Pozycja materiału w rankingach:
Jestem aktywnym użytkownikiem portalu Allegro od 2005 roku. W ciągu blisko 4 lat udało mi się uzbierać 54 pozytywne komentarze, za które otrzymałem 50 punktów. Wystawiłem też jeden komentarz neutralny.
Rachunek prawdopodobieństwa nakazywał przypuszczać, że w końcu przyjdzie czas na wystawienie negatywnego komentarza - stało się to dzisiaj. Piszę o tym, bo choć jestem doświadczonym użytkownikiem Allegro, nie zwróciłem uwagi na jeden - jak się okazało istotny - aspekt zakupów. Oto w swej naiwności odkryłem, że nie wystarczy spojrzeć na statystyki, które pokazują ilość negatywnych komentarzy. Warto zagłębić się w historię transakcji sprzedawcy i zobaczyć ile komentarzy anulowano. Zdarza się, że wizerunek kontrahenta przestaje być bez skazy.
Artykuły
(776)
Galerie
(89)
Średnia ocen
(3.92)
Miejscowość: Lublin | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ryszard Jan Zagórski 24.03.2010 07:40
Potwierdzam, że pozory czasami mylą. Miałem też przygodę z jednym allegrowiczem zakończoną podaniem na policję. Ja wystawiłem negatywną opinię i ten nieuczciwy odwdzięczył się tym samym. Policyjna interwencja spowodowała częściowy zwrot kosztów. Dobre i to. Na szczęście są to przypadki rzadkie...
Honorata Stępień 19.05.2009 02:46
Tak, temat bardzo ciekawy. Zwróciłeś uwagę na ważną kwestię. Nie tyle ilość (co też jest ważne) ale na treść komentarzy. Ludzie są różni. Dla niektórych podstawą do wystawienia negatywnego komentarza jest opóźnienie w wysyłce. Możesz przepraszać, zwrócić koszty wysyłki, dodać gratisy... A komentarz negatywny i tak otrzymasz, nie ma przeproś. Inni będą Ci stokrotnie wdzięczni, że zgodziłeś się wymienić produkt na inny... Dla mnie najważniejsze jest to, jak kupujący i sprzedający rozwiązują trudne sytuacje i jakie są ich odpowiedzi na komentarze negatywne. Konfliktowych i impulsywnych osobników unikam jak ognia.
Łukasz Froń 12.05.2009 09:27
Mnie jednakowoż w tym tekście brakuje paru użytecznych informacji. Na przykład: czy inni kupujący w tym samym czasie mają podobne problemy, czy problem braku kontaktu dotyczy tylko Ciebie? Jakie zarzuty pojawiały się w niepozytywnych komentarzach - tych aktualnych i anulowanych, czy dotyczyły również braku kontaktu czy innych problemów?
Nie zapominaj, że zdarzają się wypadki losowe - może ktoś się włamał na konto allegro, może sprzedawca nagle musiał iść do szpitala? Informacje, które podałeś nie dają pełnego obrazu sytuacji.
Rafał Gdak 10.05.2009 17:23
jakie ma to znaczenie dla ogólnej konkluzji? Myślę, że żadne. Proponuję również nauczyć się czytać ze zrozumieniem, bo opisywana kwestia NIE LEŻY w przedmiocie, lecz:
- brakiem wysyłki tegoż,
- brakiem kontaktu ze sprzedawcą,
Zresztą napisałem, że chodziło o książkę - co Czytelnikowi da jej tytuł? Sugeruję ostudzić krew przed stawianiem minusa, którego bacząc na powyższe wystawiłeś sobie sam.
Wojciech Bryda 10.05.2009 15:03
minus. Czytelnik nie wie nawet, jaki przedmiot został kupiony i co tak naprawdę było w nim źle.
