Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

21571 miejsce

Załóż stowarzyszenie. Życie nabierze treści

Załóżmy, że ktoś ma trochę czasu i chce poświęcić go dla dobra innych - zupełnie bezinteresownie. Nie wie jednak, jak się do tego zabrać, nie wie również, skąd wziąć na to pieniądze. Przez to, z reguły, na chęciach się kończy...

Stoewarzyszenie Gaja zajmuje się prawami zwierząt. / Fot. Mikołaj Suchan/DZCzasami tak jest, że człowiek chciałby coś zrobić. Praca, dom, codzienne obowiązki, stają się niekiedy nieco nużące, odpoczynek już nie wystarcza, w środku czuje się pustkę. Zastanawiamy się wtedy, co by tu zrobić, aby życie nabrało nieco więcej „treści”, jakby tu coś stworzyć, dać coś światu od siebie, rozruszać skostniały stagnacją umysł i poczuć wpływ na kreowanie okalającej nas rzeczywistości. że tak jest, nie mam wątpliwości - toć każdy z szanownych autorów W24, jako dziennikarz obywatelski, umieszcza teksty bezinteresownie, jedynie dla własnej satysfakcji. Można jednak pokusić się o więcej – dając upust swej aktywności zorganizować coś, jednocześnie pomagając innym. Na przykład zapisać się do stowarzyszenia lub organizacji. Lub jeszcze lepiej coś takiego stworzyć. Czy może być coś szlachetniejszego?

W poszukiwaniu celu



Mimo olbrzymich chęci i sporego entuzjazmu początkowo nie wiemy, dokąd się udać, jak zacząć, co robić, komu pomagać... Nic prostszego: najważniejsze to wyodrębnić istniejące potrzeby w naszym lokalnym środowisku. Może to być dosłownie każda dziedzina, w której przydałaby się pomoc: niszczejące kapliczki, cieknący dach kościoła, głodujące pod blokami koty, dzieciaki przesiadujące na ławkach w parku, starsze wymagające opieki osoby... Później już tylko musimy zdecydować się po prostu, w czym chcemy brać udział, co nas interesuje, bądź, co lubimy. Tylko tyle, ale aż tyle – jeśli nieopatrznie wybierzemy dziedzinę, która nas nie „bawi”, szybko stracimy całą werwę i powrócimy do szarej stagnacji. W większości przypadków wybierzemy i tak z wygody: organizację, której siedziba ulokowana będzie najbliżej. I nawet, jeśli jej cele nie będą do końca zbieżne z naszymi upodobaniami, to za jakiś czas tak bardzo zaczniemy utożsamiać się z grupą i działaniami, że stanie się ona naszym nowym hobby.

Zakładamy stowarzyszenie



Stowarzyszenie Otwarty Śląsk zorganizowało kolejny Dzień Indyjski. / Fot. Jarosław Tondos/DZCo jednak robić, gdy okaże się, że w pobliżu nie ma żadnej organizacji, lub te, już istniejące, nie zaspokoją zlokalizowanych przez nas potrzeb? Zawsze możemy skrzyknąć kilku podobnych nam zapaleńców i założyć własną grupę, np. stowarzyszenie. To naprawdę żadna filozofia, choć kilka wizyt w urzędach trzeba odbębnić. Do założenia stowarzyszenia w polskich warunkach potrzeba 15 członków, którzy wspólnie uchwalają statut, – czyli cele i zasady działania, oraz wybierają zarząd, – czyli szefa, skarbnika, itp. (Istnieje jeszcze „stowarzyszenie zwykłe”, gdzie do założenia potrzeba jedynie trzech członków, jednak nie posiada ono zdolności prawnej – nie może np. przyjmować darowizn, czy dotacji). Bardzo ważną sprawą jest ustalenie statutu organizacji – będzie on określał przyszłe działania naszego stowarzyszenia. Poza ogólnymi danymi informacyjnymi jak nazwa, siedziba, członkowie, władze, powinny się tam znaleźć również cele i zadania, jakie będziemy realizować, oraz dane organizacyjne: sposób podejmowania decyzji, głosowania, wprowadzania zmian lub możliwości rozwiązania organizacji czy źródła pozyskiwania majątku.

