Pozycja materiału w rankingach:
Regionalny Zarząd NSZZ "Solidarność? skierował do gdańskiej prokuratury doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez dyrektora marketu elektronicznego Media Markt w Gdańsku.
Zapowiada także pikiety pod sklepem i miejscem zamieszkania jego
szefa. To reakcja na zwolnienie jednego z pracowników, który założył w
markecie związek zawodowy.
NSZZ "Solidarność" skierowała w tej
sprawie pismo do Państwowej Inspekcji Pracy i skargę do Sądu Pracy.
Związkowcy powiadomili też o zaistniałej w Gdańsku sytuacji
niemieckiego właściciela tej sieci, spółkę Metro. O co dokładnie
chodzi? 12 września część pracowników marketu zarejestrowała swój
związek zawodowy. Wcześniej o swoim projekcie poinformowali dyrektora
gdańskiego sklepu. Mimo jego sprzeciwu postanowili dopiąć swego i od 13
września w Media Markt funkcjonuje pierwszy w Polsce związek zawodowy
jego pracowników. Tego dnia zaczęło się także - ich zdaniem -
szykanowanie związkowców i "odgrywanie się" na załodze.
- Od razu
podrożały napoje w automacie, a także cena kawy i herbaty na zapleczu -
wyjaśnia anonimowo jeden z pracowników. - Co więcej zaczęto wśród nas
kolportować oświadczenia, w których mieliśmy przyznać, że w naszym
sklepie żaden związek zawodowy nie jest potrzebny - dodaje.
15
września z pracą w sklepie pożegnał się jeden z "prowodyrów" całego
zamieszania - Andrzej Rosiński. Oficjalnie zwolniono go za "ciężkie
naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych". Stracił pracę, gdyż
zniszczył bezzasadną skargę jednej z klientek. Nieoficjalnie mówi się o
zemście dyrektora za organizowanie pracowników i namawianie ich do
przystąpienia do związku zawodowego.
- Wmawia się nam, że pan
Andrzej był złym pracownikiem i dlatego został zwolniony. To bzdura.
Dostawał nagrody, awansował i co? Nagle stracił uznanie w oczach
przełożonych. Zresztą wszystkie rozmowy z dyrektorem sklepu na temat
związku zostały nagrane. Jasno z nich wynika, że dyrekcja sklepu
odstraszała przed takim krokiem. Teraz widać, że nie były to tylko
czcze pogróżki - wyjaśnia Roman Kuzimski, wiceprzewodniczący ZRG NSZZ "Solidarność". - Nie zostawimy tak tej sprawy. Będziemy walczyć wraz z
panem Andrzejem o jego prawa i prawa innych pracowników tej sieci.
Violetta Batóg, rzecznik prasowy Media Markt: - W całej 8-letniej historii Media Markt w Polsce nigdy nie doszło do łamania praw pracowniczych i działań na szkodę pracowników, tworzących organizacje związkowe. Jedynym powodem zwolnienia tego pana było ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych polegające na samowolnym usunięciu i zniszczeniu skargi złożonej na niego przez klientkę sklepu. Decyzja o rozwiązaniu umowy z tym pracownikiem zapadła przed otrzymaniem przez kierownictwo sklepu informacji o utworzeniu związku zawodowego.
Maciej Pawlikowski
Sortuj komentarze:
Wojciech Janiszewski 21.09.2006 14:50
Koncerny nie tolerują związków zawodowych i to jest fakt
Warszawa gotowa na Euro. Sprawdź, czym dojechać do stolicy
(odsłon: +219)