Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11715 miejsce

Zakup używanego samochodu - uwaga na oszustów

Wydaje się, że zakup auta obecnie nie jest problemem - otwarte granice, masa komisów czy osób zajmujących się handlem. Proponuję poszukać pojazdu przez internet, a okaże się, że nie jest to proste.

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Fot. Maciej PilarzStanąłem przed wyborem małego samochodu dla siebie – rocznik 1997-98, stan dobry, cena do 8 tys. zł, wliczając opłaty. Z rocznikiem problemu nie ma, ale ze stanem określanym jako dobry bądź idealny, już tak. Popularne i śmieszne są dodawane do opisów aut notki w stylu: igła, od dziadka, od kobiety, Niemiec jeździł do kościoła, itp. Takie ogłoszenia należy omijać łukiem najszerszym.

Miałem możliwość jechać do Niemiec po auto, mogłem również dokonać zakupu w komisie, jednak zacząłem od szukania w sieci. Znalazłem ciekawe Renault Megane Coupe, na dodatek wcale nie tak daleko od mojego miejsca zamieszkania. Ciekawe z opisu oczywiście, zdjęcia również były robione z dobrej perspektywy. Wykonuję telefon do sprzedawcy, oto co słyszę: - Auto jest w bardzo dobrym stanie technicznym i wizualnym, silnik pracuje równo, jedynie kilka małych rys na lakierze. Proszę przyjechać, cena 6 500 zł jest do negocjacji.

Nie mogłem wyczuć, że mam do czynienia z oszustem, postanowiłem zabrać kolegę i pojechać. Kolegę, ponieważ co dwie pary oczu, to nie jedna. Odnaleźliśmy miejscowość, w sumie około 100 km w dwie strony. Wysiadamy i idziemy oglądać. - Z daleka wygląda ładnie - rzucił kolega, ale po miłym powitaniu atmosfera zmierzała już tylko w mniej przyjazną stronę. Oto co nie miało nic wspólnego z rzeczonym idealnym stanem pojazdu:
- lakier w wielu miejscach wręcz odpadał, o rdzy nie wspominam (miały być delikatne rysy),
- koła prawie nie miały bieżników,
- stan licznika wskazywał 110 000, ale kierownica wyglądała, jakby właściciel miał na rękach papier ścierny, a nie skórę (przekręcano silnik? :-)),
- przepalone siedzenia, a tapicerka była dziwnie żółta (teraz wiadomo, dlaczego nie było w serwisie zdjęć z wnętrza auta),
- pęknięta przednia szyba w dwóch miejscach!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

kongo:
Dlatego warto kupować używane samochody u dilera po prostu, tam masz pewność że nie wcisną ci jakiegoś badziewia w stylu samochodu składanego z dwóch albo rozbitego i poskładanego do kupy :) Ja tak swoje Volvo kupiłem, od dilera bez problemów.

Ciekawe, jak byłem ze swoją astrą w jednym z warszawskich salonów, to diler po przejrzeniu książki serwisowej stwierdził: "dobra, dorzucimy ze dwa przeglądy w tym półtora roku co pan nic nie robił i mogę dać xxx zł". Faktycznie, bez problemu i z informacją, ze samochód od nowa serwisowany w autoryzowanych serwisach ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dlatego warto kupować używane samochody u dilera po prostu, tam masz pewność że nie wcisną ci jakiegoś badziewia w stylu samochodu składanego z dwóch albo rozbitego i poskładanego do kupy :) Ja tak swoje Volvo kupiłem, od dilera bez problemów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No cóż, też mi się zdarzyło. Kolega poprosił żeby z nim pojechać po samochód. Okazja, jak spod igły. A wystarczyło zajrzeć pod spód żeby zobaczyć, że auto trzyma się chyba tylko cudem, bo walnięty był chyba i z przodu i z tyłu. A ile osób się nabiera na takie prosto spod igły, którymi nie da się wyjechać ze bramę?

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ Taaaa... od dawna wiadomo, że nie wolno zadawać się z nieznajomymi...
Zgrabnie napisane.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No niestety często można na takich handlarzy trafić. Ja swoją Megankę kupowałem od jednego gościa w Drezdenku, nic nie mówił o wieku właścicieli itp., bo papiery i stan mówiły same za siebie. Najmniej naściemniane auto, jakie kupiłem. No i również przez net. Kawałek dalej był z kolei plac, gdzie oglądaliśmy Hyundaia Coupe, niby nie był po strzale, ale nie działały kierunkowskazy i nawiewy, klima do wymiany i jeszcze załoga na placu już o 12 w południe raczyła się wódką i zarzekała, że stan jest perfekcyjny...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.