Facebook Google+ Twitter

Zamach bombowy w biurze umiarkowanych muzułmanów w Dżakarcie

We wtorek w biurze prowadzonym przez intelektualistę muzułmańskiego znanego ze swojej umiarkowanej oraz pokojowej postawy, eksplodowała bomba. Ładunek wybuchowy trafił do miejsca przeznaczenia jako niewielka przesyłka pocztowa.

Do zamachu terrorystycznego doszło wczoraj w indonezyjskiej Dżakarcie. Obiektem ataku nie była jednak tym razem ani obca placówka dyplomatyczna, ani luksusowe hotele ani też mniejszości wyznaniowe. Celem środowego zamachu było biuro ugrupowania umiarkowanych intelektualistów muzułmańskich we wschodniej części stolicy Indonezji. Ładunek wybuchowy trafił do biura
"liberałów" za pośrednictwem poczty i od samego początku zaniepokoił adresatów przesyłki.
Dziwne, dające się zauważyć z zewnątrz okablowanie oraz podejrzany zapach spowodowały powiadomienie policji oraz grupy antyterrorystycznej.

Paczka zaadresowana do lidera i humanisty Ulil Abshar Abdalla eksplodowała podczas rozbrajania przez przybyłych policjantów. Według relacji telewizji Metro, w wyniku niefortunnej eksplozji ranne zostały cztery osoby, w tym policjant i członek ochrony budynku, w którym znajdowało się obrane za cel ataku biuro.

Jak podkreślają organizacje pozarządowe zajmujące się monitoringiem tolerancji i demokratyzacji na świecie, ostatnie wydarzenia w Indonezji rzucają znaczny cień na oba te zjawiska.
Szczególnie niepokoją nowe przepisy ograniczające działalność mniejszości religijnych w tym zwalczanego przez skrajnie islamski Front Obrońców Islamu (FPI) ruch wyznaniowy
Ahmadija.

Mimo zawartej konstytucyjnie wolności wyznania, grupy "twardogłowych" muzułmanów stosują politykę przemocy wobec mniejszości wyznaniowych, która nasila się w okresie ostatnich dwóch lat. Inicjator wczorajszego ataku bombowego chciał zapewne poza ewidentną chęcią wyrządzenia krzywd, oznajmić światu swoje quasi przesłanie zawarte w tym zbrodniczym akcie.

Bomba umieszczona została w 500-stronicowym dziele pod tytułem "Oni muszą zginąć…", adresowanym do indonezyjskich postaci świata polityki, sztuki i mediów którzy zdaniem autora książki, liberalną postawą dopuszczają się grzechu przeciwko islamowi i muzułmanom w Indonezji.

Czytaj także: Zamachy bombowe w Indonezji. 9 ofiar

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.