę wczorajszego programu.

Oczywiście, jeśli ktoś był przekonany na kogo chce głosować (albo na kogo na pewno nie chce), to wiele się po niedzielnym wieczorze nie zmieniło.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Powtórzę za Robertem - debata nic nie dała, zwolennicy każdego z kandydatów założyli a priori, że będzie lepszy i nic nie było w stanie zmienić ich przekonania. A dla osób neutralnych był to mało wyrazisty pojedynek na przechwałki i uszczypliwości. Strata czasu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://www.tvp.info/informacje/wybory-2010/widzowie-orzekli-debate-wygral-komorowski/2040155

Komentarz został ukrytyrozwiń

oczywiście, że wysnuć

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczy widzą to co chcą zobaczyć. Uszy, to co chcą usłyszeć.
Nie oglądałem debaty. A z relacji i komentarzy trudno wysnóć w sposób jednoznaczny cokolwiek. Wszyscy pozostają przy swoich stanowiskach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zadałem sobie trud i obejrzałem powtórkę debaty na TVP info. To co robił pan Komorowski to ciekawa sprawa, łamanie wszelikich przyjętych przez dwa sztaby reguł tzn. wdawnie się w polemiki, przerywanie konkurentowi, odpowiedzi na ''wolny'' temat , przepychanki słowne z dziennikarzami i clou programu ta Kartka. I kto tu mówi o polityce Hakowej? PIS czy niewinne PO? Wyrwana z kontekstu deklaracja, czyzby p.Komorowski nie wiedział że uprawianie polityki polega na swoistych szachach? Kaczyński utrzymał konwencje czym pokazał klasę Komorowski zaś zachowujący się jak harcownik Nie. Na koniec czy p.Komorowski uważa już Tuska za klasyka bo dosłownie go cytował - fragment o Grecji. Formuła tego spotkania to nie debata! Trzy marnie przygotowane dziennikarki, brak osoby prowadzącej stąd bałagan, pytania tak cienkie jak zupa w koreańskich koszarach. Teraz wszystko w rękach kilku, kilkunastu dziennikarzy o nieukrywanych sympatiach PO. żenada

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.