Facebook Google+ Twitter

Zamach w Belgii. Kobieta i 1,5-roczne dziecko kolejnymi ofiarami

Liczba ofiar belgijskiego zamachowca, który 13 grudnia obrzucił przystanek granatami, a następnie zaczął strzelać do ludzi, wzrasta. Do trójki zabitych, dołączyło ranne dziecko, które zmarło w szpitalu, oraz kobieta, której ciało policja znalazła w jednym z belgijskich magazynów. O życie walczy 20-latek, który jest w stanie krytycznym.

 / Fot. PAP/EPA/MICHEL KRAKOWSKIZnane wcześniej ofiary śmiertelne to: 15-latek, który poniósł śmierć na miejscu, 17-letnia dziewczyna oraz 75-letnia kobieta, które zmarły w szpitalu. Ponadto, w magazynie, w którym zamachowiec hodował konopie, policja znalazła ciało kobiety - informuje TVN24. Napastnik zabił ją wcześniej, tuż przed tym jak udał się na Place Saint Lambert, aby zaatakować niewinnych ludzi.

W szpitalu zmarło też ranne w zamachu, półtoraroczne dziecko. A ciężko ranny dwudziestolatek walczy o życie. Stan chłopaka jest krytyczny - mówią lekarze.

Czytaj także: Zamach w Liege w Belgii. Zginęły 4 osoby, 75 zostało rannych

Podejrzanym o zamach w Liege jest trzydziestodwuletni mieszkaniec miasta, marokańskiego pochodzenia, który był na zwolnieniu warunkowym. Wcześniej Nordine Marani, był skazany za posiadanie bronie i uprawianie konopi indyjskich.

Nieznane są motywy sprawcy. Prokuratura wyklucza zamach terrorystyczny. Wiadomo, że napastnik zaatakował ludzi, w drodze na komisariat policji, dokąd został wezwany na przesłuchanie - donosi TVN24.

Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.