Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Żałoba - wybór serca, a nie przymus

Moje Trzy Grosze

Dodaj do:

Zmniejsz rozmiar tekstu Powiększ rozmiar tekstu

Wyślij Drukuj

Żałoba - wybór serca, a nie przymus

2007-07-26 10:01, aktualizacja: 2007-07-26 10:01:27

1 2 767 żałoba wypadek autokar Francja koncert Rolling Stones

Czy żałoba wymuszana zakazami ma sens? Dla niektórych widać ma, bo protestują przeciw mającemu się dzisiaj odbyć koncertowi Rolling Stonesów.

Ja pytam: jaką wartość ma to, że ktoś zostanie w domu zamiast bawić się na koncercie jeśli nie jest to wolny wybór, chęć uczczenia pamięci zmarłych, tylko konieczność, bo impreza została odwołana? Uważam, że każdy powinien we własnym sumieniu rozstrzygać dylemat: iść albo nie iść - na koncert, dyskotekę, do kina.

Nie oszukujmy się – żadna tego typu tragedia nie jest w stanie dotknąć całego społeczeństwa w tym samym stopniu, co rodzin ofiar. To naturalne, że ludzie, którzy nie są krewnymi, przyjaciółmi, znajomymi, pielgrzymów, nie mieszkają w okolic, z której oni pochodzili, szybciej otrząsnęli się z szoku, jaki w większości z nas wywołała informacja o katastrofie. Ich życie toczy się dalej.

Trzeba zrozumieć fanów Rolling Stonesów – od miesięcy czekali na ten koncert, kupili już bilety. Jeśli komuś sumienie nie pozwala na udział w koncercie, może je odsprzedać. Nie będę hipokrytką i szczerze przyznam - gdybym była wielbicielką zespołu i równocześnie posiadaczką biletów, to sama poszłabym na ten koncert.

Nie próbujmy na siłę wywoływać zachowań za którymi nie stoją prawdziwe uczucia. Efekt może być odwrotny – w niektórych zrodzi się frustracja, złość, że ktoś im czegoś zakazuje. Pozostawmy ludziom możliwość wyboru, bo tylko dzięki temu będziemy mieć pewność, że wszelkie manifestacje przeżywanego bólu są autentyczne.
Sortuj komentarze:

Mir Nalezińskí

Mir Nalezińskí 26.07.2007 10:58

Plus i zgadzam się. Żałoba nar. to podniosła, miła (co za określenie!) i chyba jednocząca naród tradycja, jednak nie za wszelką cenę. Czy flagi zostały opuszczone natychmiast do połowy, kiedy dowiedziano się (ok. 11 w niedzielę) o tragedii? Nie. A może własnie prezydent wstrząśnięty wiadomością powinien ją ogłosić w samo południe? O, wówczas potraktowałbym tę żałobę znacznie poważniej niż ustaloną w poniedziałek.
Żałobę miał ogłosić prezydent po powrocie z Francji. A mógł wrócić niekoniecznie w poniedziałek. Zatem początek żałoby to jednak sztucznie obrany czas. I co? Od ogłszenia mamy być powazniejsi, bardziej skupieni, ubrani mniej kolorowo?
Artykuł trochę przykrótkawy, jeszcze trochę, a niniejsza wypowiedź będzie dłuższa... :-)

Mariusz Wójcik

Mariusz Wójcik 26.07.2007 11:47

W pełni zgadzam się z autorką ,mając takie same odczucia.

Opcje zaawansowane

NaszeMiasto.pl

Copyright 2010 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.