Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

58528 miejsce

"Zapach spalonych kwiatów" zapachem magii. Recenzja książki

Czarownica może dokonywać rzeczy niemożliwych. Ale jest coś, a co może zwielokrotnić jej potęgę lub uczynić zupełnie bezsilną… uczucia. O tym, czy warto łamać zasady i co z tego może wyniknąć dowiemy się z powieści "Zapach spalonych kwiatów".

Joanna od lat próbuje zapanować nad swoim ciałem – kiedy niemal udaje się jej osiągnąć wymarzoną figurę, nagle okazuje się, że jest w ciąży. I tak od setek lat. Ilekroć, któreś z jej dzieci umiera, ona zachodzi w ciążę, by urodzić je na nowo i rozpocząć kolejny cykl życia nieśmiertelnych czarownic. Inne czarownice - Freya i Ingrid dawno nie korzystały z tej możliwości, pierwsza – olśniewająca blond piękność zajmuje się mało magicznym zajęciem, jaką jest posługa barmanki i przygotowuje się do ślubu; druga zaś - pomimo doktoratu, zajmuje spokojne stanowisko w małomiasteczkowej bibliotece chylącej się ku upadkowi.

Zwykłe kobiety, na których ciąży wyrok zakazujący im używania magii. Czymże zaś bez niej są czarownice? W znacznej części ludźmi i nigdy nie godzą się raz na zawsze z sytuacją, w której odbierana jest im część ich tożsamości. Chęć powrotu do magii jest zbyt silna, by się jej dalej opierać – najpierw łamie zakaz Freya, po niej Ingrid, a na końcu matka. Można przecież skinieniem ręki naprawić przypalone ciasto, uleczyć przyjaciółkę lub połączyć miłością, za pomocą słodkiego eliksiru, dwoje kochających się ludzi - drobiazgi, którymi przecież nikogo nie można skrzywdzić.

Brak reakcji ze strony tajemniczej Rady, która setki lat temu zakazała im praktyk, ośmiela kobiety do coraz bardziej zuchwałych działań. Jednocześnie, mocno odczuwalna zaczyna być atmosfera niepokoju. Giną kolejni ludzie, a spokojne dotąd miasteczko zaczyna być areną walki sił, które dotychczas uśpione, budzą się, by siać przerażenie. Wszystkiemu zaś winne wydają się być trzy kobiety i tajemniczy bracia: Bran, narzeczony Frei i jej kochanek Killian.

Pierwsza część serii książek o czarownicach, pióra Melissy de la Cruz to wciągająca, choć rozpoczynająca się niepozornie, opowieść o nadprzyrodzonych istotach i siłach, które przenikają świat ludzi.
Czytając ją, pozwoliłam sobie odpłynąć w lekko senną atmosferę małego miasteczka, które z czasem nabiera atmosfery bliźniaczych lokalizacji u Stephena Kinga. Ludzka walka o swoje prawo do bycia kochanym i małe magiczne grzeszki czarownic są jak codzienne pytanie każdego z nas: czy warto zaryzykować to, co już mamy dla tego, co niemal nieosiągalne, ale przecież wyśnione.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.