Facebook Google+ Twitter

Zamach bombowy na lotnisku Domodiedowo (Wideo)

35 zginęło a ponad 130 osób zostało rannych w wyniku zamachu terrorystycznego na podmoskiewskim lotnisku Domodiedowo. Ostateczny bilans ofiar może jednak jeszcze wzrosnąć. Na kilka dni przed wybuchem ochrona portu otrzymała informacje o zagrożeniu zamachem.

http://commons.wikimedia.org/wiki/File:DME.jpg / Fot. http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/1c/DME.jpg/800px-DME.jpgDo eksplozji miało dojść o godzinie 16:32 czasu moskiewskiego - informuje portal lifenews.ru. Obecne dane na temat ofiar zamachu to 35 zabitych. 58 rannych zostało odwiezionych do szpitala, 46 jest w stanie krytycznym. Media podają z każdą godziną coraz większą liczbę ofiar zamachu. Zdaniem świadków, eksplozja nastąpiła w strefie odbioru bagażu w hali międzynarodowych odlotów. Wiele osób przebywających w chwili wybuchu na lotnisku Domodiedowo, nie zauważyło, że do niego doszło.

Nadal panuje chaos informacyjny. Wciąż dokładnie nie wiadomo, czy wybuch był spowodowany przez zamachowca-samobójcę, czy eksplodował w pozostawionym przez terrorystę bagażu. Prezydent Miedwiediew potwierdził, że incydent na lotnisku Domodiedowo był aktem terroru. Bomba miała mieć siłę wybuchu 7 kg trotylu. Po wybuchu doszło do częściowego zawalenia sufitu, wybuchł pożar. Znad budynku terminalu unosił się dym, a ludzie zostali ewakuowani. Na miejscu wybuchu interweniowało ponad 20 jednostek ratunkowych. W okolicznych szpitalach zarezerwowano prawie 170 łóżek dla rannych.

Eksplozja była w pobliżu. I zostałam trafiona, ale czułam falę uderzeniową. Ludzie padali. Było dużo dymu. Wiele osób w stanie szoku wyszło na zewnątrz o własnych siłach - powiedziała przez telefon agencji Reutera Jekaterina Aleksandorwa, tłumaczka czekająca na klienta w zatłoczonej hali przylotów. Właśnie pakowałem bagaże do samochodu, kiedy doszło do wybuchu. Z hali zaczęli wybiegać ludzie. Niektórzy byli zakrwawieni - opowiada brytyjski turysta, Mark Green. "Stałem za ladą naszej firmy gdzieś 15 metrów od wybuchu. Były pewne problemy, ludzie byli oburzeni, udzielałem wyjaśnień i nagle doszło do eksplozji. Byłem z kolegą, który został rzucony o ścianę. Dookoła leżały części ciała, krew wszędzie" - relacjonował Aleksiej Spiridonow, pracownik spółki oferującej wynajem samochodów na terenie lotniska Domodiedowa.


Agencja Rosbałt podała informację, że w nocy z niedzieli na poniedziałek milicja dostała ostrzeżenie o możliwości ataku terrorystycznego w obwodzie moskiewskim. Natomiast portal lifenews.ru podaje, że na tydzień przed dzisiejszym zamachem ochrona lotniska otrzymała informację o zagrożeniu atakiem.

Międzynarodowy port lotniczy Domodiedowo jest najbardziej ruchliwym pasażerskim lotniskiem w Rosji. W ubiegłym roku przyjął 22,25 miliona pasażerów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Baca
  • Baca
  • 25.01.2011 07:40

No cóż, jesli jakaś kaukaska organizacja przyzna się do tego to wesoło tam nie będzie. Rosja w odwecie najprawdopodobniej uderzy. A chociażby to nie było tego warte to żeby pokazać swoją siłę zrobi tam krótko mówiąc RZEŹ.

Komentarz został ukrytyrozwiń
joanna.białas
  • joanna.białas
  • 24.01.2011 22:12

przykro mi!

Komentarz został ukrytyrozwiń
joanna.białas
  • joanna.białas
  • 24.01.2011 22:11

Dlaczego świat jest tak straszny,giną niewinni ludzie!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Stefan Kap
  • Stefan Kap
  • 24.01.2011 20:53

Za czasów ZSRR takich zamachów nie było. Ale też metropolia dbała o prowincje. Oligarchowie majątków nie wywozili. Wszyscy żyli skromnie ale żyli. Teraz wszystko stoi na głowie. Stąd te nieszczęścia, zresztą nie tylko u nich.

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 24.01.2011 20:36

straszne......

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.