Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

113515 miejsce

Zamojskie Lato Teatralne: Królikowski hipnotyzuje Ścibakównę

W piątkowe popołudnie, na deskach Zamojskiego Domu Kultury mogliśmy podziwiać sztukę Antoniego Cwojdzińskiego "Hipnoza" w reżyserii Wojciecha Malajkata i w wykonaniu dwójki znanych aktorów Beaty Ścibakówny i Rafała Królikowskiego.

Beata Ścibakówna / Fot. Tadeusz KowalskiAntoni Cwojdziński, komediopisarz, aktor i reżyser teatralny, a z wykształcenia fizyk napisał "Hipnozę" w 1947 r. Światową prapremierę miała w Londynie, w 1962 r., a w Polsce po raz pierwszy wystawiono ją w 1964 r. W II połowie XX w. była bardzo często wystawiana. Teraz na nowo wyreżyserował ją Wojciech Malajkat i wspólnie z producentką spektaklu Beatą Ścibakówną oraz Rafałem Królikowskim wprowadzają widza w tajemniczy świat psychoanalizy.

Rafał Królikowski / Fot. Tadeusz Kowalski"Hipnoza" to zabawna historia o miłości i błyskotliwy dialog pacjentki z lekarzem. Znana aktorka i śpiewaczka Rena niespodziewanie traci głos w związku z czym popada w depresję, gdyż nie może występować na scenie co było sensem jej życia. Nawet jej osobisty lekarz doktor Zachara nie jest w stanie jej pomóc. Rena udaje się więc do psychiatry doktora Jana, który praktykuje hipnozę, widząc w tej metodzie ostatnią szansę na pozbycie się dolegliwości.

Nie wie, że młody i przystojny doktor Jan od dawna się nią fascynuje. Jan usiłując wprowadzić Renę w stan hipnozy używa różnych sposobów, a sytuacja zaczyna przybierać niespodziewany obrót. Rena zaczyna grać na uczuciach i emocjach Jana, który nie pozostaje obojętny wobec jej piękna, uroku i wdzięku. Nawiązuje się między nimi nić sympatii i przyjaźni, a seanse hipnotyczne też zaczynają przynosić efekty.

 / Fot. Tadeusz KowalskiW trakcie terapii doktor Jan dowiaduje się, że Rena jest zaręczona z doktorem Zacharą i z zazdrości zrywa z nią wszelkie kontakty. Lecz Rena zjawia się niespodziewanie w gabinecie Jana pod pretekstem zwrotu sygnetu i... przedstawienie kończy się ognistym pocałunkiem Reny i Jana.

Był to znakomity, pełen dynamizmu i energii spektakl, z przezabawnymi dialogami i znakomitą grą pary aktorów, Beaty Ścibakówny (nawiasem mówiąc zamościanki) i Rafała Królikowskiego, którą widzowie nagrodzili długo nie milknącymi brawami.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Zazdroszczę, że mógł Pan obejrzeć dobrą sztukę w brawurowej interpretacji! 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.