Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > Zakorzeniony znaczy partyjny

Pozycja materiału w rankingach:

7026 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 62pkt

Oceń:

Zakorzeniony znaczy partyjny


Poseł Janusz Palikot, pytany o kandydata PO na prezydenta stwierdził, iż z powodu "większego zakorzenienia" w partii, faworytem jest Bronisław Komorowski, a nie Radosław Sikorski.

Słowa Palikota wypowiedziane w TVN24 pokazują, jak istotny jest klucz partyjny we wszelkich ważnych decyzjach. Nie jest to myśl odkrywcza, ani nowa, ale w kontekście wyborów prezydenckich demaskuje pewien sposób myślenia ludzi władzy. Elektorat dostaje istotny sygnał: pierwszoplanowej roli nie będą odgrywać kompetencje czy - co ciekawe - popularność kandydata, lecz jego zakorzenienie w strukturach partii. Znanym określeniem z poprzedniej epoki był tak zwany "beton partyjny". Zasadniczo odnosiło się ono do najbardziej zachowawczej frakcji w partii, ale jednym z jego znaczeń w języku potocznym było "partyjniactwo" ex definitione, które wyrażało się w tym, co Palikot nazwał nowocześnie, wspomnianym wyżej terminem. Twardogłowi byli zamknięci na reformy i stali na straży ugranego wcześniej status quo. Skojarzenie to jest o tyle uzasadnione, że stawiając na szali dwóch potencjalnych kandydatów PO na prezydenta, po rezygnacji Donalda Tuska, mamy do czynienia ze sporą dozą świeżości i względnego zaufania społecznego w osobie Sikorskiego i monolitu partyjnego, który uosabia Komorowski. Powyższe ma zresztą przełożenie również na sondaże, które co prawda nie są do końca miarodajne, ale jednak dają pewien obraz sytuacji. Weźmy pierwszy z brzegu, przeprowadzony dla Polsat News. Ankietowani pytani, kogo powinna wystawić Platforma Obywatelska, dają ponad 2 razy więcej głosów właśnie Sikorskiemu.

Problem Bronisława Komorowskiego, jako kandydata na najwyższy urząd w państwie jest taki, że uchodzi on w oczach wielu Polaków za polityka aroganckiego - bardziej kulturalne wydanie Stefana Niesiołowskiego. Co prawda zajmuje on wysoką pozycję w rankingach popularności polityków, zbiera jednak całkiem spory elektorat negatywny. Wykształcony w Pembroke College Uniwersytetu w Oksfordzie Sikorski, dysponuje większą ilością atutów w ręku. Nie dość, że w wyważony sposób sprawuje funkcję Ministra Spraw Zagranicznych, był jednym z głównych kandydatów na sekretarza generalnego NATO, to jeszcze może pochwalić się ciekawą kartą zawodową. W latach 80., był między innymi korespondentem wojennym brytyjskiego The Observer, a w 1987 został laureatem prestiżowej nagrody World Press Photo za zdjęcie z Afganistanu. Wszystko składa się na interesujący życiorys, który przekuć można na duży sukces. Dodając do tego fakt, że był wiceministrem obrony narodowej w rządzie Jana Olszewskiego, wiceszefem MSZ w rządzie Buzka i szefem MON w ekipach Marcinkiewicza i Kaczyńskiego, rysuje się nam postać, która mogłaby skupić głosy zarówno elektoratu centrowego, jak i bardziej konserwatywnego.

Wypowiedź posła Palikota wskazuje, że silniejszą pozycję w PO ma Komorowski. Poseł z Lublina, wyraził pewność, że w przypadku, gdy kandydat zostanie wybrany przez zarząd partii, zostanie nim marszałek sejmu. Rodzi się jednak pytanie, czy klucz stricte partyjny nie okaże się strzałem PO w kolano? Jedno jest pewne od wyniku wyborów zależeć będą losy Platformy. Być może nawet jej być albo nie być.

