Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > Zamieszanie wokół podatku śmieciowego

Pozycja materiału w rankingach:

18597 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 12pkt

Oceń:

Zamieszanie wokół podatku śmieciowego


Ostatnio do dyskusji publicznej wrócił temat podatku śmieciowego i ustawy o zmianie Ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Propozycje zmian budzą wiele wątpliwości i spotkały się nawet z protestem ze strony społeczeństwa. Dlaczego?


Nowa organizacja utrzymania czystości wymaga zatrudnienia nowych urzędników. Przewiduje się, że zostanie przyjętych ok. 10 tys. osób. Z jednej strony są to nowe miejsca pracy, ale z drugiej wzrost biurokracji i generowanie dodatkowych kosztów, za które każdy z nas będzie płacił.

Zmiany w ustawie uderzają również w interesy firm działających na rynku odpadów komunalnych. Zagrożenie już teraz odczuwają małe i średnie przedsiębiorstwa, które siłą rzeczy stracą swoich dotychczasowych klientów, a poza tym zostaną zepchnięte w cień. Z pewnością odbije się to niekorzystnie na sytuacji tych firm i może nawet doprowadzić do upadku niektórych, co odbije się negatywnie na gospodarce kraju. Faworyzowanie wybranych firm wpłynąć negatywnie na rozwój technologii w tej dziedzinie, bo zabraknie bodźca, jakim jest konkurencja.

Zastrzeżenia budzi też sensowność proponowanych zmian. Zwolennicy wskazują co prawda na to, że nałożenie opłat wpłynie pozytywnie na środowisko, bo zwalczy nielegalne wyrzucanie śmieci do lasów. Należy się jednak zastanowić, w czym tkwi problem i czy wprowadzenie obowiązkowego podatku naprawdę zlikwiduje problem. Przeciwnicy zmian w obecnym kształcie zwracają uwagę na to, że ustawa ta nie zapobiega przyczynom, lecz skutkom nielegalnego postępowania z odpadami. Mówią o tym, że należy usprawnić działanie policji ekologicznej, która ścigałaby tych, którzy łamią prawo. Jedną z propozycji jest również zaopatrzenie w GPS-y wszystkich samochodów odbierających odpady, z podglądem w urzędach miast, dzięki czemu samorząd realnie zwiększyłby kontrolę nad utrzymaniem czystości i porządku.

Wczoraj Senat po raz kolejny debatował na temat zmian w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz niektórych innych ustaw, więc już niebawem dowiemy się, jakie są nowe projekty zmian i czy wskazywane przez przeciwników propozycje zostały uwzględnione.
Lucyna Pokusa OFFline profil autora

Autor: Lucyna Pokusa

Napisz do autora

Artykuły (1) Galerie (0) Średnia ocen (3.00)

Kraj: Polska

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 22

Sortuj komentarze:

Rafał Bill

Rafał Bill 16.06.2011 13:48

Ocena: Ocena pozytywna 29 Ocena negatywna 21

Możemy płacić, ale za dobra, które realnie dostajemy. Płacę składkę emerytalną, mam godziwą starość; płacę składkę ubezpieczeniową, mam odpowiednią opiekę zdrowotną itd. W Polsce niestety funkcjonuje to w schemacie - dajcie nam pieniądze (administracji centralnej lub samorządowej), a my może coś zrobimy, jak będzie nam się chciało, ale raczej nie, więc nie oczekujcie zbyt dużo. A najlepiej płaćcie, nie chorujcie, nie produkujcie śmieci i umrzyjcie w wieku 60/65 lat - mniej problemów z wami będzie, szkodniki-obywatele.

Czy tylko ja mam wrażenie, że coś się pomieszało w tym państwie?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Witia

Witia 15.06.2011 19:18

Ocena: Ocena pozytywna 29 Ocena negatywna 30

Popieram Rafała Billa - wszelkie działania obecnego rządu, w tym legislacyjne, mają piętno TUSK (teraz usłyszycie same kłamstwa) - nie płacę abonamentu na reżimowe media, nie płacę za śmieci, za nic nie powinniśmy płacić!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Rafał Bill