Warto poświęcić temu sporo uwagi; statut musi być na tyle przejrzysty i zwięzły, aby jasno określał, w jakim celu powstało nasze stowarzyszenie i jakie zadania realizuje, ale też, z drugiej strony, powinien być dość „elastyczny”, aby nie blokować nam żadnych możliwości uzyskania dotacji. Chcąc więc pomóc np. lokalnemu młodzieżowemu klubowi sportowemu, zamiast w celach stowarzyszenia wypisywać tylko „wspieranie działalności klubu sportowego”, określmy, że chcemy pomagać klubowi, dodając ogólnie „wspieranie rozwoju młodzieży”. Otworzymy sobie możliwości do innych działań – w przyszłości może to okazać się bardzo przydatne. Pod spodem umieściłem linki do szczegółowych poradników o zakładaniu stowarzyszeń i tworzeniu statutu.

Skąd wziąć pieniądze



Kilkunastu łodzian założyło Polskie Stowarzyszenie Strzelectwa Westernowego. / Fot. Marek Kowal/Express IlustrowanyStowarzyszenie założone, można rozpocząć jakieś działania. Wstępnie warto „zaprzyjaźnić” się bliżej z jakąś lokalną jednostką samorządowa: ośrodkiem kultury, biblioteką, urzędem czy nawet z lokalną parafią. Z reguły mają oni większe od nas doświadczenie w realizowaniu działań społecznych, i początkowo od nich czerpać będziemy niezbędną wiedzę, poza tym, taka „współpraca” zawsze dodaje nam pewności siebie, oraz uwiarygodnia naszą jednostkę w oczach ludzi „z zewnątrz”. Głównym sposobem pozyskiwania środków finansowych w stowarzyszeniach powinny być składki członkowskie – (są one obowiązkowe, z tym, że ich wielkość ustalana jest przez samych członków), ale w obecnych warunkach istnieje olbrzymia ilość możliwości pozyskiwania pieniędzy z zewnątrz. Liczba fundacji, konkursów, grantów jest na polskim „rynku” dość znaczna, z bardzo szerokim spektrum przeznaczenia funduszy.

Znajdziemy wspieranie kultury, młodzieży, zabytków, zwierząt, przyrody, techniki, sportu, nauki i cokolwiek jeszcze wymyślimy. Pokuszę się na stwierdzenie, że wkładając nieco wysiłku w poszukiwania, z dużą dozą kreatywności, dobrze główkując, można znaleźć środki na każdy rodzaj legalnej działalności. Pod tekstem umieściłem kilka linków do stron, na których znajdziemy informacje nt. konkursów i organizacji grantowych.

Wypełniamy wniosek



Każdy konkurs rządzi się swoimi prawami, lecz zasady wszędzie są takie same: musimy przekonać organizatorów, że to właśnie my potrzebujemy tych pieniędzy najbardziej, że dokładnie wiemy, jak je wydamy, i że przyniesie to wymierne korzyści wspieranym przez nas osobom. Wczujmy się w sytuację organizacji grantowych: gdybyśmy my mieli komuś dać pieniądze, chcielibyśmy mieć pewność, że zostaną one jak najlepiej wykorzystane. Dlatego najważniejsze przy wypełnianiu wniosków jest jasne i dokładne określenie potrzeb oraz wymyślonego przez nas sposobu ich zaspokojenia. Reszta juz napisze się praktycznie sama – uważajmy jednak, żeby nie przesadzać ze sformułowaniami – wypełnijmy co trzeba w sposób raczej prosty, bez zbędnych ozdobników czy fachowych zwrotów. Pamiętajmy, to nie konkurs na najlepiej napisane wypracowanie; takich wniosków jak nasz, komisje musza czytać setkami, a niekiedy tysiącami, szybkie i łatwe przedstawienie meritum oszczędzi im zachodu „przedzierania” się przez słowa, co może w dużym stopniu przyczynić się do powodzenia naszego projektu.

Zwróćmy jeszcze szczególną uwagę na dwa niezwykle istotne elementy – budżet i harmonogram. Musimy je stworzyć bardzo rozsądnie, mając na uwadze, że pomimo, iż powinny być one jak najbardziej szczegółowe, dobrze jest pozostawić w nich jednak nieco miejsca na drobna „improwizacyjke”, w przypadku zaistnienia niezależnych od nas wypadków.

Do dzieła



Początki, wiadomo – zawsze są trudne. Nie spodziewajmy się więc spektakularnych sukcesów zaraz po rozpoczęciu działalności. Spokojnie jednak podążajmy zaplanowanymi uprzednio ścieżkami, z uporem dążąc do osiągania coraz lepszych wyników. Nie zrażajmy się brakiem pieniędzy - niekiedy naprawdę nie trzeba dużo, aby komuś pomoc – wystarczy wskazać drogę, zachęcić, zainspirować. Wnioskujmy cierpliwie, raz za razem, rozwijajmy krąg naszych działań, pozyskujmy dla organizacji nowych partnerów, organizujmy, planujmy, urządzajmy – działajmy. To naprawdę bardzo fajna sprawa!

