Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12867 miejsce

Zamieszanie z serwisem NAPiSY.info...

Krzysztof Szklarski, właściciel i główny moderator serwisu NAPiSY.info został zatrzymany przez policję - taką nieoficjalną informację otrzymaliśmy dziś rano. Informację potwierdzał wpis na głównej stronie portalu. Jednak policja w ciągu dnia nie potwierdziła tych doniesień. Serwis publikuje tłumaczenia list dialogowych do zagranicznych filmów.

Wpis na głównej stronie potwierdza informacje dziennikarzy Wiadomosci24.pl o zatrzymaniu Szklarskiego. / Fot. screen ze strony www.napisy.infoZatrzymanie miało mieć związek z naruszeniem praw autorskich przez administratora serwisu, czyli Krzysztofa Szklarskiego. Nie udało się nam uzyskać w policji potwierdzenia, że doszło do zatrzymania Szklarskiego, a - zdaniem internautów zaglądających na Forum tego seriwsu - sam serwis i jego właściciel mają się dobrze (patrz komentarze naszych użytkowników pod tym tekstem).

***
Przed środowym południem jeden z internautów komentując sprawę wyraził zaniepokojenie z powodu zatrzymania Szklarskiego. Zadał nawet pytanie: - Komu zależy na likwidacji tej strony? Jego zdaniem strona budowana przez ludzi pasjonujących się kinem i tłumaczeniem filmowych dialogów nie jest formą piractwa.

Inne stanowisko prezentuje Fundacja Ochrony Twórczości Audiowizualnej, która zajmuje się m.in. nieodpłatnym doradztwem i ekspertyzami w zakresie prawa autorskiego, przygotowywanymi np. dla policji. - Prawie 90 proc. filmów w tej chwili ściąga się z kin w bardzo dobrej jakości, z użyciem nowoczesnego sprzętu cyfrowego - mówi Jan Hajdukiewicz, pracownik FOTA i emerytowany policjant przez wiele lat zajmujący się przestępczością komputerową. - Sukces piractwa w Polsce, to tłumaczenia do filmów, które łatwo można znaleźć i ściągnąć z internetu - dodaje.

To analogiczny przypadek do zamkniętego przez policję w maju bieżącego roku serwisu napisy.org. Nad rozpracowaniem funkcjonowania serwisu pracowała wtedy polska i niemiecka policja (w Niemczech zlokalizowany był serwer z nielegalnymi plikami) oraz Fundacja Ochrony Twórczości Audiowizualnej. Zatrzymano wówczas 9 osób z całej Polski.

Szklarski był wówczas jednym z najzagorzalszych obrońców serwisu napisy.org. Argumentował, opierając się na prawie autorskim i wyrokach Sądu Najwyższego, że tłumacz jest twórcą własnego tekstu oraz ma prawo do czerpania z tego tytułu korzyści majątkowych. Jego zdaniem autor tłumaczenia ma prawo także do dowolnego rozpowszechniania swoich dzieł.

Do wieczora nie udało się ustalić co w środę naprawdę stało się z serwisem NAPiSY.info?

Zapoznaj się z wyrokiem Sądu Najwyższego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Może i burak ale trochę racji ma. jednak całe to zamieszanie to beknięcie na przyjęciu. Szklarski zacyna robić się znany, z powodu że jest znany. Istny ekshibicjonizm medialny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z tego co napisał na forum Pan Szklarski (http://napisy.info/forum/index.php?showtopic=128493) wynika, że sam jest autorem tej wiadomości.

Cytuję Szklarskiego:

---------------------------------------------------------- -------------------------------------------------
Wyjaśniam:

1) Jak doskonale zauważacie, od wczoraj filmów już nie emituję - nie można mi zarzucić kłamstwa!

2) Dostrzegacie także, że nie można ani dodawać, ani pobierać napisów, a więc i to jest prawdą!

