Facebook Google+ Twitter

"Zamienimy Seul w morze ognia". Phenian grozi wojną

Jak donosi serwis Korea Times, w opublikowanym wczoraj oświadczeniu, Korea Północna zagroziła przemianą Seulu w "morze ognia" oraz atakiem na tereny przygraniczne, w celu zniszczenia południowokoreańskiej sieci propagandowych głośników.

 / Fot. Ryuugakusei, http://www.flickr.com/photos/kansai/2228900333/W oświadczeniu Sztabu Generalnego Armii Ludowej, opublikowanym przez oficjalną północnokoreańską agencję informacyjną, władze w Phenianie ostrzegają Południową Koreę, że jeżeli sieć wielkich głośników, zbudowana niedawno wzdłuż ufortyfikowanej linii demarkacyjnej, nie zostanie usunięta, to Południe może liczyć się ze wszelkimi krokami, łącznie z militarnym atakiem na przygraniczne tereny. Ponadto padają w oświadczeniu groźby zniszczenia Seulu i zamienienia go w "morze ognia".

Szef Połączonych Sztabów Korei Południowej poinformował, że w związku z groźbami ze strony władz w Phenianie, południowokoreańska armia została postawiona w stan podwyższonej gotowości, przy czym podkreślił, że na razie nie wykryto nigdzie wzmożonej aktywności sił północnokoreańskich wzdłuż Wojskowej Linii Demarkacyjnej. Szef południowokoreańskiej armii powiedział także, że siły jego kraju wspólnie z siłami amerykańskimi cały czas monitorują sytuację w celu wykrycia jakichkolwiek oznak prowokacji ze strony władz z Północy.

W zeszłym tygodniu Południowa Korea zakończyła instalację 11 wielkich głośników, którymi cały czas nadawana jest antykomunistyczna propaganda. Znajdują się tuż przy linii demarkacyjnej oddzielającej oba zwaśnione państwa. Zdecydowano się na taki krok po zatopieniu przez Koreę Północną południowokoreańskiego okrętu wojennego w marcu 2010 roku, w wyniku czego śmierć poniosło 46 marynarzy. Warto wspomnieć, że głośniki już raz znajdowały się na koreańskiej granicy, ale w 2004 roku zaprzestano używania ich do celów propagandowych.

Północnokoreański żołnierz. / Fot. Yeowatzup, http://www.flickr.com/photos/yeowatzup/2914662586/Wojenna retoryka została użyta przez Północną Koreę pierwszy raz od 16 lat. W 1994 roku na spotkaniu pomiędzy władzami Korei Północnej i Południowej, szef delegacji z Phenianu zagroził, że ze względu na jedyne 50 kilometrów dzielące Seul od granicy, zostanie on zamieniony w "morze wybuchów", co do złudzenia przypomina stwierdzenie użyte we wczorajszym oświadczeniu północnokoreańskich władz.

Południowa Korea w wydanym w tym roku dokumencie prezentującym założenia strategii obronnej, wymieniła Koreę Północną jako swojego "głównego wroga". Na uwagę zasługuje fakt, że władze w Seulu unikały do tej pory tego typu stwierdzeń mając nadzieję na pokojowe stosunki ze swoim północnym sąsiadem.

Źródło: koreatimes.co.kr

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Pytanie raczej brzmi czy przywódcy Korei Południowej zrozumieją, że wojna to jedyne wyjście.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No to nieciekawie. Czyżby wojna? Czy przywódcy Korei Północnej nigdy nie zrozumieją, że wojna nie jest wyjściem?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.