Pozycja materiału w rankingach:
Sztuka (...) nie powstaje dla dekoracji ścian, ale przede wszystkim jest świadectwem swoich czasów i wyraża to, czego być może nie umie w innej formie wyrazić dyskurs publiczny. (A. Szyłak, G. Klaman)

Artykuły
(35)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(3.77)
Miejscowość: Słupsk | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Agnieszka Kulazińska 08.03.2009 21:37
Pani Agnieszko.
Bardzo dziękuję za rzetelne przedstawienie stanowiska Galerii.
Chciałabym zwrócic uwagę na jeszcze jedna kwestie jak prowadzić dialog o sztuce i bronic artystów, kiedy dziennikarze oceniaja pracę zanim ją obejrzą, ignorują wypowiedzi kuratorów, "przygotowują" odpowiednio odbiorców. Podkreslam, że spotkałam sie z autorka tekstu na dwa dni przed planowanym pokazem, rozmawiałyśmy około godziny wspólnie z trzema artystkami o projekcie 28 dni i pokazie Aliny.
Sama wspólpracuje z kilkoma pismami o sztuce i nie odważyłabym się na interpretację artefaktu przed jego zaistnieniem, szczególnie jeśli mamy do czynienia z godzinnym pokazem pracy.
Pozdrawiam
Agnieszka
Agnieszka Tereszczenko 08.03.2009 14:42
Świetny wywiad Alina dała dla portalu trojmiastocafe.pl znajdziecie go tu: http://trojmiastocafe.pl/artykulykultura/artykul/96
Agnieszka Wojewoda 08.03.2009 12:52
Pani Agnieszko,
z mojego tekstu nie wynika, że to Pani jest odpowiedzialna za całą sytuację. Zadbałam, by w tekście znalazły się linki pokazujące stronę Galerii i jej oficjalne stanowisko. Tym niemniej, aby uniknąć jakochkolwiek nieporozumień, podkreślam:
to dyrektor "Łaźni", J. Charzyńska podjęla decyzję o niepokazywaniu pracy Aliny Żemojdzin, nie Pani.
pozdrawiam serdecznie i życzę sukcesów,
A. Wojewoda
Agnieszka Kulazińska 08.03.2009 11:57
Pani Agnieszko.
Dziękuję za tekst, w obliczu całego szumu medialnego wywołanego pokazem Aliny Żemojdzin jest on potrzebny. Zwróciłam bym jeszcze uwagę na tekst Doroty Jareckiej http://wyborcza.pl/1,75475,6354042,Jak_udaremnilismy_debate.html zwraca ona w nim uwagę na fakt uznania pracy Aliny za kontrowersyjną jeszcze przed pokazem!
Moja wypowiedź w Pani tekście była przytoczeniem oficjalnego stanowiska Galerii a Pani tekst czyni mnie osobą odpowiedzialną za zamknięcie pokazu (nie wystawy) Aliny Żemojdzin. Jeśli mogłabym proszę o sprostowanie
Publikacja w Gazecie Wyborczej nadała pokazowi sensacyjno-przestępczego charakteru o czym też rozmawiałyśmy. A czy wernisaże mają się kończyć wyprowadzeniem artystów w kajdankach?
Zresztą przed pokazem rozmawiałam z dziennikarką Gazety Wyborczej opisując jej pracę Aliny wpisując ją w szerszy kontekst sztuki wspólczesnej, w jej artykule moje wypowiedzi zostały pominięte.
Zapraszam do Łaźni, 6 marca odbył się wernisaż projektu 28 dni - 10 artystek opowiada w nim o współczesnej kobiecie. Kilka z prac w odważny sposób przełamuje schematy myślenia. Jset to również dość ciekawy materiał dlatego serdecznie zapraszam.
Pozdrawiam
Agnieszka
Agnieszka Wojewoda 07.03.2009 23:40
:)
Bardzo dziekuję za wszystkie komentarze.
Pisząc materiał, chcialam po prostu skłonić do refleksji.
Co do sztuki nowoczesnej, wiem (po sobie) że widzowi nieprzygotowanemu niekiedy trudno jest zrozumieć sens przekazu, ale warto, naprawdę warto uczynić pewien wysiłek i przełamać stare schematy myślenia. To olbrzymia satysfakcja.
pozdr.
A.
Jarogniew Milewski 07.03.2009 20:29
Ale o co pani chodzi pani Agnieszko? Że jakieś prymitywy nie znają się na sztuce i niewłaściwie kojarzą? Czy, że pani kurator nie dorosła do prawdziwego performance art'u? Czy, że lepiej byłoby, żeby "prawdziwych" artystów odbierały panienki w wyciągniętych swetrach po ASP i kiwając ze zrozumieniem główkami, pochylały się ze smutkiem nad nicością cywilizacji? Najlepiej w jakimś podziemiu i z dala od tych co żle kojarzą.
Według mnie performance art polega na wywoływaniu reakcji. Bardzo często trudnych do przewidzenia. A ponieważ z zasady jest publiczny, czasem odsłoni coś, o czym nie mieliśmy pojęcia. Dla mnie każda reakcja na performance jest tak samo ważna i pomaga w uczeniu się świata. Czasem reakcja jest ważniejsza niż to "co artysta chciał powiedzieć." Mądry artysta to rozumie.
Wiem, że pani jest na mnie obrażona, więc potraktujmy te pytania jako retoryczne. ;)
Artur Wojnowski 07.03.2009 19:33
Oczywiście. To jest chowanie głowy w piasek.
„Wdawanie się w dialogi poniżej pewnego poziomu niczemu dobremu nie służy. Nie możemy odpierać aż tak bezsensownych zarzutów, dyskurs o martyrologii i obozach zagłady w sytuacji oczywistości przekazu prowadzi donikąd... "
Kuratorka zrobiła dokładnie odwrotnie. Zamknęła wystawę i wdała się w dyskurs.
Autor usunął profil 07.03.2009 19:14
Kuratorzy chowają głowę w piasek, zamiast promować sztukę.
Dlaczego ograniczają swobodę artystycznej wypowiedzi?
Ze strachu przed kulturalnym zaściankiem ?
Oczywiście plus.
Jadwiga Kowalczyk 07.03.2009 17:33
Czyli jak zwykle - w momentach demonstracji artystycznych odbiegajacych od klasycznych wzorców - nadmierna pseudo wrażliwość, quasi - patriotyzm, histeria i wrzask na temat szargania świętości.
Agnieszko - dziekuję Ci za ten tekst.
Koncert Krzysztofa Myszkowskiego w Lisiej Górze - Śmignie [Zdjęcia]
(odsłon: +2056)