3) Tak, zostałem zatrzymany nie tak dawno przez Policję, gdyż... nieznacznie przekroczyłem
prędkość jadąc samochodem - czy w newsie napisałem powód i cel zatrzymania? Nie! Więc
"odpimpkajcie" się ode mnie i nie zarzucajcie kłamstwa, ale nauczcie się rozumieć czytany tekst - nie
mnie wińcie za tak fatalne wyniki Waszego nauczania! W stwierdzeniu: "A jakże: serwis bez napisów,
a Szklarski zatrzymany przez Policję!!!" nie ma krzty nieprawdy!!!
--------------------------------------------------------------- --------------------------------------------

I tak dalej w ten deseń. Co za burak.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 28.11.2007 23:15

"w Niemczech zlokalizowany był serwer z nielegalnymi plikami" - ludzie nigdy się nie nauczą. Tłumaczenia są własnością osób robiących przekłady, czy to takie trudne do zrozumienia? Czy jeśli człowiek znający angielski kupi sobie oryginalnego Newsweeka i dokona tłumaczenia artykułu na język ojczysty, to jest przestępcą? Łamie jakiekolwiek prawo? Czy gazeta na tym ucierpi, jeśli ten sam przetłumaczony artykuł trafi do znajomego, który nie zna angielskiego? Wydaje mi się, że nie. Pliki na serwerze napisy.org były legalne, gdyż tłumacze wyrazili zgodę, by zamieszczać tam ich dzieła/napisy.
"Sukces piractwa w Polsce, to tłumaczenia do filmów, które łatwo można znaleźć i ściągnąć z internetu" - to wcale nie oznacza, że można robić nalot na czyjś dom, konfiskować sprzęt i przesłuchiwać na policji.
Poza tym, tłumacze nie czerpali jakichkolwiek korzyści finansowych za swoje dzieła. Może wypadałoby znaleźć inny sposób na zwalczanie piractwa zamiast zamykać serwisy? A odnośnie napisy.info to nie zamierzam się wypowiadać, bo to była/jest fatalna strona...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli to lipa to juz więcej nie skorzystam z tego portalu!
Lepiej skorzystać z "Napiprojekt" albo z "napisy24.pl". Zatem jak bujda to sam Szklarski narobił sobie w papiery bo każdy teraz szuka alternatywnych żródeł napisów i przy nich bardzo mozliwe, że zostanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Eh... też uważam, że strona jest budowana przez pasjonatów kina oraz, że tłumaczenie filmowych dialogów nie jest formą piractwa. Miejmy nadzieję, że strona nie zniknie z sieci :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witam.
Ja także uważam,że "zamknięcie" to zwykła bujda. Gdyby stronę zamknęła policja to nie chodziłaby ona cała a nie tylko sama wyszukiwarka. Pan Szklarski najpewniej zamknął bazę. Po co? Oczywiście,żeby uzyskać rozgłos w sieci. Praktyki bardzo dziwne,jak na taki serwis,niemniej zrozumiałe patrząc na wypowiedzi administratora strony i stosunek do użytkowinków serwisu. Strona niestety, przez takie zachowania, bardzo straciła na popularności,a czego się nie robi dla rozgłosu. Nie ma czegoś takiego jak Biuro RPiKGSP, skrót wymyślony na miejscu. Za kilka dni wszystko wróci do normy,a administrator
naturalnie napisze jak to dumnie wybrnął z sytuacji.
Nieładne Panie Szklarski, BARDZO nieładne zachowanie, godne dziecka z gimnazjum (nie obrażając tychże dzieci).

Poza tym właśnie,dziwnie znikające posty..Tak,tak,na pewno Policja siedzi i je wykasowuje,a to dobre,kto sie nabierze na taki bajer,haha :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 28.11.2007 13:48

Rozmowa 2 osadzonych we więzieniu:
- Za co siedzisz?
- Za tłumaczenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zastanawia mnie jakie zarzuty zostaną postawione i co oznacza wiadomość od "Biura RPiKGSP" na stronie serwisu. Rozumiem, że ktoś może mieć prawo zdjąć stronę, ale publikować treści na cudzej stronie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

To naprawdę skandal.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.