Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

6863 miejsce

Zamach w Mińsku zorganizowali elektryk i tokarz? Policja ujęła zamachowców

- Dziś nad ranem zbrodnia została wykryta. Nasza milicja potrzebowała tylko dobę, by znaleźć zamachowców. Akcja odbyła się bez szumu i strzałów - twierdzi Aleksander Łukaszenka, ogłaszając wyniki śledztwa. Ze słów prezydenta wynika, że za zamachem stali dwudziestoparoletni tokarz i elektryk.

Wybuch w mińskim metrze. 2011 / Fot. Anton Motolko,CC 3.0,http://be.wikipedia.org/wiki/%D0%92%D1%8B%D1%8F%D0%B2%D0%B0:Wounded_Minsk_blast_3.jpgWedług najnowszych danych, po wczorajszym zatrzymaniu podejrzanych, białoruskiemu Ministerstwu Bezpieczeństwa w mgnieniu oka udało się przeprowadzić postępowanie śledcze, ustalając tożsamość zatrzymanych oraz sposób organizacji aktu terrorystycznego. "Nie znamy jeszcze tylko motywów zbrodniarzy, ale niedługo wszystko ustalimy" - zapewnia Łukaszenka.

Ze słów prezydenta Białorusi wynika, że zatrzymani są prostymi robotnikami. "Jeden z nich jest tokarzem, a drugi elektrykiem" - dodaje. W trakcie nadzwyczajnego posiedzenia Łukaszenka również zwrócił uwagę na plotki, które "rozpowszechniają media i inne wrogie instytucje". Groził im więzieniem. "Nie mogę nie zwrócić uwagi na próby rozpętania powszechnej paniki. Niektórzy straszą społeczeństwo licznymi zamieszkami w państwie, informując, że za zamachem stoi władza, wojsko, cerkiew. Wydałem wczoraj rozporządzenie, by tych łotrów zatrzymano. Będą odpowiadać przed sądem - grozi Łukaszenka.

Jak wyglądał atak terrorystyczny?
Na białoruskich forach internetowych świadkowie wydarzeń twierdzą, że widzieli jak złoczyńca wysiadał na stacji "Oktiabrska" z czarną torba w ręku. Tę informację potwierdza również zastępca prokuratora generalnego Andrzej Szwed. "Posiadamy nagranie video z kamer, monitorujących stację metra, na którym dokładnie widać wysiadającego z metra podejrzanego. Po wyjściu z wagonu, mężczyzna odszedł kilka metrów w kierunku przejścia podziemnego i włożył rękę do kieszeni kurtki" - opowiada "Komsomolskiej Prawdzie" Szwed. "Skłaniamy się do wersji, że to właśnie on kierował zamachem" - dodaje.

Opozycja też winna
Zdaniem Aleksandra Łukaszenki współwinnymi zamachu mogą być również działacze opozycji. "Gadanina i demokratyzacja, do której nas zmuszano mogła być jedną z przyczyn zamachu" - sugeruje. Prezydent Białorusi polecił prześledzić wszystkie oświadczenia działaczy politycznych, którzy rzucali jakiekolwiek oskarżenia. "Dziś szukamy współwykonawców i inicjatorów ataku. Może ci działacze piątej kolumny powiedzą nam na czyje polecenie zamach został wykonany?" - powiedział Łukaszenka.

Zobacz koniecznie!


Informacje o zamachu. Telewizja Biełsat

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Norbert
  • Norbert
  • 19.04.2011 12:20

Norberczak tez wisi na wlosku
http://www.gazeta.ie/art/wieczor-wspomnien-o-irenie-kwiatkowskiej-w-posku.html

Komentarz został ukrytyrozwiń
Maniek
  • Maniek
  • 13.04.2011 22:57

A może to był wypadek ?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Stefan Kap
  • Stefan Kap
  • 13.04.2011 20:32

Ważne są motywy. Prawdopodobnie kogoś sypną. A jeżeli tych, którym spokój na Białorusi ciąży? To co wtedy? Łukaszenka będzie winien?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marta Dutkiewicz
  • Marta Dutkiewicz
  • 13.04.2011 19:59

Czy można wierzyć,że to właśnie ci dwaj,elektryk z tokarzem to zrobili? Potrzebowali winnych dla udowodnienia opinii publicznej,że ich złapali . Reżim z Łukaszenką na czele,nigdy prawdy do końca nie ujawni.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Wania
  • Wania
  • 13.04.2011 19:06

wot i wsio jasno

Komentarz został ukrytyrozwiń
qwertz
  • qwertz
  • 13.04.2011 18:27

Elektryka i tokarza zatrudnionych ostatnio w roli podoficerów białoruskiego KGB?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.