Pozycja materiału w rankingach:
Załóżmy, że ktoś ma trochę czasu i chce poświęcić go dla dobra innych - zupełnie bezinteresownie. Nie wie jednak, jak się do tego zabrać, nie wie również, skąd wziąć na to pieniądze. Przez to, z reguły, na chęciach się kończy...
Czasami tak jest, że człowiek chciałby coś zrobić. Praca, dom, codzienne obowiązki, stają się niekiedy nieco nużące, odpoczynek już nie wystarcza, w środku czuje się pustkę. Zastanawiamy się wtedy, co by tu zrobić, aby życie nabrało nieco więcej „treści”, jakby tu coś stworzyć, dać coś światu od siebie, rozruszać skostniały stagnacją umysł i poczuć wpływ na kreowanie okalającej nas rzeczywistości. że tak jest, nie mam wątpliwości - toć każdy z szanownych autorów W24, jako dziennikarz obywatelski, umieszcza teksty bezinteresownie, jedynie dla własnej satysfakcji. Można jednak pokusić się o więcej – dając upust swej aktywności zorganizować coś, jednocześnie pomagając innym. Na przykład zapisać się do stowarzyszenia lub organizacji. Lub jeszcze lepiej coś takiego stworzyć. Czy może być coś szlachetniejszego?
Co jednak robić, gdy okaże się, że w pobliżu nie ma żadnej organizacji, lub te, już istniejące, nie zaspokoją zlokalizowanych przez nas potrzeb? Zawsze możemy skrzyknąć kilku podobnych nam zapaleńców i założyć własną grupę, np. stowarzyszenie. To naprawdę żadna filozofia, choć kilka wizyt w urzędach trzeba odbębnić. Do założenia stowarzyszenia w polskich warunkach potrzeba 15 członków, którzy wspólnie uchwalają statut, – czyli cele i zasady działania, oraz wybierają zarząd, – czyli szefa, skarbnika, itp. (Istnieje jeszcze „stowarzyszenie zwykłe”, gdzie do założenia potrzeba jedynie trzech członków, jednak nie posiada ono zdolności prawnej – nie może np. przyjmować darowizn, czy dotacji). Bardzo ważną sprawą jest ustalenie statutu organizacji – będzie on określał przyszłe działania naszego stowarzyszenia. Poza ogólnymi danymi informacyjnymi jak nazwa, siedziba, członkowie, władze, powinny się tam znaleźć również cele i zadania, jakie będziemy realizować, oraz dane organizacyjne: sposób podejmowania decyzji, głosowania, wprowadzania zmian lub możliwości rozwiązania organizacji czy źródła pozyskiwania majątku.
Stowarzyszenie założone, można rozpocząć jakieś działania. Wstępnie warto „zaprzyjaźnić” się bliżej z jakąś lokalną jednostką samorządowa: ośrodkiem kultury, biblioteką, urzędem czy nawet z lokalną parafią. Z reguły mają oni większe od nas doświadczenie w realizowaniu działań społecznych, i początkowo od nich czerpać będziemy niezbędną wiedzę, poza tym, taka „współpraca” zawsze dodaje nam pewności siebie, oraz uwiarygodnia naszą jednostkę w oczach ludzi „z zewnątrz”. Głównym sposobem pozyskiwania środków finansowych w stowarzyszeniach powinny być składki członkowskie – (są one obowiązkowe, z tym, że ich wielkość ustalana jest przez samych członków), ale w obecnych warunkach istnieje olbrzymia ilość możliwości pozyskiwania pieniędzy z zewnątrz. Liczba fundacji, konkursów, grantów jest na polskim „rynku” dość znaczna, z bardzo szerokim spektrum przeznaczenia funduszy.
Artykuły
(14)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.85)
Wiek: 34 | Miejscowość: Kłodzko | Kraj: Polska
O mnie: "Głowę mam wysoko w chmurach, ale nogami stąpam po ziemi"
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Bogusław Sielecki 04.12.2008 00:48
Bardzo ciekawy, potrzebny artykuł. Plusa daję nie tylko za dobrze opracowany temat i wrażliwość, ale za rozsądek i "dziennikarskie serce"!!!