Zobacz także:


Komentarze: 61

Sortuj komentarze:

Adam Podgórski 07.02.2010 11:07

Ocena: Ocena pozytywna 47 Ocena negatywna 46

Ja trochę nie pojmuję tej całej dyskusji i zarzutów o partyjności czy partyjnictwie. Odrywając sie na chwile od realizów politycznych(PO, PiS, czy jakiejkolwiek innej partii), to chyba jasnym jest,że po to się zakłada partie polityczne, żeby ich czlonkowie byli wierni partii, jej linii programowej i przywódcom. Czy ktoś widział partię, która kieruje się innymi zasadami?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jan Poniatowski 06.02.2010 22:35

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 37

Dla mnie losy PO są już przesądzone tak jak jeszcze nie dawno Unii Wolności.Jedynie "G.Wyborcza" na siłę jeszcze forsuje jej "popularność w sondażach".
Najbliższe wybory okażą się tak zaskakujące jak te z początków demokracji. Ludzie już nie wierzą żadnej propagandzie, obiecankom-cacankom,ani nawet w cud o Irlandii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bartłomiej Kowalewski 06.02.2010 17:50

Ocena: Ocena pozytywna 44 Ocena negatywna 33

Wydaje mi się że mimo ukrywanych chęci żaden z panów nie zobaczy pałacu.
Kandydat który mógłby uratować honor PO jest lekko z boku.
Jeśli PO wzniesie się ponad beton partyjny weźmie wszystko:
pałac, sejm, senat, samorządy.
Pozwoli to na zmianę konstytucji i Pan Donald Tusk zostanie kanclerzem, jeśli postawi na właściwego konia a nie jest nim ani Komorowski ani Sikorski.
Gdybym musiał postawić na wyścigach wszystko co posiadam, obstawił bym Andrzeja Olechowskiego ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Magda Wieczorek 04.02.2010 10:17

Ocena: Ocena pozytywna 39 Ocena negatywna 32

Panie Tomaszu sądzę, że na temat armii niewiele pan wie. Co do "ministerowania"Komorowskiego i Klicha to się całkowicie zgadzam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 04.02.2010 00:05

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 41

Za Adamem Lutostańskim: Dla wielu Polaków, potencjalna pierwsza dama Amerykanka, nie mówiąca po polsku, a do tego pochodzenia żydowskiego będzie nie do przejścia...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Hens 03.02.2010 23:13

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 32

Mam nadzieje, że nie Komorowski będzie kandydatem. Można go lubić lub nie. Ale to człowiek który skompromitował się jak osoba sprawująca władzę. Warto wspomnieć epizod Komorowskiego jako ministra obrony. Gorzej w armii to działo się już tylko za PIS. Chociaż i pan Klich, z wykształcenia psychiatra (nawet nie wojskowy), nie mający najmniejszego pojęcia o wojsku, dorównuje swoim poprzednikom

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lesław Adamczyk 03.02.2010 09:36

Ocena: Ocena pozytywna 31 Ocena negatywna 41

A nie mnie nie interesuje kto jak ma zamiar głosować,to nie kampania wyborcza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 02.02.2010 19:20

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 41

5* Ciekawy artykuł i dyskusja jaka się wywiązała.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tadeusz Śledziewski 02.02.2010 18:44

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 38

Pogadajcie jeszcze trochę, to Niemcy cofną się ze swoją strefą poza tor wodny, którym statki wpływają do Świnoujścia i Szczecina. No i Polska będzie rosła w silę a ludziom będzie się żyło dostatniej. Wszak "twórcza" debata, to żadna - czasu - strata. Pa!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 02.02.2010 17:57

Ocena: Ocena pozytywna 36 Ocena negatywna 34

Ps. - bo teraz dotarł wpis pani Magdy - nie umniejszam w niczym zalet pani Marii Kaczyńskiej. Jest osobą znakomitą, ogromnie sympatyczną. Ma klasę, w przeciwieństwie, niestety do swego męża.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.