Facebook Google+ Twitter

Zamiast zabić, uratuj

Jakiej rozrywki dostarczają nam najczęściej gry internetowe? Możemy kogoś gonić i zabić albo skakać po platformach. A czy możemy komuś uratować życie? Od niedawna tak. W internecie pojawiła się gra flashowa ResQman.

Screen / Fot. CKKRESQTematyka udzielania pierwszej pomocy nie jest raczej zbyt popularna, szczególnie w rozrywce. Owszem, możemy zobaczyć w telewizji Na dobre i na złe, czy prześmiewcze Daleko od noszy, ale oglądając je możemy jedynie przeżywać perypetie lekarzy i ich pacjentów. W grach komputerowych bardzo często leje się krew, lecz poszkodowanemu możemy, a nawet powinniśmy pomóc… w przejściu na tamten świat…

Życie jednak nie jest grą i potrafi postawić nas w dość trudnych sytuacjach. Od czasu do czasu w mediach pojawia się temat dotyczący umiejętności udzielana pierwszej pomocy najczęściej wtedy, kiedy dojdzie już do jakiegoś tragicznego zdarzenia. Niestety okazuje się wtedy, że jesteśmy kompletnie bezradni – brak wiedzy o podstawowych działaniach ratujących ludzkie życie oraz obawy o wyrządzenie większej szkody, powstrzymują nas przed podjęciem jakichkolwiek kroków. Większość z nas uważa, że owszem, posiadanie wiedzy na temat udzielania pierwszej pomocy jest bardzo cenne, ale najczęściej wydaje nam się, że jest to dziedzina bardzo trudna do opanowania.

Screen / Fot. CKKRESQTym bardziej zaskakuje pomysł firmy Centrum Kształcenia i Konsultacji ResQ. Zamieściła ona na internecie grę flashową, która poprzez zabawę uczy odpowiedzialnych zachowań. Grając w nią stajemy się ResQmanem – bohaterem, którego głównym zadaniem jest uratowanie jak największej liczy pracowników biura, w tym nawet samego szefa. Przemierzając poszczególne pomieszczenia firmy poznajemy również zastosowanie narzędzi oraz medykamentów znajdujących się w apteczce. Możemy się na przykład dowiedzieć, że wazelina służy nie tylko do poprawiania humoru szefowi, ale również nałożona na skórę, zapobiega jej maceracji, kiedy na stłuczone kolano nałożymy opatrunek z Altacetu. Oczywiście, jak to we wszystkich grach bywa, na odnalezienie zagrożonych osób oraz podjęcie działań ratunkowych ma ograniczony czas.

Kiedy dojdziemy już do wprawy i bezbłędnie będziemy rozpoznawali czy w danym przypadku uratujemy wirtualnego kolegę używając Lifepaka czy aspiryny, robi nam się żal, że w ścianie nie ma drzwi do następnego pokoju, w którym będziemy mogli znów się wykazać umiejętnością niesienia pierwszej pomocy. Liczę, że może CKK ResQ wpadnie w niedługim czasie na pomysł stworzenia kolejnych etapów gry i jeszcze bardziej rozszerzy jej formułę.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

To cieszy!
Wreszcie ktoś "poszedł po rozum do głowy". :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.