Rafał Bill 15.06.2011 12:02

Ocena: Ocena pozytywna 32 Ocena negatywna 29

Nie jestem związany z jakąkolwiek grupą, zajmująca się odpadami komunalnymi, więc przykro mi, ale nie trafił Pan. Wiem, że to ciężko zrozumieć, ale jest pewna grupa ludzi w każdym państwie, która nie godzi się na kolejne obciążenia fiskalne, które i tak już są wysokie. Oczywiście, w takiej Skandynawii te obciążenia są jeszcze większe, ale ich welfare state zdecydowanie różni się od naszego - pociągi nigdy nie spóźniają się, nie czeka się w kolejce do lekarza, a na starość dostaje się godziwą emeryturę. U nas przeciwnie - płacimy, coraz więcej płacimy do wspólnej kasy, a efektów żadnych. Państwo przez ostatnie 10-15 lat, odkąd uzyskałem jakąkolwiek świadomość obywatelską, nie wykazało się choćby jednym ruchem ku poprawie sytuacji. Jest tylko gorzej. Na tej podstawie mogę przypuszczać, jestem wręcz pewien, że wprowadzenie kolejnego "genialnego inaczej" podatku jedynie pogorszy sprawę. Ja swoją wizję naprawy obecnego stanu już przedstawiłem i jestem zdecydowanym zwolennikiem prywatyzacji - praktycznie w każdej dziedzinie. Jednak zdaję sobie sprawę, że armia urzędników, którą dzisiaj przed zwolnieniem obronił Trybunał Konstytucyjny, nigdy na to nie pozwoli. Trzeba jednak walczyć i przekonywać do swoich racji, choć większość z nich swoimi twardymi głowami mogłaby konkurować z reżimem Korei Północnej.

Prosiłbym Pana Oppenhaimera o nieużywanie słów, których Pan nie rozumie. Prosiłem, by przedstawił Pan raporty i wyliczenia, na podstawie których można byłoby ocenić zmiany. Nikt takiego nie zostało dostarczone. To osoby próbujące wprowadzić nowy system mają nam udowodnić, że jest to sensowne, a nie odwrotnie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lucyna Pokusa 15.06.2011 11:51

Ocena: Ocena pozytywna 29 Ocena negatywna 30

Odsyła pan do stron samorządowców, którzy chcą wprowadzenia podatku z wiadomych względów, a sprawę należy widzieć wieloaspektowo i wszechstronnie, więc ograniczanie się do jednego, psedo-słusznego punktu widzenia, prowadzi do zaślepienia. Po raz kolejny dodam, że problem nie leży w braku podatku, a w świadomości i edukacji Polaków. Śmieci nie znikną z lasów, a my i tak zapłacimy karę w 2020 r. z własnych kieszeni za ślepe wzorowanie się na działaniach UE, bez przełożenia na nasze polskie realia.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Oppenhaimer

Oppenhaimer 15.06.2011 09:59

Ocena: Ocena pozytywna 28 Ocena negatywna 31

A niech tam - jeszcze raz... Zaliczyłem Panią do innej kategorii - a trzeciej już nie ma... A dla tych co chcą rzetelnie wiedzieć co trzeba zrobić w polskiej gospodarce odpadami komunalnymi odsyłam do google.pl i wklejenia hasła "program naprawczy dla odpadów" i do hasła "unijne sankcje za odpady... Poczytać wyniki, przemyśleć i albo robić europorządek - albo od razu poprosić o unijny zarząd komisaryczny dla tej dziedziny municypalnej...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lucyna Pokusa 15.06.2011 09:36

Ocena: Ocena pozytywna 29 Ocena negatywna 20

A ja uważam, że nazywanie kogoś niepełnosprawnym umysłowo, głupim etc. jest obrażaniem, ale może faktycznie dla pana to codzienność.

"Wykłady o sposobie naprawy Rzeczpospolitej Komunalnej..."? A co jest niby sposobem? bo w tym słowotoku nie padł żaden sposób poza nałożeniem podatku. Chyba nie czytał pan Frycza...

W każdym razie żegnam w końcu pana i życzę miłego dnia w życiu urzędniczym!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Oppenhaimer

Oppenhaimer 15.06.2011 08:30

Ocena: Ocena pozytywna 34 Ocena negatywna 25

Ja nie obrażam - ja stawiam diagnozę, że to brak przyjęcia unijnego dorobku prawno-organizacyjnego gospodarki odpadami komunalnymi jest przyczyną zapaści polskiej gospodarki odpadami komunalnymi... Nie wiem czy pocieszeniem dla Pani jest to, że zarówno Panią jak i Rafała Billa nie zaliczam do niepełnosprawnych intelektualnie - przeciwnie - uparte "rżnięcie głupa", że nie wie się na czym polega problem i że zamiast usunięcia przyczyn systemowych patologii gospodarki odpadami komunalnymi wystarczą srogie kary i GPS-sy na śmieciarach - świadczy, że jesteście raczej "sprawni inaczej"... Byli ludzie, którzy trafnie przewidzieli w 2005 r. degrengoladę odpadową spowodowaną dłuższym utrzymywaniem systemu "polnische Wirtschaft" w odpadach - i to, że nawet pomimo zagrożenia dla finansów publicznych Rzeczpospolitej - ludzie ci nadal są odsuwani od kreowania polityki w odpadach komunalnych - świadczy o tym, że mafia śmieciowa nadal ma swoich pędzących królików wysoko umiejscowionych... Na tym kończę swoje wykłady o sposobie naprawy Rzeczpospolitej Komunalnej...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lucyna Pokusa 14.06.2011 23:36

Ocena: Ocena pozytywna 29 Ocena negatywna 30

Panie Oppenhaimer, obrażanie w dyskusji nie świadczy najlepiej o poziomie rozmówcy, żeby nie powiedzieć, że to desperacka deska ratunku wobec braku argumentów do obrony, i nie będę się do takowego poziomu zniżać. Każdy, kto przeczyta artykuł, sam wyciągnie wnioski.