Jak napisać statut
Jak założyć stowarzyszenie

http://ngo.pl- potężna strona organizacji pozarządowych, można na niej znaleźć praktycznie wszystko o tej tematyce. Od tego powinniśmy zacząć.
bazy.ngo.pl/ - bazy teleadresowe rozmaitych organizacji
Witrynawiejska.pl/ - świetna stronka, raczej dla mniejszych miejscowości
Europoradnik.pl/ - poradnikowa strona o funduszach unijnych

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

Bardzo ciekawy, potrzebny artykuł. Plusa daję nie tylko za dobrze opracowany temat i wrażliwość, ale za rozsądek i "dziennikarskie serce"!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oj, ale się porobiło... otóż: przede wszystkim nie chciałem przepakować tekstu informacjami, bo nikomu by się go nie chciało czytać, i znowu by narzekali, że przegadany. Wszystkie szczegółowe info można znaleźć na stronkach do których linki podałem.

Tworog - oczywiście, że trzeba spełniać wszystkie urzędowe wymagania, dlatego też w stowarzyszeniu się "działa" a nie siedzi. jasne, że łatwiej się zapisać do już istniejącego, jednak nie zawsze cele się pokrywają, pozatym ma się mały wpływ na jego kształt, jako, że pełno w nim wiceprezesów. Pozatym członków jest 15, i to o czym piszesz, przy odpowiednim podziale ról niekoniecznie musi być zmorą. Można zawsze włączyć sobie M jak Miłość, jeszcze mniej zmartwień... A Pożytku się pisze przez ż

daniel, EFS to inna bajka, i raczej nie dla stowarzyszeń - a jeśli już, to na pewno nie na początku rozpoczęcia działalności - to już duże projekty, dlatego o nich nie wspominałem. A 10% zawsze można zdobyć, i nie każdy tego wymaga.

proszę nie straszyć czytelników, nikt nie obiecywał, że ma być łatwo i przyjemnie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tekst oczywiście ważny, ale mimo to się czepne... (...)wypełnijmy co trzeba w sposób raczej prosty, bez zbędnych ozdobników czy fachowych zwrotów(...). Pisząc wnioski do Europejskiego Funduszu Społecznego wręcz wymagana jest fachowa terminologia (beneficjent projektu, beneficjent ostateczny, grupy defaryzowane itd).

Poza tym w punkcie o pisaniu projektów nie ma ani słowa o wkładzie własnym, który większość grantodawców wymaga - najczęściej do 10% wartości projektu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

szkoda że autor nie założył sobie stowarzyszenia zanim zaczał pisać.
Regularna księgowość, raporty z działalności i koszty ponoszone przy nawet najmniejszej zmainie statutu, zarządu czy obowiązkowym corocznym składaniu sprawozdania finansowego.
Brak też informacji o tym że trzeba stworzyć komisje rewizyjną i że poza zwykłym działaniem jest też strona formalna, nie wspominająco o Organizacji Porzytku Publicznego.
Od 2 lat jestem wiceprezesem jednego ze stowarzyszeń i na prawdę polecam wszystkim wstępowanie do istniejących - mniej problemów ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dlaczego? Bo wpychać ludzi na głębsze wody jest łatwo, ale nauczyć ich pływać trochę trudniej. Pozdrawiam!

+ za tematykę!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przydałaby się jeszcze informacja jakie obowiązki ciążą na stowarzyszeniu już po powstaniu. Raporty z działalności, itp. Co z prowadzeniem działalności gospodarczej i jak ją możliwie najbardziej uprościć - czy stowarzyszenie może liczyć na jakieś ulgi formalne bądź finansowe?... itp....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus + , :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

;-)+

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Początki, wiadomo – zawsze są trudne"

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.09.2008 19:51

Chcę tylko powiedzieć, że reszta NIE "napisze się praktycznie sama". Jeśli osoba zakładająca stowarzyszenie lub wstępująca do niego, jest laikiem, to nic nie jest proste. Nawet przyniesienie (np.) szyldu z (np.) restauracji do siedziby stowarzyszenia (np.: odległość między jednym a drugim: 300 metrów) może okazać się niewykonalne, ponieważ w między czasie zdarzy się to, tamto i sto innych rzeczy.
Teoretyczne rozważania o założeniu stowarzyszenia są kolorowe; część praktyczna - nie zawsze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.