Facebook Google+ Twitter

„Zapaśnik” nokautuje w kinach

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-03-19 20:52

Prawdziwa historia fikcyjnej postaci zachwyciła jurorów wielu prestiżowych konkursów. Dwukrotnie nominowany do Oscara obraz „Zapaśnik”, w reżyserii Darrena Aronofsky’ego już jutro ma swoją premierę w polskich kinach.

Plakat Filmowy/materiały promocyjne/SPInka/dystrybutor / Fot. SPInka/dystrybutorRandy "The Ram" Robinson jest zapaśnikiem. Choć lata glorii i chwały, wielkich pieniędzy i sławy już dawno za nim, to Randy wciąż uprawia swój ukochany i nietypowy zawód. Teraz wprawdzie za każdą walkę dostaje grosze, a publiczność składa się z kilkudziesięciu osób. Wraz z wiekiem i ciągłymi fizycznymi i psychicznymi uszkodzeniami ciała legendarny niegdyś zapaśnik staje się coraz słabszy. Jego umęczone nieustannym wysiłkiem ciało powoli odmawia posłuszeństwa, a jedyną na radą na taki stan rzeczy są sterydy i narkotyki.

Pewnego dnia po zakończonej walce serce zapaśnika nie wytrzymuje. Lekarska diagnoza – zawał serca – jednoznacznie przekreśla jego dalszą karierę i możliwość występów na ringu. Pozostaje emerytura. Niestety człowiekowi, które całe życie spędził walcząc trudno odnaleźć się w rzeczywistości. Randy postanawia uspokoić swoje życie. Próbuje związać się z podstarzałą striptizerką i odbudować zniszczone stosunki z porzuconą córką. Jednak realny świat zwykłych ludzi nie jest tak przyjazny jak mogłoby się wydawać. Teraz byłego wrestlera, człowieka porzuconego i samotnego, który sam zgotował sobie piekło czekają prawdziwe zapasy z życiem.

kadr z filmu/materiały promocyjne/SPInka/dystrybutor / Fot. SPInka/dystrybutorOpowieść Darrena Aronofsky’ego choć powstała w zaledwie 35 dni długo nie mogła doczekać się realizacji. Pomysł nakręcenia „Zapaśnika” twórca trzymał w przysłowiowej szufladzie od czasów szkoły filmowej (1992-1993). Historia wrestlera Randy’ego Robinsona, choć fikcyjna dzięki świetnie rozpisanej roli wydaje się nam prawdziwa i zachwyca przenikliwością spojrzenia na otaczający nas świat. Jest to bowiem przypowieść o niewłaściwych decyzjach, które w konsekwencji skazują nas na samotność.

kadr z filmu/materiały promocyjne/SPInka/dystrybutor / Fot. SPInka/dystrybutorI choć tytułowy „Zapaśnik” próbuje oderwać się od przeszłości i stworzyć lepszą przyszłość jest to dla niego niezwykle trudne. Nie umie bowiem odbudować mostów, które sam, będąc u szczytu, niegdyś spalił. Podobnie jest w życiu zwykłych ludzi. Żyjąc szybko z dnia na dzień często nie mamy szansy na moralne rozważana. A do takiej refleksji skłania nas reżyser. I kiedy film kończy się w dość nietypowy, zaskakujący sposób pozostawiając wiele niedopowiedzeń. To okazja, by zastanowić się nad naszym życiem, decyzjami, które podejmujemy i przeszłości, której być może będziemy żałować.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 21.03.2009 14:09

masz racje widać pisałem to na kolanie :) zaraz poprawie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Za dużo mnie razi w tej recenzji. Pozwolisz, że wypiszę błędy, które widzę.
- "historia (...)zachwyca szczerością spojrzenia" - historia nie może mieć szczerego spojrzenia, ani nawet jej reżyser. Reżyser może za to być doskonałym obserwatorem rzeczywistości. "Szczerość" mi tu absolutnie nie pasuje.
- całe zdanie - "Jest to bowiem przypowieść o samotności, ludzkich wyborach, które często wpędzają nas do ślepego zaułka, w którym czeka nas już tylko piekło." Wymieszałeś dwa frazeologizmy i wyszła bzdura.
- "etyczne rozważania nad naszą egzystencją" - rozważania nie mogą być etyczne, najwyżej można powiedzieć zastanawianie się nad własną moralnością i obciąć już egzystencję.
- "do takiej refleksji nakłania nas reżyser" - najwyżej skłania, "nakłaniać" jest bliższe znaczeniu "zmuszać"
- "wyborami które podejmujemy" - podejmuje się decyzje, a wyborów się dokonuje
- "świetną rolą i prawdziwie dobre aktorstwo prezentuje" - pomijam że powinno być "świetną rolę", natomiast ogólnie jest to masło maślane
- "nie łatwa" - oczywiście niełatwa - nie z przymiotnikami razem
- "Dźwięki do filmu skomponował " - może i ujdzie, ale brzmi sztucznie, lepiej "muzykę"
- na koniec interpunkcja - "obok którego" - przecinek przed całą frazą; poza tym brakuje masy przecinków, ale już się nie czepiam

Mam nadzieję, że nie masz mi złe wymienienia tych błędów, bo tak naprawdę nie Ty odpowiadasz za korektę własnego tekstu. Pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zawsze jak widzę plakat do tego filmu to mi się przypomina Durczok :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.