Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Książki > Zanim wyrzucisz książkę, spróbuj ją naprawić
1607 miejsce

Dział: Książki

Ocena: 118pkt

Oceń:

Zanim wyrzucisz książkę, spróbuj ją naprawić


Zastanów się zanim wyrzucisz podniszczoną i rozklejoną książkę. Nie sztuką jest wrzucenie jej do pojemnika z napisem „makulatura”, ale sztuką jest jej własnoręczna naprawa. Z moimi wskazówkami na pewno ci się uda.

rozklejona książka / Fot. Małgorzata Michnowiczoddzielanie wkładu od okładki / Fot. Małgorzata Michnowicz
Znalezienie teraz introligatora coraz częściej graniczy z cudem, bo tak mało zostało ludzi znających ten fach. Ja na co dzień zajmuję się rozklejonymi, podartymi czy zabrudzonymi książkami. Więc wiem jak nie przyjemnie się je czyta, gdy wylatują kartki lub, gdy okładka oddzielona jest od wkładu. Postanowiłam, więc za pomocą kilku prostych wskazówek przekazać wam wiedzę, za pomocą, której sami naprawicie swoje książki.

okładka i wkład książkowy osobno / Fot. Małgorzata Michnowiczodrywanie stron od wkładu / Fot. Małgorzata MichnowiczGdy w waszej książce „latają” strony, tak jak w „Ferdydurce” Gombrowicza, trzeba wpierw oddzielić okładkę od wkładu książkowego, delikatnie podważając nożem. Należy uważać, by niczego nie uszkodzić. W ten sposób otrzymamy dwie części książki.

oczyszczanie grzbietu z kleju / Fot. Małgorzata MichnowiczTeraz zajmiemy się wkładem. Aby móc na nowo skleić książkę należy ją całkowicie rozebrać i oczyścić z kleju, inaczej nie będzie się dobrze trzymać. Dlatego też odrywamy stronę za stroną, aż do samego końca książki. Ale należy pamiętać, by po ok. 10 stronach oczyścić grzbiet z kleju.

naderwana strona / Fot. Małgorzata Michnowiczsmarowanie bibułki / Fot. Małgorzata MichnowiczW czasie oddzielania, możemy przypadkowo uszkodzić jakąś stronę. Należy ją podkleić. Ale nie należy tego robić przezroczystą taśmą klejącą, gdyż jest ona zabójstwem dla druku i papieru. Najlepszym wyjściem z sytuacji jest cieniutka prasowana bibułka (koszt arkusza ok. 30 gr.).

przyklejanie bibułki do uszkodzonego miejsca / Fot. Małgorzata MichnowiczWycinamy nożyczkami paseczek bibułki i smarujemy go, za pomocą pędzelka lub palców, cieniutką warstwą kleju uniwersalnego (najlepiej rozpuszczalnego w wodzie, gdyż można go rozcieńczyć, gdy będzie za gęsty, cena ok. 10 zł) i przyklejamy na naderwane miejsce na stronie.

smarowanie grzbietu / Fot. Małgorzata Michnowiczukładanie wkładu na folii i przyciskanie książkami / Fot. Małgorzata MichnowiczGdy rozdzielimy już strony od siebie i zreperujemy je, będzie trzeba poukładać kartki według kolejności numerycznej i równiutko ułożyć. By nie pobrudzić stołu ani rzeczy, którymi będziemy przyciskać posmarowany grzbiet, należy użyć folii. Ja jako docisku użyłam wielkich i ciężkich książek. Tak przygotowany wkład książki smarujemy klejem i pozostawiamy do wyschnięcia.

wzmacnianie okładki / Fot. Małgorzata Michnowiczsmarowanie wewnętrznej części okładki w miejscu bigu / Fot. Małgorzata MichnowiczW tym czasie, gdy grzbiet książki będzie schnął, my zajmiemy się okładką. Podczas rozdzielania wkładu od okładki, naruszyliśmy warstwę papieru, którą należy wzmocnić. Robimy to za pomocą kawałka jakiegokolwiek papieru, przyciętego na wysokość książki i wychodzącego trochę poza linię bigu okładki. Ten kawałek papieru smarujemy klejem i naklejamy na wewnętrzną część okładki. Przyciskamy np. książkami i pozostawiamy do wyschnięcia.

