Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

66244 miejsce

Zamalować miejską szarość

Jak sprawić aby polska stolica stała się piękną? Być może odpowiedzią na to pytanie jest uliczna sztuka - murale.

Największy mural w Warszawie / Fot. PAPMurale, czyli wielkoformatowe malunki ścian bloków i budynków, nie stanowią w Polsce nowości. Do dzisiaj w niektórych miastach można spotkać grafiki reklamowe z czasów PRL. Tymczasem koncepcja murali jako formy dekoracyjnej jest jeszcze stosunkowo młoda. Na potrzebę rozszerzenia tej idei w Warszawie zwraca uwagę Marcin Rutkiewicz z Fundacji Sztuki Zewnętrznej i stowarzyszenia Miasto Moje a w Nim - To rewelacyjny sposób na rewitalizację miasta.

Co zaskakuje, przy niewielkiej ilości murali w Polsce, nie brakuje nam artystów. Przykładowo, nasz rodak malujący pod pseudonimem "m-city" obdarował swoimi pracami wiele zagranicznych miast - m.in. Paryż, Berlin, Praga, Londyn. Innym przykładem może być "Twożywo". Odpowiedzialna za wiele warszawskich murali grupa zaczyna być zauważana przez zachód. Jeszcze w tym roku wykonali malunek na bloku jednego z hiszpańskich miast.

Pomimo dużego potencjału, sztuka uliczna w Polsce nie jest ani powszechna, ani doceniana. - Jeśli chodzi o murale, jesteśmy 20 lat w tyle za Europą Zachodnią. W zasadzie każde przyzwoite zachodnioeuropejskie miasto poczytuje sobie za punkt honoru zrobienie dobrego
festiwalu street-artu i posiadanie fajnej sztuki przestrzeni publicznej. - tłumaczy Rutkiewicz

Istotnym problemem jest sposób postrzegania murali. W Polsce są one odbierane bardziej jako akt wandalizmu niż forma sztuki. Tłumaczy to skromną ilość street-artu, który nasz kraj reprezentuje. Malowanie budynków bez zgody administracji jest przestępstwem. Otrzymanie pozwolenia nie jest łatwym zadaniem, tym bardziej kiedy właścicielom budynków bardziej opłaca się przeznaczenie powierzchni jego ścian na reklamę.

- Zależy nam na tym, żeby dostać zielone światło od ludzi decyzyjnych, urzędników i organizatorów. Niech spróbują zbliżyć się chociaż trochę do tego jeża sztuki zewnętrznej. Może tak mocno nie ukłuje. Ludzi potrafiących robić murale i gotowych do działania jest mnóstwo.

Wystarczy tylko pomóc im tym, przekazać środki i umożliwić pracę. - apeluje prezes zarządu Europejskiej Fundacji Kultury Miejskiej, Igor Dzierżanowski. Z kolei, Wojciech Wiśniewski, doświadczony artysta uliczny, prowadzący warsztaty muralowe, zwraca uwagę na potrzebę przystosowania samych artystów - Zależy nam żeby mieli przede wszystkim pełną świadomość tego co robią, nie tylko z prawnego punktu widzenia, ale również estetyki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

:) Zobacz co zrobiłam:) ale to 400 m2 malowania:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Też dobrze :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cóż, myślę, że nie ma sensu umieszczania zdjęć, które już znajdują się w internecie. W takim wypadku fotografie musiałbym wykonać sam. Zamiast tego po prostu umieszczę linki do galerii wspomnianych artystów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

5, tak przydałoby się więcej zdjęć, może właśnie zrodzi Ci się pomysł na galerię? chętnie obejrzę :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niektóre mają.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gdyby babcia miała wąsy...;-/ Mówią, że ładnemu we wszystkim ładnie. No cóż, stolico - powodzenia!:) Próbować zawsze warto.

Komentarz został ukrytyrozwiń

5*

Trochę brakuje zdjęć murali. W Gdańsku jest parę http://wyborcza.pl/1,75475,6591186,Gdansk_miastem_murali.html http://independent.pl/n/8457

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.