Facebook Google+ Twitter

Żałuję, że zakończyłam karierę tak szybko

Anna Rechnio - najlepsza polska łyżwiarka figurowa w kategorii solistek odpowiada na pytania dotyczące przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Rechnio obecnie występuje w rewiach, co sprawia jej radość i satysfakcję.

Anna Rechnio / Fot. prywatny zbiór Anny RechnioJak zaczęła się twoja przygoda z taflą lodową? Gdybyś znowu była dzieckiem obrałabyś taką samą drogę?
- Dostałam łyżwy pod choinkę i tak zaczęła się moja z nimi przygoda. Najpierw rodzice zapisali mnie do szkółki łyżwiarskiej, później dostałam się do szkoły sportowej i wtedy zaczęła się moja łyżwiarska kariera. W mojej rodzinie nie było wcześniej żadnych tradycji sportowych. Rodzice posyłając mnie na lód nie myśleli o wielkich wynikach. Starali się raczej zapełnić mój wolny czas po zajęciach w szkole. Myślę, że gdybym mogła cofnąć czas wybrałabym tą sama drogę.

Które z Twoich startów zapadły Ci najbardziej w pamięci? Który był najbardziej udany, a który największą porażką?
- Najmilej wspominam oczywiście mistrzostwa świata w Minneapolis w 1998 roku, gdzie zajęłam piąte miejsce. Najbardziej boleśnie wspominam ostatni sezon, czyli rok 2000, kiedy to obydwa starty na ME i MŚ nie należały do udanych. Po nich zdecydowałam się odejść ze sportu wyczynowego.

Kochasz łyżwy?
- Łyżwiarstwo to już nieodłączna część mojego życia. Na początku był to dla mnie tylko sport, możliwość rywalizacji z innymi. Obecnie łyżwiarstwo jest bardziej pasją i przyjemnością z możliwości występowania przed publicznością bez żadnej presji. Występuję w angielskiej rewii, w show „Hot Ice”. Oprócz tego biorę udział w pokazach w wielu krajach Europy. Bardzo żałuję, że żadne łyżwiarskie rewie nie są organizowane w Polsce.

Czy z perspektywy czasu stwierdzisz, że byłaś zawodniczką mało odporną psychicznie?
Niewątpliwie byłaś bardzo utalentowana i posiadałaś duży potencjał. Szkoda, że tej kariery nie udało się zwieńczyć medalem ME lub MŚ. Nie wytrzymywałaś psychicznie startów?

- Z perspektywy czasu wydaje mi się, że kiedy startowałam nie byłam psychicznie gotowa na taką rywalizację. Żałuję, że zakończyłam karierę tak szybko, ale nie nie wracam do tego, co było. Obecnie występuję codziennie przed publicznością, co sprawia mi ogromną radość i satysfakcję.

Jakie jest życie łyżwiarza? Co trzeba poświęcić będąc zawodnikiem? Życie sportowca składa się z wielu wyrzeczeń.
- Tak jak każdemu innemu sportowi łyżwiarstwu towarzyszą treningi, zgrupowania, ciągłe wyjazdy. Brakuje czasu dla znajomych i rodziny, co chyba jest największym minusem sportu wyczynowego. W tej chwili również prowadzę nieunormowany tryb życia, ale jest w tym też coś magicznego. Brak stabilności przyprawia o dreszczyk emocji. Dobrze jednak wiem, że w pewnym momencie przyjdzie czas osiąść gdzieś na dobre i zacząć normalne życie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Plusik za przypomnienie Ani Rechnio:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szkoda, że obecnie nie mamy tak utalentowanych zawodniczek w tej dyscyplinie

Komentarz został ukrytyrozwiń

+
Ciekawy wywiad.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.