Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

45891 miejsce

Zamość: Wojciech Grabek w galerii Owca Cała

W piątek 1 lipca późnym wieczorem zawitał do Zamościa Wojciech Grabek i w Wege Barze - Galerii "Owca Cała" dał swój pierwszy w tym mieście koncert.

 / Fot. Tadeusz KowalskiMuzykę Wojciecha Grabka trudno jednoznacznie zakwalifikować. On sam przyznaje się do fascynacji islandzką sceną alternatywną i twórczością Henryka Michała Góreckiego. Muzyczni dziennikarze porównują Grabka z kolei do Radiohead, Thoma Yorke'a, Amona Tobina czy Aphex Twina. Wojciech Grabek bardzo długo tworzył "do szuflady". Ale jak już postanowił objawić światu swoją twórczość, szybko zdobył uznanie i popularność dla swoich projektów i niełatwej przecież w odbiorze muzyki.

 / Fot. Tadeusz KowalskiPierwszy jego solowy projekt "Grabek" powstał pod koniec 2008 r. W następnym roku wydał własnym nakładem mini album "mono3some", który otworzył mu drogę do koncertów na krajowych i zagranicznych scenach. Pod koniec 2009 roku Grabek wystąpił na żywo w legendarnym Studio im. Agnieszki Osieckiej, a jeden z utworów nagranych podczas tego występu znalazł się na płycie "Offsesje 2", drugim w historii polskiej fonografii albumie z sesjami radiowymi. Mimo, że jest bezkompromisowy w podejściu do własnej muzyki, do nagrania debiutanckiego albumu „8” GRABEK zaprosił grono muzycznych przyjaciół. Na płycie usłyszeć możemy Dagę Gregorowicz, Tomka „Ragaboy” Osieckiego, Agatę Klonecką i Barbarę Karlik. Tekst do jednego z utworów napisała żona artysty – Carolyn Trotman. Nad produkcją płyty czuwał Bartłomiej Frank. Premiera albumu miała miejsce w kwietniu br.

 / Fot. Tadeusz Kowalski / Fot. Tadeusz KowalskiW piątkowy wieczór mogliśmy wysłuchać koncertu Grabka obejmujący przegląd jego dotychczasowej twórczości. W surowym wnętrzu "Owcy Całej" ostre chwilami, techniczne dźwięki syntezatorów w połączeniu z wyrafinowaną grą skrzypiec oraz na przemian łagodnego i chropawego, a czasem bardzo rytmicznego śpiewu artysty brzmiały szczególnie i nieziemsko. Grabek niczym alchemik w swej pracowni "mieszał" brzmienia, zaś całość zilustrowana była multimedialnym przekazem w postaci kolażu niemych filmów wyświetlanych na dużym ekranie. Słuchacze, nieufni początkowo i zagubieni w gąszczu "grabkowych" dźwięków reagowali coraz bardziej spontanicznie i nagrodzili artystę gromkimi brawami.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.