Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Motoryzacja > Zakręt motoryzacyjnych fascynacji

Pozycja materiału w rankingach:

38863 miejsce

Dział: Motoryzacja

Ocena: 5pkt

Oceń:

Zakręt motoryzacyjnych fascynacji


Co słychać w świecie współczesnej motoryzacji? Jakie tredny w niej panują i czym będziemy jeździć za 10 lat? Niestety nie samochodami.


Popularność doładowanych silników to kolejna zniewaga klientów oczekujących większej dozy wrażeń. Przecież taka jest idea turbosprężarki: więcej mocy, by uśmiech nie znikał z twarzy. Tymczasem popularyzacja idei downsizingu (jak największa moc, z jak najmniejszej pojemności) wydaje się chybiona. 1.4 TSI generujące aż 160 KM brzmi całkiem nieźle. Jednak w czym ten silnik jest lepszy od 1.8 T 150 KM? W teorii powinien mniej palić. Jednak zużycie paliwa pozostaje na zbliżonym poziomie. Co więcej, w TSI zastosowano zarówno turbo, jak i kompresor. Dodając do tego wszechobecną elektronikę mamy mieszankę wybuchową. W końcu, jak mawiają mechanicy, to czego nie ma, na pewno się nie zepsuje.

Elektronika to również zmora aut "nowej ery". Masa gadżetów z pewnością rozwesela Japończyków. Jednak prawdziwi entuzjaści szukają raczej wrażeń z jazdy, a nie wnętrza Boeinga 737 w swoim świeżo nabytym aucie. Producenci szczycą się coraz nowszymi i sprawniejszymi systemami: ABS, ESP, ASR, asystenty zjazdu i podjazdu (na lawetę) to rzecz obowiązkowa już w klasie pojazdów kompaktowych. Dlaczego? W sumie nikt nie wie. Nikt również nie zauważa, że rozsądku nic nie zastąpi. Tymczasem kierowcy jeżdżący "full opcjami", próbują oszukać fizykę w swoich nudnych jak flaki z olejem, służbowych hatchbackach, a potem zastanawiają się "co u diabła to drzewo robi w połowie mojego wozu?".

Ekologia to jeden z najistotniejszych problemów kupujących auta. Zieloni terroryści biegają z wodą święconą za każdym SUVem i wszystkim co ma pod maską więcej niż 4 cylindry. Krzyczą na kierowców, że ci niszczą świat. Tymczasem motoryzacja wcale nie powoduje aż tak ogromnej destrukcji środowiska, jak wmawiają nam członkowie GreenPeace'u. Co więcej, zbawienie jakie widzą oni w pojazdach hybrydowych, nie istnieje. Hybrydy niszczą środowisko jeszcze bardziej niż tradycyjne auta (szczególnie w Polsce), o czym nie wiedzą tylko kompletni ignoranci. I ci, którym ta wiedza nie jest na rękę. Przesadne dbanie o ekologię dobija również firmy transportowe, które muszą kupować coraz to nowsze auta, mimo że aktualnie eksploatowanym pojazdom nie można nic zarzucić. Nic, oprócz nie spełniania najnowszej normy EURO (norma czystości spalin). Kto na tym zarabia? Oczywiście producenci ciężarówek oraz akcesoriów do tych pojazdów. Np. większość aut z normą EURO 5, wymaga specjalnego mocznika Ad Blue. Raczej nie rośnie on na drzewach. Cierpią na tym nasze oszczędności, ponieważ wyższe koszty transportu, to wyższe ceny w sklepach.

Zresztą politycy również posługują się swoim intelektem (lub jego brakiem) w celu regulowania rynku motoryzacyjnego. Już za kilka lat nie będzie można sprzedawać w unii aut pozbawionych systemu ESP. Już teraz nie można kupić pojazdu bez ABSu. Kto za to płaci? Jak zawsze, klienci. A co z ludźmi, którzy w ogóle nie potrzebują tych systemów? Mają problem. Podatki dobijają również chętnych na zakup aut z silnikiem o dużej pojemności skokowej. Jest to spory kłopot. Zauważyło go Ferrari, które ma w planach nowy silnik V6. Jeszcze trochę i bolidy formuły 1 będzie musiała pchać załoga.

Naturalnie każdy ma swój gust. Zapewne istnieją ludzie, którzy przytoczone przeze mnie wady, uznają za błogosławieństwo. Szanuję ich zdanie. Niestety producenci i politycy nie szanują mojego. Sztuczne ograniczenia zaciskają się motoryzacyjnym koncernom niczym pętla samobójcy. Wolny wybór, wcale nie jest wolny. Jest ograniczony jak moje zaufanie w szumnie ogłaszaną wolność gospodarczą UE. Chcę bezlitośnie głośnej V12, pozbawionej elektroniki i uznania ekologicznych bojowników za zorganizowaną grupę przestępczą o charakterze zbrojnym (sam widziałem jak rzucają jajkami!). Szkoda tylko, że moje zdanie się nie liczy. W końcu to nie ja płacę za swój samochód.
 / Fot. Agata Marczewska  / Fot. Agata Marczewska
amadeusz mnz OFFline profil autora

Autor: amadeusz mnz

Napisz do autora

Artykuły (11) Galerie (0) Średnia ocen (4.16)

Miejscowość: warszawa | Kraj: Polska

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

amadeusz mnz 13.03.2010 14:08

Ocena: Ocena pozytywna 37 Ocena negatywna 36

Panie Henryku, niestety mam wrażenie, że się nie liczy. Zaczynając od koncernów samochodowych, które naturalnie dążą do jak największych zysków (skomplikowanie konstrukcji, co jak Pan zauważył ogranicza możliwość napraw u Staszka z sąsiedztwa), przez zielonych wariatów, kończąc na rządzie i UE, które wprowadzają beznadziejne przepisy i ograniczenia. Wszyscy robią to co chcą, niekoniecznie to co chce klient. A konsumenci z braku laku i tak to kupują. Bo muszą.
Natomiast podróżowanie klasykami motoryzacji ma jedną zasadniczą wadę. Kupić dziś takie auto, w dobrym stanie i nie bite, to w większości zadanie szalenie trudne do realizacji. Jeśli jednak ktoś posiada taki pojazd- gratuluję. Jak Pan powiedział, te auta mają klasę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Henryk Kokot 11.03.2010 08:28

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 34

Legendy motoryzacji mają jeszcze i tę zaletę, że ich wartość rynkowa rośnie z upływem lat, w odróżnieniu od tych ekodziwolągów oferowanych obecnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Henryk Kokot 11.03.2010 08:24

Ocena: Ocena pozytywna 41 Ocena negatywna 46

Mateuszu, jak najbardziej Twoje zdanie się liczy. Ja mam podobne. Koncerny samochodowe od lat wciskają nam produkty nafaszerowane elektroniką (która na szczęście jest coraz tańsza) tylko po to, byśmy nie naprawiali samochodów w garażu, czy
u pana Waldka, a w ich - producentów serwisie. Zarabiają przez to w dwójnasób. Jako miłośnik "starej" motoryzacji preferuję użytkowanie legend motoryzacji, które nie dość, że są wygodne, mało awaryjne i nie zastępują kierowcy, to mają klasę.
5* za piękne ujęcie tematu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.