Piotr Smółka 17.09.2008 22:21
Oj, ale się porobiło... otóż: przede wszystkim nie chciałem przepakować tekstu informacjami, bo nikomu by się go nie chciało czytać, i znowu by narzekali, że przegadany. Wszystkie szczegółowe info można znaleźć na stronkach do których linki podałem.
Tworog - oczywiście, że trzeba spełniać wszystkie urzędowe wymagania, dlatego też w stowarzyszeniu się "działa" a nie siedzi. jasne, że łatwiej się zapisać do już istniejącego, jednak nie zawsze cele się pokrywają, pozatym ma się mały wpływ na jego kształt, jako, że pełno w nim wiceprezesów. Pozatym członków jest 15, i to o czym piszesz, przy odpowiednim podziale ról niekoniecznie musi być zmorą. Można zawsze włączyć sobie M jak Miłość, jeszcze mniej zmartwień... A Pożytku się pisze przez ż
daniel, EFS to inna bajka, i raczej nie dla stowarzyszeń - a jeśli już, to na pewno nie na początku rozpoczęcia działalności - to już duże projekty, dlatego o nich nie wspominałem. A 10% zawsze można zdobyć, i nie każdy tego wymaga.
proszę nie straszyć czytelników, nikt nie obiecywał, że ma być łatwo i przyjemnie
Daniel Siwak 17.09.2008 11:27
Tekst oczywiście ważny, ale mimo to się czepne... (...)wypełnijmy co trzeba w sposób raczej prosty, bez zbędnych ozdobników czy fachowych zwrotów(...). Pisząc wnioski do Europejskiego Funduszu Społecznego wręcz wymagana jest fachowa terminologia (beneficjent projektu, beneficjent ostateczny, grupy defaryzowane itd).
Poza tym w punkcie o pisaniu projektów nie ma ani słowa o wkładzie własnym, który większość grantodawców wymaga - najczęściej do 10% wartości projektu.
Adrian Twarowski 17.09.2008 11:08
szkoda że autor nie założył sobie stowarzyszenia zanim zaczał pisać.
Regularna księgowość, raporty z działalności i koszty ponoszone przy nawet najmniejszej zmainie statutu, zarządu czy obowiązkowym corocznym składaniu sprawozdania finansowego.
Brak też informacji o tym że trzeba stworzyć komisje rewizyjną i że poza zwykłym działaniem jest też strona formalna, nie wspominająco o Organizacji Porzytku Publicznego.
Od 2 lat jestem wiceprezesem jednego ze stowarzyszeń i na prawdę polecam wszystkim wstępowanie do istniejących - mniej problemów ;)
Piotr Gryko 17.09.2008 10:16
Dlaczego? Bo wpychać ludzi na głębsze wody jest łatwo, ale nauczyć ich pływać trochę trudniej. Pozdrawiam!
+ za tematykę!
Piotr Gryko 17.09.2008 10:16
Przydałaby się jeszcze informacja jakie obowiązki ciążą na stowarzyszeniu już po powstaniu. Raporty z działalności, itp. Co z prowadzeniem działalności gospodarczej i jak ją możliwie najbardziej uprościć - czy stowarzyszenie może liczyć na jakieś ulgi formalne bądź finansowe?... itp....
Izabela Pek 16.09.2008 20:20
+ za temat i za przesłanie. Jako, że bezpośrednio mnie dotyczy. Jestem współzałożycielką Stowarzyszenia "Młodzi dla Gdyni", które dziś liczy 5 lat. Jestem również jego aktywnym członkiem od początku istnienia, a nawet przed. Wcześniej z grupą fantastycznych ludzi działaliśmy pod nazwą "SUMG-Sejmik Uczniowski Miasta Gdyni. Dziś, po prawie 9 latach mogę powiedzieć, że był to mój najlepszy wybór życiowy i najfantastyczniejsza przygoda intelektualna, jaka mi się zdarzyła. Polecam wszystkim młodym ludziom, którzy szukają swojej drogi życiowej, aby wstępowali do Stowarzyszeń.
Groźna luka w Windows 7! Uruchamianie aplikacji bez logowania!
(odsłon: +258)