Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17316 miejsce

Zamach "ośmiornicy z Wesołej"? Wywiad z Adamem Białasem

Szokujący komunikat prasowy obiegł serwisy informacyjne: mieszkańcy warszawskiej Wesołej czują się zastraszeni i bezradni. Zastanawiają się czy to zemsta ujawnionej w mediach „ośmiornicy z Wesołej”?

Samochód pana Adama / Fot. Paulina NowickaW sobotę 12 lipca tylko cud uratował Adama Białasa, bohatera materiałów interwencyjnych dotyczących władz warszawskiej dzielnicy Wesoła. W tajemniczy sposób wypiął się przewód od paliwa przy silniku jego Peugeota. Tylko korek na drodze w warszawskim Aninie spowodował, że Adam Białas jechał wolno, paliwo nie zalało silnika i samochód się nie zapalił. W czterech warsztatach potwierdzono, iż przewód jak i zaciski są dobre. Mechanicy twierdzą , że pan Adam ma chyba wrogów...

Po namowach pan Adam zdecydował się na udzielenie wywiadu wyłącznie naszemu serwisowi. Oto on:
Dlaczego tak nagłe wycofał się Pan z walki o swoje prawa?
– To stało się zbyt niebezpieczne, cudem żyję i nie będę kusił losu. Trudno żeby inicjatywa obywatelska była w stanie zastąpić państwo prawa. Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych i od czasów kiedy byłem najmłodszym delegatem na zjazd NSZZ Solidarność, gdzie wybrano mnie do władz związku, nie uczestniczę w polityce. Zresztą również wtedy zrezygnowałem z immunitetu związkowego i przywilejów.

Przewód paliwa. / Fot. Paulina NowickaCzy ma Pan podejrzenia co do sprawców uszkodzenia auta?
– Trudno o tym mówić publicznie, to byłoby nieodpowiedzialne. Kilka dni sprawdzałem wszystkie fakty, by wykluczyć przypadek. Nawet wchodząc do internetu i szukając przyczyn takiej awarii, wyszukiwarki odnajdują dane dotyczące metod pracy SB czy mafii. To bardzo podejrzane.

Co ze Społecznym Komitetem Poszkodowanych przez urząd, co z mieszkańcami i waszą gazetką?
– Dziś powiadomiłem członków Komitetu o mojej rezygnacji z dalszego uczestnictwa oraz jego powodach. Zaapelowałem, aby nie wydawać osądów i nie kierować pochopnych wniosków... W kwestii dalszych działań Komitetu proszę o kontakt z jego członkami. Z tego co wiem, są w kontakcie z dziennikarzami i jacyś politycy zaoferowali im swoją pomoc, ale to już mnie nie interesuje.

Co więc z bulwersującą sprawą łamania wyroku WSA i przystanku ?
– Reprezentująca mnie kancelaria adwokacka oraz dziennikarze Gazety Stołecznej podsunęli mi pomysł na rozwiązanie sprawy. Wkrótce trafi on na biurko pana burmistrza Wesołej. Jak będzie zobaczymy. Może w końcu władze się opamiętają.

Media wielokrotnie donosiły , że opisane afery w Wesołej to dopiero „wierzchołek góry lodowej”, może ich poznanie było kluczem do rozwiązania kolejnych zagadek?
– Ktoś przecenił moją role. Nie mam wpływu na działania dziennikarzy, nawet w mojej sprawie efekty ich pracy widziałem po publikacjach, zwykle bez autoryzacji. Obecnie przygotowuję się do opuszczenia Polski.
Reprezentowanie mnie pozostawię znanemu warszawskiemu adwokatowi. Na dłuższą metę ciężko jest funkcjonować w takiej stresującej rzeczywistości, to ma zgubny wpływ na zdrowie, życie prywatne jak i
zawodowe. Dokumentacja sprawy znalazła się w bezpiecznym depozycie.

