Facebook Google+ Twitter

Zakupy na Allegro - pozory czasami mylą

Jestem aktywnym użytkownikiem portalu Allegro od 2005 roku. W ciągu blisko 4 lat udało mi się uzbierać 54 pozytywne komentarze, za które otrzymałem 50 punktów. Wystawiłem też jeden komentarz neutralny.

 / Fot. Allegro.plRachunek prawdopodobieństwa nakazywał przypuszczać, że w końcu przyjdzie czas na wystawienie negatywnego komentarza - stało się to dzisiaj. Piszę o tym, bo choć jestem doświadczonym użytkownikiem Allegro, nie zwróciłem uwagi na jeden - jak się okazało istotny - aspekt zakupów. Oto w swej naiwności odkryłem, że nie wystarczy spojrzeć na statystyki, które pokazują ilość negatywnych komentarzy. Warto zagłębić się w historię transakcji sprzedawcy i zobaczyć ile komentarzy anulowano. Zdarza się, że wizerunek kontrahenta przestaje być bez skazy.

Sprzedawca, u którego kupiłem książkę, miał 2 negatywne komentarze. Do tego 9 neutralnych. Robiąc zakupy w serwisach aukcyjnych miałem do dzisiaj pewien margines zaufania, przyjmując zasadę: 2 czy 3 negatywy na 200 czy więcej... każdemu może się zdarzyć. W tym przypadku założenie to okazało się fałszywe. Gdy kliknąłem - post factum - w zakładkę z niepochlebnymi opiniami, okazało się, że jest ich 11, co z 9 neutralnymi daje 10 procent transakcji, które nie tylko pozostawiają wiele do życzenia, ale wręcz są nieakceptowalne. Owszem, część z nich została anulowana, ale Allegro dlatego pozostawia je widocznymi, by obraz użytkownika był rzetelny.

Na początku wspomniałem, że zdarzyło mi się również wystawić komentarz neutralny. Napiszę także o nim, bo pokazuje mechanizm oceniania transakcji. Kupiłem żonie podkład. Użytkownik miał kilkanaście tysięcy pozytywów. Towar, który przyszedł pocztą, okazał się fatalnej jakości. Niech za opis służy fakt, że mikstura miała zapach denaturatu. Zdziwiony tym faktem napisałem do dystrybutora produktów firmy Revlon i otrzymałem odpowiedź, że typ podkładu, który zamówiłem został wycofany ze sprzedaży rok wcześniej. Sprzedawca tłumaczył się gęsto i zażądał odwołania komentarza. Historia zakończyła się ostatecznie happy endem, bo otrzymałem zwrot pieniędzy. Dodać należy do tego dobry kontakt z kontrahenetem.

W aukcji, którą opisywałem na początku, szczęśliwego zakończenia raczej nie będzie. Domeną sprzedawcy, która uwidacznia się w opiniach na jego temat jest brak kontaktu. Ze mną było podobnie. Zakupu dokonałem 26 kwietnia. Pieniądze wpłaciłem tego samego dnia. Jako że przelew dotyczył tego samego banku, zapłata pojawiła się na koncie odbiorcy w tym samym dniu. Od tamtej pory użytkownik nie odezwał się do mnie ani razu. Wysłałem maila potwierdzającego transakcję, a następnie pytanie, co dzieje się z przesyłką. Nie doczekałem się odpowiedzi. Dziś wystawiłem komentarz negatywny i poprosiłem o zwrot pieniędzy.

Od wielu lat korzystam z Allegro i sklepów internetowych. Będę robił to nadal. Wydawało mi się, że byłem ostrożny. Zanim, coś kupiłem sprawdzałem wszelkie możliwe informacje o kontrahencie. Jak widać rutyna i same pozytywne doświadczenia uśpiły czujność. I tylko cieszyć się, że przedmiot, za który zapłaciłem kosztował kilkadziesiąt, a nie kilkaset złotych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Potwierdzam, że pozory czasami mylą. Miałem też przygodę z jednym allegrowiczem zakończoną podaniem na policję. Ja wystawiłem negatywną opinię i ten nieuczciwy odwdzięczył się tym samym. Policyjna interwencja spowodowała częściowy zwrot kosztów. Dobre i to. Na szczęście są to przypadki rzadkie...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • H S
  • 19.05.2009 02:46

