Facebook Google+ Twitter

Zaorać polską piłkę

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-07-23 09:16

Porażka Wisły Kraków w spotkaniu eliminacyjnym do Ligi Mistrzów z drużyną estońską - Levadią Tallin to nie kolejny żart, który serwuje nam najlepsza od lat polska drużyna. To konsekwencja tego, co w ostatnim czasie dzieje się w polskiej piłce.

Niektórzy z uśmiechem na ustach przyjęli informację o rozwiązaniu ligi i zawieszeniu rozgrywek na Ukrainie. A moja odpowiedź na nasze rodzime piekiełko jest taka... zaorać polską piłkę.

Jest dobrze?

Gdyby rzeczywiście zrobić bilans ostatnich lat, to można mówić o znaczącym postępie, jeśli chodzi o najpopularniejszą dyscyplinę sportową w naszym kraju. Reprezentacja dwukrotnie awansowała do finałów mistrzostw świata, po raz pierwszy udało się również wywalczyć miejsce na mistrzostwach Europy. Polscy piłkarze zapukali do drzwi tak wielkich klubów jak Real Madryt, Manchester United czy Arsenal Londyn. Jeszcze niedawno światowe media ekscytowały się możliwymi transferami najlepszych polskich piłkarzy do znaczących klubów za znaczące pieniądze. Nie jest w takim razie tak źle. A jednak.

Problemem polskiej piłki nie jest brak stadionów, brak infrastruktury. Oczywiście zawsze milej ogląda się mecze na stadionie Korony Kielce czy Zagłębia Lubin aniżeli na obiekcie chociażby Łódzkiego Klubu Sportowego czy Odry Wodzisław. Ale powiedzmy, że ten problem jest na bieżąco rozwiązywany. Budowane są stadiony w Poznaniu, Warszawie, Gdańsku, Wrocławiu, powstają kompleksy sportowe dla najmłodszych, które zajmowane są przez tych starszych. Trzeba uzbroić się w cierpliwość i być może za kilka lat i w tym obszarze będziemy się mogli czymś konkretnym pochwalić. Co jest więc problemem polskiej piłki? Polski Związek Piłki Nożnej, leśne dziadki, piłkarska mafia, Fryzjer, korupcja, a może brak strategii rozwoju i jasno wytyczonej wizji, odbiegającej od tej pod tytułem: „jakoś to będzie”?

Przy zielonym, suto zastawionym stoliczku

Ostatnie wydarzenia, zwłaszcza te związane z decyzjami podejmowanymi przy zielonym stoliku przez grono znających się od lat działaczy wpłynęły, jak się okazuje nie tylko na kluby bezpośrednio zainteresowane całym zamieszaniem. Choć rozgrywki ligowe rozpoczynają się lada dzień, nadal tak naprawdę nie wiadomo, w jakim składzie i kiedy ruszy Ekstraklasa. Teoretycznie Widzew Łódź i Łódzki Klub Sportowy to drużyny zdegradowane, a Cracovia Kraków i Korona Kielce to te, które najprawdopodobniej będą mogły przygotowywać się do meczów w najwyższej klasie rozgrywkowej. Teoretycznie, bo przecież oba łódzkie kluby nadal walczą i wierzą, że ich argumentacja zostanie rozpatrzona pozytywnie, a instancje odwoławcze przyznają im rację. Co stanie się, gdy faktycznie Trybunał Arbitrażowy przychyli się do wniosku Widzewa, a Sąd Administracyjny przyzna ŁKS-owi licencję na grę w Ekstraklasie? Milionowe odszkodowania, a może skasowanie rozgrywek i rozpoczęcie ich w połowie sierpnia od samego początku? Co na to sponsorzy, kibice, właściciele drużyn teoretycznie poszkodowanych? Gdzie jest logika? Na pewno nie ma Miodowej w Warszawie.

Czytając fora internetowe można zauważyć wszechobecną niechęć internautów do decyzji PZPN-u. Z drugiej jednak strony, kierujący się sympatiami do konkretnych klubów, kibice z całej Polski przyznają piłkarskiej centrali rację, ponieważ i Widzew i ŁKS na grę w Ekstraklasie przecież nie zasłużyli. Musi być sprawiedliwość mówią jednym głosem, zgadzając się, by w lidze grała słaba Cracovia i Korona Kielce, która po odejściu głównego inwestora jest jedynie cieniem drużyny sprzed 3 lat. Oczywiście problemu by nie było, bo respektowanie prawa w demokratycznym państwie jest zdawałoby się standardem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Najlepszym przykładem (ostatnich lat) jak piłka nożna może narodzić się na nowo jest reprezentacja Stanów Zjednoczonych. Chyba wszyscy zainteresowani futbolem pamiętają jak nasi grajkowie pokonali USA na Mundialu 02? I to pokonali bez problemów. Minęło siedem lat, a te same Stany Zjednoczone właśnie omal nie zdobyły Pucharu Konfederacji. I proszę mi powiedzieć o co chodzi jak w stanach piłka nożna to sport do niedawna tak odległy jak dla nas futbol amerykański. W Stanach to nie jest sport narodowy. Ktoś powie - 'oni mają zaplecze żeby budować potęgę'. A ja spytam: 'czy u nas przypadkiem nie ma takich samych talentów jak wszędzie, czy u nas piłkarze źle zarabiają (bo jak na to co grają to oni zarabiają wręcz za dużo)?' Może my po prostu jesteśmy głupi i my robimy sport narodowy z czegoś z czego nie możemy być dumni. Może powinno się inwestować w siatkówkę, w piłkę ręczną, gdzie są osiągnięcia. Zaplecze każdy ma jakie ma, ale polską piłkę trzeba po prostu ogarnąć. Może my jeszcze nie jesteśmy gotowi na organizację takiej imprezy jak Euro skoro nasza reprezentacja gra jak gra? Przepraszam, że wszystko na przykładzie reprezentacji, ale to odzwierciedla poniekąd sytuacje w polskich klubach i ligach. Tu potrzeba odrodzenia futbolu.

Pozdrawiam ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.