Adam Białas z jednym z wyroków sądowych w dłoniach. / Fot. Paulina NowickaTo bardzo przykre, że taki jest finał pana zmagań.
– Bądźmy dobrej myśli. Miliony rodaków odnalazły swój dom i nie narzekają. To będzie powrót do normalności, jestem wyczerpany tym wieloletnim horrorem. Za granicą mam wielu przyjaciół, spędziłem tam kawał życia. Nikt z nich nie jest w stanie pojąć tego , co tu się dzieje , a ja marzę o normalnym życiu. Teraz są samoloty i z Brukseli czy Berlina leci się szybciej niż jedzie przez Warszawę w godzinach szczytu.

Czy chce Pan coś dodać na koniec?
Pragnę podziękować pani i Wiadomościom24.pl za relację krzywdy mieszkańców Wesołej. Poznaliśmy się parę lat temu, kiedy jako pierwsi podjęliście temat. Pamiętam jak dewastowano ogrodzenie i łamano drzewa – sosny karłowate, sadzone przez ojca tuż po śmierci matki, kiedy byłem dzieckiem. Przypomniało mi to opowieści mojej babci, kiedy relacjonowała swoje uczucia, po powrocie z obozu koncentracyjnego do ruin naszego domu przy ul. Zamienieckiej. Ból, złość i bezradność. Dzięki wam wróciła wtedy nadzieja. Dziękuję innym redakcjom i dziennikarzom za wsparcie, ciepłe słowa i relacjonowanie sprawy. Dziękuję mieszkańcom Warszawy, a także całego kraju za poparcie i wyrazy uznania. Dziękuję autorytetom za zainteresowanie i wsparcie, z minister Julią Piterą, która rozbudziła nasze poczucie sprawiedliwości i wiary w Polskę (niestety, bez działania) oraz prezes WSA, sędzią Ireną Kamińską na czele. Redakcji warszawskiej Gazety dziękuję za wnikliwe podjęcie tematu. Rzeczpospolitej za kilkukrotne sprawne interwencje. Dziękuję wam przyjaciele za to, że byliście!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

http://bp1.blogger.com/_l80isAPp9yo/SEqjyLJ1Q-I/AAAAAAAAAAo/fU2XuV6wKOU/s1600-h/01.jpg
http://bp1.blogger.com/_l80isAPp9yo/SEqj-1PeJ6I/AAAAAAAAAAw/BIj5-xHk_7M/s1600-h/02.jpg

http://bp0.blogger.com/_l80isAPp9yo/SEqkHOe4SyI/AAAAAAAAAA4/UGJ3koA5YTQ/s1600-h/03.jpg
http://bp3.blogger.com/_l80isAPp9yo/SEqkPEWrDBI/AAAAAAAAABA/4CWJngMvvIQ/s1600-h/04.jpg
http://bp1.blogger.com/_l80isAPp9yo/SEqkYwOiqQI/AAAAAAAAABI/wJgAFS072t4/s1600-h/05.jpg

http://bp0.blogger.com/_l80isAPp9yo/SEqkg4zF6TI/AAAAAAAAABQ/alj3drOd-kg/s1600-h/06.JPG

http://bp0.blogger.com/_l80isAPp9yo/SEqkq5xFtKI/AAAAAAAAABY/muh1SsshJ-Q/s1600-h/07.JPG
http://bp3.blogger.com/_l80isAPp9yo/SEqk2DCzbAI/AAAAAAAAABg/E6Pme5ef118/s1600-h/08.jpg
http://bp1.blogger.com/_l80isAPp9yo/SEqk_ZegtGI/AAAAAAAAABo/oo-bm1zEwmc/s1600-h/09.jpg
http://bp1.blogger.com/_l80isAPp9yo/SEqlL9XKRiI/AAAAAAAAABw/rRQxF14zlGE/s1600-h/10.jpg
http://bp3.blogger.com/_l80isAPp9yo/SEql_rIp1UI/AAAAAAAAAB4/H3UW3Gicm7o/s1600-h/11.jpg

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.