Tak, temat bardzo ciekawy. Zwróciłeś uwagę na ważną kwestię. Nie tyle ilość (co też jest ważne) ale na treść komentarzy. Ludzie są różni. Dla niektórych podstawą do wystawienia negatywnego komentarza jest opóźnienie w wysyłce. Możesz przepraszać, zwrócić koszty wysyłki, dodać gratisy... A komentarz negatywny i tak otrzymasz, nie ma przeproś. Inni będą Ci stokrotnie wdzięczni, że zgodziłeś się wymienić produkt na inny... Dla mnie najważniejsze jest to, jak kupujący i sprzedający rozwiązują trudne sytuacje i jakie są ich odpowiedzi na komentarze negatywne. Konfliktowych i impulsywnych osobników unikam jak ognia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mnie jednakowoż w tym tekście brakuje paru użytecznych informacji. Na przykład: czy inni kupujący w tym samym czasie mają podobne problemy, czy problem braku kontaktu dotyczy tylko Ciebie? Jakie zarzuty pojawiały się w niepozytywnych komentarzach - tych aktualnych i anulowanych, czy dotyczyły również braku kontaktu czy innych problemów?
Nie zapominaj, że zdarzają się wypadki losowe - może ktoś się włamał na konto allegro, może sprzedawca nagle musiał iść do szpitala? Informacje, które podałeś nie dają pełnego obrazu sytuacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

jakie ma to znaczenie dla ogólnej konkluzji? Myślę, że żadne. Proponuję również nauczyć się czytać ze zrozumieniem, bo opisywana kwestia NIE LEŻY w przedmiocie, lecz:

- brakiem wysyłki tegoż,
- brakiem kontaktu ze sprzedawcą,

Zresztą napisałem, że chodziło o książkę - co Czytelnikowi da jej tytuł? Sugeruję ostudzić krew przed stawianiem minusa, którego bacząc na powyższe wystawiłeś sobie sam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

minus. Czytelnik nie wie nawet, jaki przedmiot został kupiony i co tak naprawdę było w nim źle.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oj na każdy temat można się rozpisać, nawet na taki czy powinno się pisać Skłodowska-Curie czy Curie-Skłodowska (świadoma aluzja ;) ). Szczęście szczęściem ale wiele też mówi o sprzedającym opis aukcji, strona "o mnie" - trzeba na takie rzeczy zwracać uwagę. Komentarze wszystkiego nie powiedzą. Co do Twojego sprzedającego to niestety - sam 2 razy się u niego naciąłem. Kusi dobrą ceną a potem przychodzi niesamowite badziewie (jak w moim wypadku - kulki newtona i miecze samurajskie - szajse jakich mało). Jedynie fakt, że cena jaką zapłaciłem była śmieszna skłonił mnie do niewystawiania komentarza w ogóle. Napisz o tym gościu bo to rzeczywiście czasem jest przeginka - zdjęcia nigdy nie przedstawiają realnie przedmiotu a informacje o nim są podawane za pomocą truizmów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piszesz, iż nie jest to temat ciekawy, a Twój komentarz świadczy o tym, że jednak ciekawy, skoro się tak rozpisałeś. To, że nie miałeś problemów to dobrze świadczy, lecz nie wszyscy mają takie szczęście.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Według mnie to nie jest ciekawy temat. A jeżeli nawet, to był już wałkowany tysiące razy. Sam jestem użytkownikiem i przeprowadziłem ponad 850 transakcji. Wszystkie zakończyły się pełnym sukcesem, bez straty którejkolwiek ze stron. Aha... i nigdy nie czytam komentarzy, nawet nie zwracam za bardzo uwagi ile ich jest. Jeżeli nie mam pewności, po dokonaniu zakupu co do sprzedawcy, to po prostu rezygnuję z zakupu, zwracając mu koszty wystawienia i prowizji. Zawieramy ze sprzedającym/kupującym umowę - to te dwie strony są jej panami i we wszystkim można się dogadać. A można mieć i 500 negatywów i Allegro nie zablokuje kogoś, jeżeli nie dostaje oficjalnych skarg. Dodatkowo kupujący są chronieni choćby przez policję lub sądy. Praktyka jednak pokazuje, że jeżeli dochodzi do sporów z allegro w sądach to są to spory tylko o duże kwoty. Można uważać co się chce ale polskie allegro to jeden z najbardziej udanych portali aukcyjnych na świecie. Ilość pozwów jest znikoma, użytkowników i towarów mnóstwo a ceny - w wielu dziedzinach - najlepsze na rynku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

tak to czasem właśnie bywa, albo kontaktu nie ma, albo szajs dostajemy, albo coś czego nie zamawialiśmy, na szczęście (jak mi się wydaje) jednak więcej jest profesjonalnych sprzedawców na Allegro i to dzięki nim portal dużo zyskuje, w przypadkach wspomnianych przez autora można wysłać list do Allegro (specjalny formularz) informujący o zaistniałej sytuacji, dodatkowo może również zgłosić to na policję, tylko nie zawsze każdy skrzywdzony chce sobie tym zawracać głowę...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rozpocząłeś ciekawy temat. Myślę, że w poniedziałek również napiszę ciekawy artykuł o jednym z użytkowników Allegro. Pomimo wielu negatywnych komentarzy portal nie zawiesi mu konta, gdyż krocie na nim zarabia. Klient nie zwraca wpłaconych pieniędzy, często w ogóle nie wysyła towaru, jak już wyśle to zwykłe badziewie. Co o nim sądzicie? http://www.allegro.pl/show_user.php?uid=7629773&type=fb_all&feedback_type=fb_recvd_neg

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.