Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8499 miejsce

Zamoyscy odzyskali część Ogrodu Saskiego w Warszawie

Rodzina Zamoyskich, spadkobiercy hr. Jana Zamoyskiego, odzyskała część Ogrodu Saskiego w Warszawie. Dla mieszkańców i zwiedzających nic się jednak nie zmieni. Ogród Saski nadal zachowa parkowy charakter i będzie ogólnie dostępny.

Ogród Saski w Warszawie / Fot. Wistula/wikimedia/CC-BY-3.0Jak informuje serwis warszawa.gazeta.pl, Rodzina Zamoyskich w latach 1811-1944 była właścicielem Pałacu Błękitnego i przynależnych do niego ogrodów. Po II wojnie światowej majątek ten został im odebrany. Po 22 latach starań część rodzinnego majątku wraca do spadkobierców ostatniego właściciela hr. Jana Zamoyskiego.

Jednym z piątki spadkobierców jest Marcin Zamoyski, od trzech kadencji sprawujący funkcję prezydenta miasta Zamościa. Przypadł mu w udziale hektar Ogrodu Saskiego w spadku po ojcu hr. Janie Zamoyskim, który od 1989 r. starał się o zwrot.

Marcin Zamoyski / Fot. Tadeusz KowalskiMarcin Zamoyski podchodzi do odzyskanego majątku bez emocji, choć jest zadowolony, że po 22 latach część parku wreszcie wróciła do jego rodziny. Zamoyski nie ma na razie żadnych planów. Mówi, że jest to nawet pewien kłopot, gdyż będzie musiał znaleźć administratora, zadbać o czystość parku i z pewnością go ubezpieczyć. Najprawdopodobniej będzie negocjował z miastem otrzymanie działki zamiennej. W grę wchodzi też sprzedaż odzyskanej części ogrodu obecnemu właścicielowi Pałacu Błękitnego.

Pałac Błękitny w Warszawie / Fot. Wistula/wikimedia/CC-BY-3.0Stołeczny konserwator zabytków Ewa Nekanda-Trepka mówi, że poza zmianą właściciela, w Ogrodzie Saskim nic się nie zmieni. Nowi, prywatni właściciele mają liczne ograniczenia. Nie mogą np. terenu ogrodzić, samowolnie wycinać drzew i dokonywać nowych nasadzeń, nie mogą też nic na tym terenie wybudować.

Akt notarialny dopuszcza co prawda powstanie architektury ogrodowej, jak np. kawiarnie, cukiernie, oranżerie, cieplarnie, altany, pergole, groty, studnie, stawy, fontanny czy ścieżki, ale każdy pomysł musi zatwierdzić konserwator zabytków.
Ewa Nekanda-Trepka na łamach serwisu gazeta.pl tak podsumowuje zwrot części Ogrodu Saskiego: "Sądzę, że dla tak znakomitego rodu, jak Zamoyscy, jest jasne, jak bardzo zmieniła się przestrzeń publiczna miasta, a zwrot traktują głównie jako symboliczny".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

A kiedy nastąpi odebranie ziemi chłopom? Czy o tym będzie decydował wójt, starosta czy prezydent? A może wikary lub biskup?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Teraz będą musieli płacić podatek za posiadanie własności. No, ale symbolicznie mają własność. Ale jak oddawać, to sprawiedliwie i równo. Ot tak dla przykładu, co z mieniem pożydowskim?! Tutaj już nie oddawać?! Moim zdaniem cudzą własność trzeba oddać wszystkim a nie traktować: "Koszula bliższa ciału."

Komentarz został ukrytyrozwiń
Mirek K
  • Mirek K
  • 11.02.2012 14:04

Najpierw komuchy nie chcieli oddać zagrabionych majątków dawnym właścicielom, bo to jest beeee. Ale teraz gdy obecni właściciele tzn. część establishmentu, komunistycznego i IIIRP to jest "GUT" zagrabili majątek (cudzy) i się uwłaszczyli ,teraz jest dobrze. To jest moralność IIIRP i Tuska oraz Platformy!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Mirek K
  • Mirek K
  • 11.02.2012 14:04

Najpierw komuchy nie chcieli oddać zagrabionych majątków dawnym właścicielom, bo to jest beeee. Ale teraz gdy obecni właściciele tzn. część establishmentu, komunistycznego i IIIRP to jest "GUT" zagrabili majątek (cudzy) i się uwłaszczyli ,teraz jest dobrze. To jest moralność IIIRP i Tuska oraz Platformy!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przy takich ograniczeniach chyba trudno nazwać to prawem własności:-(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.