Pozycja materiału w rankingach:
Nie było wesela, tylko potajemny pogrzeb. Zamiast radosnych świąt Bożego Narodzenia, żałoba po stracie syna, brata i narzeczonego. Działo się to w grudniu 1970 roku w Elblągu.

Marian Sawicz, elblążanin w Boże Narodzenie 1970 roku miał brać ślub z ukochaną Alicją. Wszystko było gotowe już 18 grudnia: biała suknia z welonem, garnitur, goście zaproszeni.
Gdyby zjadł w domu pewnie do tragedii by nie doszło.
Śmierć nastąpiła 18 grudnia o godzinie 16.45. Dla Alicji i rodziny Sawiczów czas się zatrzymał. - W domu jeden zegar wskazuje zawsze tę godzinę - mówi siostra Mariana. - Wszyscy byliśmy zdruzgotani. Zniczy i kwiatów w miejscu tragedii nie mogliśmy składać, bo milicja zabroniła. Pogrzeb odbył się potajemnie, 20 grudnia o godzinie 20.
Artykuły
(75)
Galerie
(10)
Średnia ocen
(4.23)
Miejscowość: Elbląg | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Tomasz Petry 18.12.2011 01:32
Miałem okazje w 1972 r. poznać uczestnika tych wydarzeń z Elbląga, niejakiego Władka Gontowskiego. Pokazywał mi blizny po postrzale. Został w nasze strony karnie przeniesiony jako nauczyciel. Pracował przez jakiś czas jako wychowawca w internacie. Miał problem alkoholowy, potem wyjechał i kontakt nasz urwał się
Grażyna Wosińska 17.12.2011 19:24
Tomku, cieszę się, że przypominasz tak jak ja prawdę o komunistycznym reżimie. Każdy kto pisze o tym sprawia, że nie będzie zapomniany ani Grudzień'70 ani czasy stanu wojennego ku przestrodze przyszłych pokoleń.
Przy okazji gratuluję tekstu o Twoich przeżyciach podczas internowania. Mam nadzieję, że gdy wydana będzie Twoja książka będę mogła ją przeczytać.
Tomasz Petry 16.12.2011 23:32
Grażynko, właśnie w ub. piątek obejrzałem z grupą młodzieży "20+" skupionej wokół oo. Dominikanów wstrząsający film "Czarny czwartek. Janek Wiśniewski padł". Twoja relacja przywołał mi wspomnienia z tego filmu, który młodzież mocno przeżyła . Ja w grudniu '70 o tych wydarzeniach dowiedziałem się, wracając z domu do akademika. Dozorca , będący stale na nasłuchu Radia WE, przywitał mnie słowami:- Panie Tomku, czy słyszał pan o wydarzeniach na Wybrzeżu? Milicja i wojsko strzelało do ludzi. jest bardzo dużo zabitych". Pamiętam, ze bardzo mocno to przeżyłem, a starszy pan dozorca płakał, gdy to mówił.
Groźna luka w Windows 7! Uruchamianie aplikacji bez logowania!
(odsłon: +258)