Facebook Google+ Twitter

Żałoba narodowa. Smutek na zawołanie

Są takie wydarzenia które odbijają się echem w świadomości całego narodu. Są jednak i takie, które niewiele dla niego znaczą, ale niektórzy chcą wmawiać, że jest inaczej.

W świąteczny poniedziałek wydarzyła się tragedia. Temu nikt zaprzeczać nie może. Zginęło ponad 20 osób. Wszyscy w pożarze hotelu socjalnego w Kamieniu Pomorskim. W warunkach dramatycznych, w jednej chwili i w jednym miejscu.Żałoba po Janie Pawle II / Fot. Tymoteusz Błoński

Media wypełniły swój obowiązek. Poinformowały o tragedii, wywołały w odbiorcach poczucie żalu i uderzyły w nutę współczucia. Wypełniły go nawet nadmiernie. Wysyłając na miejsce tabuny reporterów (w „Faktach” o 19 z miejsca pożaru zdawało relację ich aż czterech), szukając świadków, wchodząc do szpitali z kamerami i mikrofonami. Były święta, nie było dla nich żadnego innego tematu, więc ten pochwyciły niezwykle chętnie.
W klimat żałoby wpasował się także Premier i Prezydent. Przybyli na miejsce dramatu (obaj!), obiecywali przed kamerami pomoc i składali kondolencje. Po części taka jest ich rola, jako najważniejszych osób w państwie, po części to wymóg politycznego PR.

Jest więc kolejna gorąca decyzja. Prezydent ogłasza żałobę narodową. A ja szukam reakcji na nią w Internecie i na ulicy. Okazuje się, że częściej niż poparcie tej idei i dalsze kondolencje dla rodzin, pojawiają się komentarze o tym iż jest ona najzwyczajniej niepotrzebna. I trudno się dziwić. Idea żałoby narodowej została bowiem przez obecne władze całkowicie wypaczona. Sama jej nazwa zawiera przecież siłę wydarzenia które odczuwa cały naród, a nie tylko przez osoby pośrednio bądź bezpośrednio nim dotknięte.

W okresie Polski ludowej żałoba była ogłaszana cztery razy. W tym po śmierci Stalina. Nie wchodząc w rozrachunki ideologiczne i polityczne (chociażby takie, że dla wielu była to raczej radość narodowa), postać naznaczona niezwykłą wagą dla losów powojennej Polski, wtedy wszechobecna, a dla wielu będąca realnym „Ojcem Narodów”.

Nieco wcześniej, w czasie II wojny władze podziemne ogłosiły żałobę po upadku Powstania Warszawskiego. W III RP na publiczne wyciszenie zasługiwała śmierć Jana Pawła II, postaci jakże ważnej dla współczesnych. Ale także 10 innych wydarzeń. W tym katastrofa autokaru i wypadek samolotu wojskowego. Prywatnie wielkie tragedie, ale czy tragedia dla substancji jaką jest Naród?

Pamiętam powszechne przygnębienie po śmierci papieża. Lokale w których nie grano muzyki, znicze na ulicach, spotkania. Nawet jeśli kogoś to nie dotykało, po prostu „siedział cicho”. A czy teraz ulice czymś się różnią? W lokalach nie leci muzyka? Ktoś zauważył jakąś zmianę poza czarnym logo stacji telewizyjnych i opuszczonymi flagami?

Używając symboli, a żałoba narodowa jest właśnie takim symbolem, należy pamiętać by ich nie zdegradować. Niestety, obecny prezydent najwyraźniej o tym zapomina.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.