Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

6164 miejsce

Zamach bombowy w Oslo. Relacja naocznego świadka. [Zdjęcia]

Nigdy wcześniej nie miałem pojęcia, co to znaczy bać się. Tak, dziś mogę powiedzieć o tym, co przeżyłem. Rozmawiałem z Norwegami, też mówili, że nie są w stanie uwierzyć w to, co się stało. Mówili, że to ich kompletnie zmieni.

Sonda

Zamachy w Norwegii to:

Zamknięte centra handlowe. / Fot. Pawel MuchaSiedziałem przed swoim komputerem i programowałem, kiedy wszystko się zatrzęsło. Koledzy z biura podbiegli do okien, ktoś powiedział, że to był piorun, ja czułem, że nie. Kilka razy słyszałem eksplozje dynamitu w kopalniach i ten odgłos dziwnie mi się z nimi kojarzył. Po kilku minutach jeden z kolegów przybiegł i pokazał mi zdjęcia na stronie TV2. Wtedy ogarnęło mnie przerażenie, nie po tym co zobaczyłem, ale po tym, co miałem w głowie. Dwa tygodnie temu przyleciał do mnie mój brat, który szuka pracy w Oslo, aby zarobić na studia.

Syreny, radiowozy i masa ludzie ze strachemw oczach / Fot. Pawel MuchaKażdego dnia od rana do nocy chodził po Oslo roznosząc swoje CV po pubach , restauracjach czy sklepach. Wykręciłem jego numer, nie odebrał. Przez kolejne minuty dzwoniłem i nie było odpowiedzi. Po ok. półgodzinie, kiedy informacja dotarła do Polski, zadzwonili rodzice, pytając czy z nami wszystko dobrze; niestety nie było dobrych wieści, bo mój brat wciąż nie odbierał. Dodzwoniłem się na policję , która podała mi numery do szpitala, tam dowiedziałem się, że nie ma go na liście poszkodowanych. Po kilku godzinach znalazłem go , okazało się, ze dostał pracę, nie miał telefonu ze sobą i o niczym nie wiedział. Przeżyłem koszmar, szukając go.

Anders Behring Breivik zatrzymany

Kamerzysta jednej ze stacji telewizyjnych na miejscu tragedii. / Fot. Pawel MuchaChwilę po tym, kiedy ochłonąłem, pojechałem na drugi koniec Oslo, po mój sprzęt fotograficzny. Udało mi się zrobić kilka zdjęć, pokazujących zniszczenia w Oslo. Rozmawiałem z Norwegami, mówili, że nie są w stanie uwierzyć w to, co się stało. Mówili o tym, że to ich kompletnie zmieni. Przedzierając się przez ulice, widziałem smutnych ludzi, w większości Norwegów. Gdzieś dalej od centrum spotykałem roześmianych imigrantów, którzy już nie byli tak zainteresowani tym, co się stało, inaczej niż rodowici mieszkańcy Oslo. Jeszcze dalej spotkałem otwarte puby i bawiących się ludzi. Nie wszyscy, jak widać, przeżywają tragedię, jaka miała miejsce.

Wszędzie rozwinięte taśmy, które otaczały miejsce eksplozji. / Fot. Pawel MuchaMam kilku znajomych Norwegów, oni nie wierzą w to co się stało, Norwegia to ich oaza spokoju, to miejsce gdzie żyją i nie mają trosk ani problemów, które dotykają większość świata. Powiedziałem im, czy zdają sobie sprawę ze ich wojska biorą udział w wojnach, które mają miejsce na świecie; mówili że tak, ale że to nie ma ze sobą nic wspólnego. Miejmy nadzieję że nie ma, bo wiadomości podają informacje o Norwegu, który za tym stoi.

Norwedzy mówią o tym, ze to dziwne iż to stało się dziś, kiedy większość ludzi jest na wakacjach, w dodatku stało się to o godzinie, kiedy ludzie już byli poza biurem, lub je opuszczali. Pozostaje dużo pytań, dużo pytań dla ludzi którzy mają na co dzień spokojne życie, życie, na które ktoś nagle napadł.


Te widoki mnie przerażały... / Fot. Pawel MuchaCiężko było przejść nie wchodząc w szkła. / Fot. Pawel Muchapolicja i straz / Fot. Pawel Mucha

Czytaj także:

Świadkowie strzelaniny: udawaliśmy martwych, by przeżyć

Zabójca 80 osób? Anders Behring Breivik zatrzymany


80 zabitych z zamachach w Norwegii, setki rannych
Bomby w Oslo. Relacja naocznego świadka [Zdjęcia]

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

John
  • John
  • 24.07.2011 09:44

Marcin Dudziuk: na faszystów nie trzeba uważać: ich trzeba tępić!

Komentarz został ukrytyrozwiń

fakt stala sie tragedia. To moze sie zdazyc i tutaj w Polsce czasy w ktorych przyszlo nam zyc moga sie zamienic szybko w pieklo dzis nikt niemoze byc pewny czy w jego miescie nienastapi zamach gdzie sa sluzby bezpieczenstwa narodowego nikt nas niewinnych ludzi nie ochroni.!poprostu strach zyc nieznasz dnia ani godziny poprostu znajdziesz sie w nieodpowiednim miejscu w nieodpowiedniej chwili.Zlo czaisie wokol nas niewiemy kto jest kto . Dlaczego wladze niechronia nas? . Czuje sie tylko samotny, wciaz jestesmy biedni tylko bogatych stac na ochrone. JEDZ DO WARSZAWY, A TAM MOZE BYC PEWNA SMIERC.STRACH ZYC.?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polacy kradną , bo robić się nie chcę .

Komentarz został ukrytyrozwiń
Karol Cegiełka
  • Karol Cegiełka
  • 23.07.2011 13:26

Mój Ojciec miał szczęscie po poniewaz i on mogl byc ofiara ale dobrze ze wrocil do domu .

Komentarz został ukrytyrozwiń
Warszawiak
  • Warszawiak
  • 23.07.2011 12:35

@ Marcin Dudziuk - a był Pan w ogóle w Norwegii? Chyba nie skoro Pan pisze takie rzeczy że to "tylko w umysłach Polaków". Norwegia, to kraj w którym w środku pustkowia stoją schroniska dla zabłąkanych narciarzy, w tych schroniskach są różne rzeczy do przeżycia, cennik na ścianie i skarbonka. ludzie nocują, grzecznie płacą i nikt tego nie kradnie. Norwegowie mają w zwyczaju nie zamykać domków letniskowych na zimę żeby ktoś się tam mógł w razie czego schronić. To tylko dwa przykłady.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Był do czasu rajem , i to tylko w umysłach Polaków co tu się źle żyło . Norweski faszysta urządza masakrę , w Polsce mamy nazistów Młodzieży Wszechpolskiej to też b
niebezpieczna zgraja i też trzeba na nich uważać .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ogrom tragedii. W kraju który był powszechnie uważany za oazę dobrobytu i spokoju.
Mogę tylko powtórzyć: według mnie oznaczy że coś zaczyna pękać. Że "poprawność polytyczna elyt" w każdym kraju nie ma związku z rzeczywistym odczuciem społecznym.
Czy nastąpi zmasowana indoktrynacja społeczeństwa czy też zatrzymanie lub cofniecie?"
Nie tylko w kraju Wikingów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.