Facebook Google+ Twitter

Zamiast słowem - zagrać ciałem

W Tarnowskim Teatrze zakończyła się druga tura warsztatów teatralno-tanecznych, przygotowujących młodych ludzi do udziału w spektaklu „Do re mi fasola. Musical o świętym Franciszku”. Zajęcia prowadził Józef Markocki z Teatru Formy.

Pierwsze warsztaty odbyły się pod koniec stycznia, w czasie ferii zimowych. W czterodniowych zajęciach (każde spotkanie trwało 4 godziny), wzięły udział 23 osoby, przede wszystkim uczniowie szkół ponadgimnazjalnych (do nich adresowane były warsztaty), a także szkół podstawowych, gimnazjów, studenci i jedna osoba dorosła. Warsztaty teatralno-taneczne, zorganizowane przez Tarnowski Teatr, przygotować miały do udziału w spektaklu „Do re mi fasola. Musical o świętym Franciszku”, który już wkrótce realizowany będzie na tarnowskiej scenie.

Wśród uczestników były osoby mające już doświadczenie teatralne, ale i takie dla których udział w warsztatach był pierwszym spotkaniem z teatrem z pozycji aktora. Dla Beaty Gawrońskiej występ na scenie nie jest nowym doświadczeniem. Z sukcesami bierze udział w licznych konkursach recytatorskich. Inni uczestnicy warsztatów grali spektaklu „Żaby”, przygotowanym w ubiegłym roku w ramach Tarnowskiej Akademii Antycznej.

Warsztaty prowadził Józef Markocki, aktor, reżyser, założyciel wrocławskiego Teatru Formy – teatru ruchu, pantomimy.

Józef
Markocki, prowadzący
warsztaty. fot. Dorota Jucha   - Szukanie obsady do spektaklu o świętym Franciszku to jeden z celów zajęć, ale przede wszystkim ważna jest praca z młodymi ludźmi - mówi Józef Markocki . - Na zajęciach ćwiczyliśmy świadomość ciała, sporo było zajęć ruchowych, pantomimy, a także prostych zadań aktorskich. Były ćwiczenia z głosem oraz elementy japońskiego tańca Buto.

Druga tura warsztatów zakończyła się w sobotę, 24 lutego. Wzięło w nich udział     16   młodych ludzi, niektórzy z nich ponownie - po styczniowych doświadczeniach - chcieli doskonalić warsztat.


 

Zakonnik i rycerz. fot. Dorota
Jucha

Zakonnice i
Cyganka.
fot. Dorota JuchaWarsztaty kończył pokaz. Mała scena Tarnowskiego Teatru stała się na kilkanaście minut karczmą, do której co chwila zaglądali nowi goście, choć na początku obudzić i pogonić do roboty należało obsługę karczmy. I tak na posiłek wstępują zakonnik, rycerz, wędrowni grajkowie, Cyganka, zakonnice, mężczyzna z kobietą, niewidomi żebracy, a wreszcie złodziejaszek. Finał jest radosny. Etiudę wieńczy wspólny taniec.


Etiudę ogląda Krzysztof
Miklaszewski. fot. Dorota JuchaGdy warsztaty dobiegały końca, równolegle na dużej scenie kończyła się próba „Moralności Pani Dulskiej”. Spektakl ten reżyseruje Krzysztof Miklaszewski . Poproszono go o obejrzenie etiudy. Po pokazie przekazał uczestnikom warsztatów swoje wrażenia, wytykając także dostrzeżone błędy. Krytyka nie bolała, a młodzi ludzie jeszcze długo pytali Krzysztofa Miklaszewskiego o wskazówki.

Uczestników warsztatów chwalił Józef Markocki. Według niego młodzi adepci teatru mają zapał i entuzjazm, ale potrzeba jeszcze sporo pracy warsztatowej, by nie była to tylko zabawa w teatr. A krótka etiuda miała ich przyzwyczaić do poddawania się ocenie różnych osób, nie zawsze pochlebnej.

Kolejne warsztaty zostaną zorganizowane w połowie marca.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.