Mateusz Cieślicki 09.05.2009 16:43
Oj na każdy temat można się rozpisać, nawet na taki czy powinno się pisać Skłodowska-Curie czy Curie-Skłodowska (świadoma aluzja ;) ). Szczęście szczęściem ale wiele też mówi o sprzedającym opis aukcji, strona "o mnie" - trzeba na takie rzeczy zwracać uwagę. Komentarze wszystkiego nie powiedzą. Co do Twojego sprzedającego to niestety - sam 2 razy się u niego naciąłem. Kusi dobrą ceną a potem przychodzi niesamowite badziewie (jak w moim wypadku - kulki newtona i miecze samurajskie - szajse jakich mało). Jedynie fakt, że cena jaką zapłaciłem była śmieszna skłonił mnie do niewystawiania komentarza w ogóle. Napisz o tym gościu bo to rzeczywiście czasem jest przeginka - zdjęcia nigdy nie przedstawiają realnie przedmiotu a informacje o nim są podawane za pomocą truizmów.
Tomasz Młynek 09.05.2009 12:52
Piszesz, iż nie jest to temat ciekawy, a Twój komentarz świadczy o tym, że jednak ciekawy, skoro się tak rozpisałeś. To, że nie miałeś problemów to dobrze świadczy, lecz nie wszyscy mają takie szczęście.
Mateusz Cieślicki 09.05.2009 10:45
Według mnie to nie jest ciekawy temat. A jeżeli nawet, to był już wałkowany tysiące razy. Sam jestem użytkownikiem i przeprowadziłem ponad 850 transakcji. Wszystkie zakończyły się pełnym sukcesem, bez straty którejkolwiek ze stron. Aha... i nigdy nie czytam komentarzy, nawet nie zwracam za bardzo uwagi ile ich jest. Jeżeli nie mam pewności, po dokonaniu zakupu co do sprzedawcy, to po prostu rezygnuję z zakupu, zwracając mu koszty wystawienia i prowizji. Zawieramy ze sprzedającym/kupującym umowę - to te dwie strony są jej panami i we wszystkim można się dogadać. A można mieć i 500 negatywów i Allegro nie zablokuje kogoś, jeżeli nie dostaje oficjalnych skarg. Dodatkowo kupujący są chronieni choćby przez policję lub sądy. Praktyka jednak pokazuje, że jeżeli dochodzi do sporów z allegro w sądach to są to spory tylko o duże kwoty. Można uważać co się chce ale polskie allegro to jeden z najbardziej udanych portali aukcyjnych na świecie. Ilość pozwów jest znikoma, użytkowników i towarów mnóstwo a ceny - w wielu dziedzinach - najlepsze na rynku.
Judyta Rykowska 09.05.2009 09:41
tak to czasem właśnie bywa, albo kontaktu nie ma, albo szajs dostajemy, albo coś czego nie zamawialiśmy, na szczęście (jak mi się wydaje) jednak więcej jest profesjonalnych sprzedawców na Allegro i to dzięki nim portal dużo zyskuje, w przypadkach wspomnianych przez autora można wysłać list do Allegro (specjalny formularz) informujący o zaistniałej sytuacji, dodatkowo może również zgłosić to na policję, tylko nie zawsze każdy skrzywdzony chce sobie tym zawracać głowę...
Tomasz Młynek 09.05.2009 08:43
Rozpocząłeś ciekawy temat. Myślę, że w poniedziałek również napiszę ciekawy artykuł o jednym z użytkowników Allegro. Pomimo wielu negatywnych komentarzy portal nie zawiesi mu konta, gdyż krocie na nim zarabia. Klient nie zwraca wpłaconych pieniędzy, często w ogóle nie wysyła towaru, jak już wyśle to zwykłe badziewie. Co o nim sądzicie? http://www.allegro.pl/show_user.php?uid=7629773&type=fb_all&feedback_type=fb_recvd_neg
Warszawa gotowa na Euro. Sprawdź, czym dojechać do stolicy
(odsłon: +219)