Facebook Google+ Twitter

Zapiski z kontenerowego getta

Rozwiązanie problemu lokatorów zalegających z opłatami za mieszkanie? Coraz częściej samorządy sięgają do pomysłu stawiania tzw. kontenerowych osiedli. Choć zdania w tej sprawie są podzielone, nie da się uciec od tematu marginalizacji obywateli "drugiej kategorii".

Kontenerowe osiedle jako tymczasowa budynki szkolne w Finlandii / Fot. FerraroIle ich jest, nikt dokładnie nie wie. Wiadomo natomiast, że stały się złotym środkiem władz samorządowych na "niesfornych" lokatorów, zalegających z czynszem, dla których brakuje lokali socjalnych z prawdziwego zdarzenia. Ale powodów do powstawania kolejnych kontenerowych osiedli na obrzeżach miast, jest tak dużo ile urzędów miast. Cieszyłam się jak głupia (...) Po 11 latach spędzonych w schronisku dla matek z dziećmi to było jak cud. I okolica fajna, blisko lasu, cisza, spokój. I miejsca dość, dwa pokoje, jeden połączony z aneksem kuchennym, łazienka z prysznicem i umywalką. Wszystko ładne, zadbane. Nam więcej nie trzeba - mówiła dla Gazety Wyborczej Maria Cieślewicz, mieszkanka bydgoskiego osiedla kontenerowego. A to działa już od 2009 r., władze miasta wydały na nie 2 miliony złotych, zapewniając przy tym jego przyszłych lokatorów o samych pozytywach nowych lokali. Niestety z czasem się okazało, że zapomniały wspomnieć o bardzo wysokich opłatach za ogrzewanie (do kontenerów przyłączany jest tylko prąd) sięgających nawet 700 - 1 tys. zł czy wszechobecnej wilgoci, z czasem zamieniającej się w grzyb na ścianach (zbudowane z blach kontenery nie przepuszczają powietrza). Kontenerowe osiedla powstały już m.in. na Górnym Śląsku czy podwarszawskim Józefowie, a wielkie kontrowersje budowa podobnych wywołuje od miesięcy w Poznaniu.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.