Facebook Google+ Twitter

Zamieszki po awansie Sandecji do pierwszej ligi. Winni wyłącznie kibice?

Jak podała wczoraj TVN24, w wyniku burd w czasie świętowania przez kibiców Sandecji Nowy Sącz awansu swoich piłkarzy do 1. ligi zostało rannych osiem osób, w tym czterech policjantów. Czy aby na pewno winę ponoszą jednak tylko kibice? Niekoniecznie.

Zadyma na meczu / Fot. Łukasz Grygiel PAPZwykle po takich zajściach mówi się, że wszystkiemu winni są kibice, lub jak kto woli kibole. Jednak ostatnio coraz częściej pojawia się też opinia, że to policja nie jest bez winy... Warto przytoczyć kilka przykładów...

W zeszłym roku, podczas fetowania mistrzostwa Polski, w Krakowie doszło do "najazdu" policji na świętujących w barze "U Wiślaków" kibiców Wisły. Z restauracji wyciągano ich siłą. Zatrzymano kibica, który przyszedł z dzieckiem. Co ciekawe zdziwiony zachowaniem policji był nawet właściciel baru, który twierdził, że siły użyto bezpodstawnie.

Wracając do zamieszek w Nowym Sączu należy zadać pytanie czy interwencja była możliwa tylko w taki sposób? Z relacji świadków wynika, że policja nadużyła swojej siły. Jeden z kibiców stracił oko. Film można obejrzeć w sieci i samemu to ocenić.

Jako kibic, autor tego tekstu, obserwator, mogę tylko potwierdzić, że policja bardzo często nie zachowuje się fair w stosunku do kibiców piłkarskich. Zobaczyłem to na własne oczy, gdy po meczu Sandecji Nowy Sącz z Legią Warszawa w ramach Pucharu Polski kibice byli wulgarnie obrażani i wyzywani przez policjantów. Chodziło o szybsze opuszczanie stadionu po zakończeniu spotkania. Czy to było w porządku?

Następny przypadek, gdy podczas ostatniego meczu Wisły Kraków ze Śląskiem Wrocław jeden z fanów wbiegł na murawę. Zdarzenie miało miejsce już po otwarciu bram, prowadzących na płytę boiska, gdyż właśnie skończył się mecz i szykowana była feta na stadionie. Podłożono mu nogę, jak najbardziej specjalnie. Pamiętam jak pewna pani ochroniarz była z tego czynu niezmiernie dumna, uśmiechając się szeroko do kolegi ochroniarza. Jeśli trafiłoby na innego, bardziej krewkiego kibica, to nie wiadomo jak cała sprawa by się potoczyła...

Pytam więc, dlaczego tak jest? I dlaczego winni są zawsze kibice? Przecież to często ochrona, czy też policja nie zachowują się "po ludzku". I czy ktoś jest prawdziwym sympatykiem piłki, czy zwykłym chuliganem to może dostać po głowie równie mocno. Wystarczy, że coś się komuś nie spodoba. Wiadomo, że takie służby to tylko ludzie i oczywiście nie można stwierdzić, że wszyscy są źli, jednak jest wielu, którzy nie powinni tam pracować.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.