Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

52686 miejsce

Zakończyła się druga edycja Tzadik Poznań Festival

Pierwsza edycja Tzadik Poznań Festival odbyła się w dawnej synagodze, a obecnie pływalni miejskiej, przy ul. Wronieckiej. Skoncentrowana wokół twórców z prestiżowej wytwórni Johna Zorna, przerodziła się w próbę podjęcia dialogu z pamięcią i kulturą narodu, którego świątynia została zdesakralizowana przez hitlerowców w czasie drugiej wojny światowej.

 / Fot. Marcin MajewskiDrugą już edycję (8-9.08.2008) Tzadik Poznań Festival zainaugurowało uroczyste otwarcie premierowej wystawy izraelskiego grafika Yossiego Lemela, zatytułowanej „Serce Moje”, w Muzeum Narodowym, na której obecni byli również przedstawiciele władz miasta. Po wystąpieniu dyrektora muzeum, „Pieśń o Pokój” wykonał Yair Dalal. Sama wystawa jest dla artysty niezwykle osobista, co podkreślił podczas swego przemówienia. Mimo ogromnego zaangażowania w kwestię pokoju na Bliskim Wschodzie, stara się bowiem patrzeć z nadzieją w przyszłość - jak sam stwierdził - wyrazem jego optymizmu w tej kwestii jest fakt, iż posiada czwórkę dzieci.

„1945 - 2005, Yossi Lemel And His Father” / Fot. Marcin MajewskiNa dwuczęściowej wystawie zostały zaprezentowane prace, powstałe po 2002 roku. W jej skład weszły: retrospektywna „1945 - 2008, 63 Years since the liberation” oraz, przedstawiana po raz pierwszy - „Serce moje”. Przygotowany, specjalnie z myślą o poznańskiej ekspozycji, cykl 13 plakatów, powstał w tym roku, podczas wizyty matki Yossiego – Batii w rodzinnym mieście Będzinie, które odwiedziła wiosną, pierwszy raz po sześćdziesięciu pięciu latach. Tytuł projektu odnosi się bezpośrednio do jej dzieciństwa, w którym tak właśnie mówiła na nią matka (babka artysty), a teraz sama Batii nazywa w ten sposób wnuczkę Noę, córkę Yossiego. Cykl ten można niejako traktować jako kontynuację innego - „1945 - 2005, Yossi Lemel And His Father”, który grafik stworzył w 2005 roku, podczas wizyty w byłych obozach koncentracyjnych (Sachsenhausen i Oświęcim).

Family Values / Fot. Marcin MajewskiOprócz tych projektów, zaprezentowane zostały również społecznie zaangażowane plakaty, odnoszące się do sytuacji politycznej na Bliskim Wschodzie - wśród nich: „Bloodbath”, „Seamline”, War&Peace/Peace&War, za które artysta otrzymał prestiżowe międzynarodowe nagrody na pokazach w Korei, Meksyku czy Brnie. Wyjątkowo osobista wystawa plakatów Lemela to zaledwie początek atrakcji, które czekały publiczność tego wieczoru, podczas Tzadik Poznań Festival. Na dziedzińcu Bazaru Poznańskiego wystąpił bowiem Yair Dalal z zespołem Band Orient w składzie: Yair Dalal (oud, skrzypce, śpiew), Eli Benakut (Electric Wind Instrument, saksofon), Erez Mounk – perkusja i Tsur Ben Zeev – kontrabas. Dalal – lider formacji, specjalnie z myślą o festiwalu, przygotował projekt „Od Orientu do bluesa”. Kwartet zaserwował wyjątkową mieszankę izraelskiej muzyki etnicznej z wpływami tradycyjnych melodii żydowsko - arabskich czy nawet bluesa. Muzyczna fuzja wielu kultur uwiodła słuchaczy, zabierając ich w wyjątkową podróż z krainy starego Babilonu, poprzez okolice zachodniego jazzu i bluesa, zbierając zasłużone brawa. Kto miał apetyt na jeszcze, mógł udać się do pubu Dragon, który tego wieczoru gościł inny festiwalowy zespół, tym razem polski. Trio Shofar w składzie: Raphael Rogiński – gitara, Mikołaj Trzaska - saksofon, klarnet basowy i Macio Moretti – perkusja, pokazało, że tradycyjna muzyka chasydzka i free - jazz mają wiele wspólnego. Duża część zaprezentowanego materiału to pieśni chasydzkie z terenu Polski, Ukrainy i Mołdawii, ze zbiorów muzykologa Bieriegowskiego, które odnalazł Rogiński. Słuchacze mogli zapoznać się z nigunami - żydowskimi magicznymi pieśniami religijnymi oraz frejlaksami – utworami czysto rozrywkowymi. Emocjonalna reinterpretacja żydowskiej tradycji w wydaniu Rogińskiego, która spotkała się z wolnością jazzowej improwizacji, dzięki luźnemu podejściu Trzaski do jazzowej konwencji i rockowym inklinacjom Morettiego, tchnęła nowego ducha w tradycyjną żydowską muzykę, łącząc ją z nowatorskim podejściem do jazzu.

