Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7281 miejsce

Zamiast recenzji, spotkanie z Wiktorią

Wiktoria Zender jest autorką dwóch niesamowitych książek, w których opowiada o sobie, o swoim życiu przed i po oparzeniu całej twarzy kwasem, który wyżarł ciało aż do kości. Wstrząsająca historia, z którą najpierw spotkałam się osobiście.

Obok mnie, przy stoisku z serami, usłyszałam rozmowę po polsku. Wysoki, przystojny brunet niezdecydowanie wybierał jakiś szwajcarski ser. Powiedziałam "dzień dobry" i zaproponowałam radę. Para młodych ludzi była tutaj na wakacjach. Zaoferowałam oprowadzenie po miasteczku. Drobna kobieta stała bokiem, a jej twarz zasłaniała "kaskada" brązowych długich włosów, oraz maseczka w beżowym kolorze. Umówiliśmy się następnego dnia wieczorem.

W fotelach na tarasie wartko szła rozmowa o atrakcjach turystycznych i szwajcarskich ciekawostkach. Placek z morelami każdemu podawałam po kawałku na talerzyku. Niczym prysznic zimnej wody, usłyszałam:
- To ja bardzo proszę, czy mogłabym sobie zapakować. Proszę wybaczyć, ale zjem później - dodała Wiktoria, odstawiając talerzyk na stolik. - Nie ma sprawy, rozumiem, że masz jakiś problem - wtrącił mój mąż.

 / Fot. Okładka KsiążkiTymczasem mężczyzna, wyjął z plecaka dwie książki. - To moja historia. - dopowiedziała młoda kobieta. - Wiktoria Zender to mój pseudonim literacki, pod którym kryje się jedna z ofiar oszusta i psychopaty. Moją twarz zżarła mieszanka żrących kwasów, jestem po ponad 80 operacjach plastycznych.

 / Fot. Okładka KsiążkiSpotkanie z Wiktorią Zender wywarło na mnie ogromne wrażenie. Pogodna, wesoła, dorosła dziewczyna, pełna radości życia. Wiktoria promienieje pozytywnie. Właściwie bez twarzy, bo starannie zakrywa ją chusteczką, a jednak jest osobą pełną wyrazu i ekspresji. Czy można mieć urok osobisty nie pokazując twarzy? To niebywałe, ale Wiktoria go ma.

Przyznam, że w księgarni nie pofatygowałabym się przeczytać okładki tych książek. W ten sposób ominęłabym dwie niesamowite pozycje wydawnicze.

Oba tomy "połykaliśmy" z mężem przez całą niedzielę, nie odrywając się od nich. Mąż sięgnął po pierwszą, a ja po drugą część. Aczkolwiek zaczęłam "od końca", to moja kolejność była chyba trafniejsza, bo zaczęłam od sympatii i podziwu dla bohaterki, gdy tymczasem z nad pierwszej części mój mąż kiwał głową i burczał coś pod nosem z wyraźną irytacją.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (48):

Sortuj komentarze:

Przeczytałam właśnie 1cz książki i ciężko mi dojść do siebie. Chcę mi się płakać. Odbieram ból i cierpienie a raczej próbuje go sobie wyobrazić tak jak odbierała go Ula . Podziwiam że dała radę przeżyć to piekło i że potrafiła wybaczyć. Chciałbym ją przytulić i wesprzeć duchem. Cudowna silna kobieta!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Właśnie doczytałam a dramatycznych wydarzeniach w sądzie, gdzie pod drzwiami sali sądowej maniak zakochany w nieznajomej oblał jej twarz kwasem. Straszna historia pięknej dziewczyny która była modelką..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Droga Wikotrio,
Odezwij się, fundacja poszukuje kontaktu
oto adres. biuro@przeszczeptwarzy.pl
Pozdrawaiam

Komentarz został ukrytyrozwiń
Róża
  • Róża
  • 29.02.2012 12:14

http://www.kozaczek.pl/plotka.php?id=24378&b=1&s=&strona=3 Modelka oszpecona kwasem założyła fundację. Przełamała się i pokazała całemu światu. Być Może Wiktoria mogłaby dołączyć do fundacji. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń
Róża
  • Róża
  • 29.02.2012 11:35