Niech sobie pan grzeje nadal ciepłą posadkę w samorządzie i walczy z wyimaginowanymi wizjami...
I mam nadzieję, że pana wypowiedź jest ostatnią niemerytoryczną i zaściankową, jaka padła pod moim tekstem.
Dla mnie brak podatku nie będzie Apokalipsą, którą pan zapowiada i doprawdy rozbawił mnie pan :)

A odsłon jest już ponad 400, więc chyba więcej ludzi to czyta, nieprawdaż?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Oppenhaimer

Oppenhaimer 14.06.2011 22:55

Ocena: Ocena pozytywna 34 Ocena negatywna 27

Nikt nie zagląda na tą stronę oprócz tych co wpisali już swoje komentarze... Ale jeśli ktoś przypadkiem wejdzie to niech wie, że jeśli ktoś dziesięć lat po podpisaniu unijnych środowiskowych zobowiązań akcesyjnych przez rząd Jerzego Buzka, w obliczu katastrofy z jaką mamy do czynienia w odpadach komunalnych - nie artykułuje dramatycznej potrzeby implementacji unijnych fundamentów zarządzania tą dziedziną municypalną - to jest to albo osobnik niepełnosprawny intelektualnie albo taki któremu płacą za wypisywanie bzdur o "polnische Wirtschaft"... Tercjum non datur... Ale żeby było jasne - Bill z Pokusą z pewnością należą do tej drugiej kategorii... Gdzieś słyszałem już teksty o tym, że komisarze unijni to wypisz-wymaluj euro-żydo-komuna... Zgadzam się w dużej mierze, że polskiej gospodarce odpadami komunalnymi - nawet po wprowadzeniu nowych euro-reguł może być bliżej Neapolu niż do Sztokholmu... Ale tak to już jest jeśli jedynie mafia rozwija się u nas w szybkim tempie... Ale bez euro-porządków - to już na pewno będziemy zgubieni...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Rafał Bill

Rafał Bill 14.06.2011 10:28

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 23

Z bolszewizmem mogę mieć tyle wspólnego, że uczyłem się o tym systemie/ideologii na zajęciach z historii XX wieku.

Jeśli już poruszamy temat bolszewizmu i UE, to jest to zabawne połączenie :) bo czyż w Komisji Europejskiej nie mam Komisarzy konkretnych resortów? Czyż Traktat Lizboński ratyfikowany wbrew woli demokracji w Irlandii (przecież jak nie przeszedłby za 2 razem, to referenda byłyby powtarzane do skutku), w którym Polska stała się... państwem związkowym (90 lat wcześniej nazywało się to Socjalistyczna Republika Rad). Dlatego proszę nie przywoływać w jednym zdaniu słowa bolszewizm i UE, bo jedynie zaniża to wartość merytoryczną (jeśli jakąkolwiek) wypowiedzi.

I nazywajmy rzeczy po imieniu - jakakolwiek opłata nałożona przez państwo to podatek. Nie dawajmy sobie wmówić, że jest to "opłata", "akcyza" czy jakaś inna nazwa. Jest to obowiązkowe świadczenie pieniężne nakładane przez jednostkę publicznoprawną na jednostkę. I to jest właśnie podatek.

Porównanie nas do Skandynawii i uważanie, że jedna ustawa załatwi sprawę, to kpina. Czy słyszeli Państwo o czymś takim jak Allemansrätten. To głęboko zakorzeniona w Skandynawii wartość, polegająca na szacunku dla wspólnego dobra, jakim jest przyroda. Dlatego Skandynawowie tak dbają o czystość środowiska - wiedzą, że to jest ich skarb i nie mogą go zniszczyć. Myślenie to nie powstało w wyniku działań państwowych, lecz jedynie je usankcjonowało. Gdzie więc nam do myślenia skandynawskiego, gdy w Polsce brakuje podstawowej edukacji ekologicznej?

Z kolei inne państwa Europy, w szczególności południowe. We Włoszech 10% gospodarka odpadami kontroluje mafia, w Grecji zalegają one na ulicach, gdy ludzie protestują, a w Hiszpanii, gdy wyjdzie się poza kurort (polecam, fantastyczny kraj) brudu jest wszędzie sporo. Ale i nawet do nich nie możemy się porównywać, ponieważ oni żyją już którąś dekadę w demokracji, a my dopiero jej się uczymy.

Zwolennikom podatku ryczałtowego proszę o jasne wyliczenia, jak wpłynie to na mój portfel, jak również linki do raportów, jak zostało to rozwiązane w innych krajach. Tylko wtedy możemy rozważać, czy wprowadzić nowy podatek. W innym przypadku: kategoryczne NIE, ponieważ obciążenia podatkowe i tak są już za duże w Polsce per capita.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.