Blood Bath / Fot. Marcin MajewskiW ramach festiwalu odbył się przegląd filmów, nagrodzonych na 5. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym „Żydowskie Motywy”, który odbył się w marcu 2008 roku w Warszawie. W kinie Muza widzowie mogli podziwiać filmy krótkometrażowe, filmy fabularne, dokumentalne oraz jeden film animowany. Moim zdaniem na szczególną uwagę zasługuje film „Papierowe Laleczki” („Paper Dolls”) w reżyserii Tomera Heymanna, zdobywca nagrody TVP SA – Srebrnego Feniksa. Opowiada on historię filipińskich imigrantów w Izraelu. Transseksualiści, na codzień opiekunowie osób starszych i chorych, w nocy przeistaczają się w tytułowe „Papierowe Laleczki” - amatorski zespół taneczny, występujący w klubach dla gejów. Część bohaterów ukrywa swą autentyczną osobowość przed zatrudniającymi ich Żydami, dopiero w nocy ukazując prawdziwą twarz. Paradoksalnie, staje się to w chwili, gdy przywdziewają sceniczne kostiumy, przygotowując się do występów. Drugą istotną w filmie kwestią jest traktowanie imigrantów w Izraelu. Z chwilą, gdy tracą pracę - zostają bez wszelkich praw i w jednym momencie stają się nielegalnymi imigrantami. Poruszenie zwłaszcza tej kwestii, w państwie, które, zważywszy na historię, powinno mieć szczególny stosunek do imigrantów (tym bardziej, że samo w dużej części się z nich składa), wymagało od reżysera nie lada odwagi. Najbardziej jednak uderza w filmie obraz obozu, w którym są zatrzymywani ludzie - otoczony drutem kolczastym i uzbrojonymi strażnikami, do złudzenia przypominający obozy, do jakich byli wywożeni Żydzi, w czasie II wojny światowej. Heymann stworzył odważny dokument, poruszający trudny temat i zwracający uwagę na paradoksy społeczne w Izraelu, za co otrzymał zasłużoną w pełni nagrodę.

Family Values / Fot. Marcin MajewskiDrugi dzień Tzadik Poznań Festival także obfitował w atrakcje. Oprócz dalszych projekcji filmów, nagrodzonych na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym „Żydowskie motywy”, przyniósł występ Albert Beger New Quartet. Kwartet zaprezentował materiał przekrojowy. Można było usłyszeć kompozycję „Karma” („Listening Izrael” – 2004), utwory z najszerzej reprezentowanego albumu - tegorocznego „Big Mother - Tales of Belzebub”, którą Beger zadedykował swemu duchowemu nauczycielowi Georgijowi Iwanowiczowi Gurdżijewowi - utwór odnoszący się do jego dzieła „Beelzebub’s Tales to His Grandson”, „Yellow” czy kompozycję tytułową. Nie był to zresztą jedyny utwór, dedykowany przez Begera. Drugim był „Funky Lacy” („Evolving Silence vol.2”), inspirowany twórczością saksofonisty sopranowego Steva Lacy'ego. Grupa zaprezentowała to, co najlepsze w izraelskim jazzie, łącząc go z awangardą, free - jazzem i prog - rockiem oraz swymi genialnymi improwizacjami, co, wraz z aranżacjami Begera, dało mieszankę iście wybuchową, zbierając częste brawa. Nie obyło się bez wywołania grupy na bis, w czasie którego zabrzmiał „Rain Is Coming”, jedyny utwór, w którym mogliśmy usłyszeć udzielającego się wokalnie saksofonistę. Warto zaznaczyć, iż oba koncerty izraelskich grup to ich pierwsze występy w Polsce.

Albert Beger New Quartet / Fot. Marcin MajewskiFestiwal zmierzał ku finiszowi, na sam koniec serwując występ Budynia i Sprawców Rzepaku w klubie Dragon. Projekt lidera i wokalisty Pogodno w obecnym składzie: Jacek „Budyń” Szymkiewicz - gitara, śpiew, Ola Rzepka - klawisze, perkusja, Darek Sprawka - puzon, tuba basowa, uformował się w 2007 roku. Zespół dał wyraz swym fascynacjom muzyką klezmerską, w jego repertuarze znalazły się również interpretacje melodii i pieśni żydowskich. Wymieszane w jednym tyglu jazz, awangarda i rockowa energia, pokazały inną twarz Budynia, kojarzonego głównie ze swą dotychczasową grupą. Eksperymenty i improwizacje tria w aurze delikatnej psychodelii nieźle namieszały wśród publiczności, zgromadzonej w festiwalowym klubie Dragon. Jednak wszystko, co dobre kiedyś się kończy. Tak i Tzadik Poznań Festival dobiegł końca, wraz z zamknięciem występu Budynia i jego Sprawców Rzepaku. Tegoroczna edycja imprezy, choć w skromniejszej, jednak niemniej wartościowej obsadzie, zaprezentowała szeroki przekrój współczesnej kultury żydowskiej, wraz z całym jej bogactwem i różnorodnością. Jej duch na te dwa dni został ponownie wskrzeszony, pokazując jak ważny jest dialog z kulturą, która jeszcze do niedawna była integralną częścią naszego kraju.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.