Po wyschnięciu wkładu i okładki musimy przystąpić do łączenia tych dwóch rzeczy. Robimy to w bardzo prosty sposób. Smarujemy okładkę w miejscu przeznaczonym na grzbiet książki, tak by nie wyjść poza linię bigu. Pomocne mogą być nam w tym kawałki papieru, które położymy po dwóch stronach zbigowanego miejsca.

wklejanie wkładu w okładkę / Fot. Małgorzata Michnowiczprzecieranie grzbietu / Fot. Małgorzata MichnowiczNastępnie łączymy wkład z okładką, w taki sposób, by powstała cała książka. Należy pamiętać, by przed wklejeniem sprawdzić gdzie jest przód, a gdzie tył książki, by nie wkleić jej do „góry nogami”. Tak wprawioną książkę można delikatnie postukać w miejscu grzbietu, by klej się lepiej trzymał, albo można ściereczką przetrzeć w tym miejscu. delikatne stukanie w miejscu grzbietu / Fot. Małgorzata Michnowicz

gotowa książka / Fot. Małgorzata MichnowiczTeraz tylko książka musi całkowicie wyschnąć, więc najlepiej pozostawić ją na noc pod ciężarem innych książek. W ten oto sposób nasza książka została naprawiona. Miłego czytania!

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 24

Sortuj komentarze:

jędrzej

jędrzej 12.02.2011 11:38

Ocena: Ocena pozytywna 33 Ocena negatywna 20

klejenie książek jest nietrwałe. najlepiej klejoną książkę zszyć mocną nicią a la album.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Halina Kosmala 15.03.2010 06:53

Ocena: Ocena pozytywna 62 Ocena negatywna 55

Polecam klej Vicol ( do drewna) - jest elastyczny i nie zostawia żadnego śladu.
Według mnie sam klej wystarczy (bez bibułki) Smaruję pędzelkiem grzbiet książki i złożone równo kartki. Łączę, przyciskam - i gotowe. Za efekt ręczę - zużyłam kilogramy kleju na księgozbiór biblioteczny...stale przecież używany...
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Podgórski 15.03.2010 00:22

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 77

Brawo!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marcin Chiliński 30.01.2008 23:39

Ocena: Ocena pozytywna 63 Ocena negatywna 43

Plusik :) ciekawe bardzo ... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przemysław Pawliczuk 09.09.2007 12:20

Ocena: Ocena pozytywna 57 Ocena negatywna 40

No, czekałem na coś takiego. ;]

A co do układu tekstu, to faktycznie - przydałoby się poprawić, bo trochę ciężko się czyta...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Małgorzata Michnowicz 19.08.2007 10:25

Ocena: Ocena pozytywna 57 Ocena negatywna 44

kiedy pisałam ten tekst, zdjęcia były poukładane całkiem inaczej, ale najwyraźniej to nie wyglądało dobrze, dlatego zostało zmienione, ale mimo to mam nadzieję, że wszystko jest czytelne :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Andrzej Zaranek 18.08.2007 21:46

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 40

Wielki plus dla autorki za tekst. Warto jednak pamiętać, że wyrzucanie książek jest barbarzyństwem.
I wielki minus dla redakcji a adiustację graficzną tekstu. Więcej błędów w sztuce edytorskiej popełnić nie można!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Małgorzata Michnowicz 17.08.2007 20:33

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 49

dziękuję :) cóż mogę więcej powiedzieć..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszka Gierczak 17.08.2007 14:49

Ocena: Ocena pozytywna 43 Ocena negatywna 46

+
Jak dla mnie bomba. A kto NIE czytał ten trąba!:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorz Korzeniowski 17.08.2007 14:19

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 44

Fachowe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.