Facebook Google+ Twitter

Żałoba narodowa zobowiązuje

Powściągliwość i hołd ofiarom tragedii wydają się być oczywistością, a jednak nie... Kolejny raz pytam, dlaczego? To krótkie pytanie z dnia na dzień nabiera jeszcze większego znaczenia.

2010-04-11, Konstancin- Jeziorna, kościół parafii św. Józefa Oblubieńca NMP / Fot. Kamil ZegardłoKatastrofa samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem wycisnęła mi łzy z oczu.

Katastrofa już z definicji zakłada antropogeniczny czynnik, dlatego moje pytanie "Dlaczego zaistniała ta tragedia" skierowane jest do odpowiednich służb badających jej przyczynę. Odpowiedź uzyskamy zapewne po kilku tygodniach.

W drugiej kolejności pytanie zadaję samemu sobie i ma tu ono charakter ontologiczno-teologiczny: "Dlaczego dopuszczono do tej tragedii?" Zgodnie z wiarą katolicką pytam o to Boga. Dlaczego dopuścił do tej tragedii, z naciskiem na słowo "dopuścił".

Do jakich dochodzę wniosków? Że odpowiedź będzie się zmieniała wraz z moją świadomością. Jeśli chcę poznać prawdę, powinienem pytać, ale te pytania nie będą miały końca...

Ponad miesiąc temu zmarła mi bardzo bliska osoba. Co mi pomogło i pomaga w takich chwilach? Bliskość innych osób. Pustkę najlepiej zapełniać miłością. Współczucie i przyjazny gest ludzi wokół nas są wtedy bardzo istotne. A kiedy jesteśmy sami, sami ze swoimi myślami - mimo że wokół są ludzie, przeżywanie naszej wiary i łączenie się z tym czego nie ogarniamy naszym umysłem, jest najwłaściwsze. Wysyłamy myśl, sygnał w świat, a on do nas powraca, przybierając różne formy, lecz o tym samym lub mocniejszym ładunku emocjonalnym. Dlaczego więc ludzie wysyłają negatywne emocje?

Protesty kilkuset osób, związane z miejscem pochówku pary prezydenckiej, wyzwalają u wielomilionowego społeczeństwa przed telewizorami myśli, a te z kolei słowa, po czym czyny, a w konsekwencji staje się to przeznaczeniem wielu...

Przeznaczeniem, które będzie dalekie od jedności narodowej i miłości braterskiej. Podziały w czasie żałoby dodatkowo stawiają społeczeństwo polskie w złym świetle w oczach świata. Decyzja została podjęta przez osoby kompetentne i najważniejsze w naszym kraju. Wstyd mi i żal osób, które publicznie manifestują swoje poglądy w tym smutnym okresie, które nie uszanowały podjętej decyzji.

Wawel czy Warszawa? - ileż jadu, nienawiści zbiera się i szuka ujścia nawet w takich momentach smutku narodowego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.