Chciałam dodać że mój partner-sadysta był tylko 7 lat starszy, nigdy mi się nie podobał, nawet nie myślałam by z nim być choć znałam go od dziecka(mieszkamy w tym samym bloku
). Jednak był to czas kiedy byłam załamana. Zostawił mnie chłopak, miałam 19 lat. Myślałam, że świat się zawalił, że nikogo już takiego nie spotkam itd. Gdy tylko "on" dowiedział się zaczął chodzić za mną, do sklepu, odprowadzał pod szkołę , wszędzie. Zastępował mi przyjaciółkę, która wyjechała na obóz. I tak stało się zakochałam się choć tego nie chciałam, zaczęło mi na nim zależeć. Wiedziałam że nadużywa alkoholu, próbowałam go odciągnąć od tego ale było coraz ogrzej. Nie był bogaty, praktycznie nie miał nic, potem na własne życzenie stracił pracę i do dziś nie pracuję. Wiele razy chciałam skończyć z nim związek ale myśl że urodzę jego dziecko, ze może się zmieni będzie dobrym ojcem nie dawała mi spokoju. Wiele bym mogła napisać ale najważniejsze co chcę przekazać wszystkim to to że można zaufać i się zakochać gdy ma się naście lat naprawdę ...i nie jest wcale łatwo wyrwać się z rąk psychopaty tym bardziej jeśli darzy się go uczuciem...z czasem negatywnym...czas rozstania groźby, próby samobójstwa, płacz, histeria, kwiaty...obietnice...tylko wystaw palec a pociągnie cię za ręke i znów jestes ofiarą. Wybaczcie za moja rozpiskę ale czasem człowiek musi przelać swoje myśli i warto podzielić się nimi z innymi.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Róża
  • Róża
  • 29.02.2012 11:10

Witam. Ogromnie Pani zazdroszczę tego spotkania. Czytałam obie książki i jestem pod wrażeniem. Ja także zaczynałam od 2 części. Rozumiem autorkę dobrze, gdyż sama byłam żyłam z sadystą i alkoholikiem prawie 2 lata. Bił mnie kiedy byłam z nim w ciąży a potem błagał o przebaczenie klęcząc, płacząc jak małe dziecko....na szczęście nigdy z nim nie zamieszkałam i uratowała mnie rodzina. Ostatecznie zerwałam z nim choć go kochałam....urodziłam dziecko...później znów były próby powrotu ale on się nie zmieniał aż w końcu poznałam kogoś innego i układam sobie życie na nowo. Szkoda,że Wiktoria nie poszła na policję, nie powiedziała rodzicom... wszak próbowała ale nie słuchali jej ... smutne.. ja byłam nie raz na policji i mówiłam wszystko rodzicom, dlatego wspierali mnie...pomogła mi tez szkolna psycholog, do dziś zawdzięczam jej jedną rozmowę, dzięki której nie odebrałam sobie życia... a rodzice pomagają do dziś wychować syna a po nieudanym związku mam tylko przykre wspomnienia... bardzo chciałabym poznać Wiktorię i najzwyczajniej porozmawiać...

Komentarz został ukrytyrozwiń

rzeczywiście, książka może być też przestrogą.
Komentarze i uwagi dowodzą, że obie książki są ważne i obie mają bardzo wiele przesłań.

Komentarz został ukrytyrozwiń
 magda
  • magda
  • 02.01.2012 10:02

Książka jest przestrogą dla młodych naiwnych nastolatek ,które stają się tylko zabawką do erotycznych zabaw dla starych dziadów .Również dla rodziców którzy nie rozmawiają ze swoimi dziećmi nie nawiązują więzi emocjonalnych tylko nakaz i zakaz.
Druga część daje do myślenia ,mądre słowa autorki dają jakieś ukojenie i pozwala się uśmiechnąć do swojego życia. Docenia się to co mamy . Trudno uwierzyć że ktoś to przeżył i potrafi dalej cieszyć się życiem. Czuło się złość na autorke dlaczego do niego uciekła , dlaczego od razu nie odeszła, że to wcale tak nie musiało tak się skończyć gdyby zachowała się inaczej ,normalnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Iwona Dąbrowska
  • Iwona Dąbrowska
  • 19.11.2011 14:45

Pochłonęłam pełna buntu, złości, zrozumienia, podziwu. Wiem czym jest życie z psychopatą, wiem co znaczy stracić, zatracić siebie, wiem jak można "zgłupieć", stracić szacunek do siebie, chęć życia, wiem czym jest strach i wiem jak bardzo paraliżuje, wiem jak nie znajduje się zrozumienia i jak trudno wytłumaczyć, przekazać innym co nam się dzieje, wiem, że policja nie umie i nie chce pomagać bo jakby przyjść do nich z nożem wbitym w serce i z nagraniem zbrodni oraz najlepiej z podpisanym zeznaniem sprawcy...choć i tego też nie jestem pewna czy nie wyśmialiby. Podziwiam, szanuję ogromny ukłon dla AUTORKI i jakie piękne, że życie stało się dla niej takim cudem :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

No i jest tak jak obiecałyśmy:
http://ksiazkaznadzieja.blog.onet.pl/Zamiast-recenzji-spotkanie-z-W,2,ID420886347,n

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.